Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

pawlus224    1475

Ale które są te dobre z natury i po czym je poznać?

Nic nie daje gwarancji udanego związku i naiwne jest zakładanie, że rok znajomości z dziewczyną będzie gwarancją udanego i długiego związku. Często zbyt dużo uwagi i swojego obecnego czy przyszłego życia podporządkowujemy związkowi który może się rozlecieć a wraz z nim całe życiowe plany które były snute po nocach. I trzeba od nowa odbudowywać relacje koleżeńskie, jakoś zapełniać swój wolny czas czy szukać innych zajęć.

 

Dlatego trzeba żyć dla siebie i nigdy (!!!) nie rezygnować z tego co się lubi ,kocha , co daje satysfakcję i co jest pasją tylko dlatego ,że jakaś przybłąkana dziewczyna która cholera wie z kąd sie przy nas znalazła chce "nas" na siłę zmienić .Trzeba żyć dla siebie i czerpać tą siłę do życia z swych pasji , radości itp. , bo jeśli mówimy do dziewczyny "jesteś moim życiem" , to nie ma sie co dziwić , że gdy "nas" zostawi , świat się wali ;)

 

Stasiek dobrze mówisz , ale z drugiej strony "jest ryzyko jest zabawa" (?) Dlatego nie każdy powstrzyma się przed snuciem planów itp. w których ważną rolę gra ta którą sie aktualnie kocha ...

To chyba jak w toto-lotku szansa jakaś jest , ale mało kto "trafia" szczęśliwy numerek :D

Edytowano przez pawlus224

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Michufarmer    21

Dlatego trzeba żyć dla siebie i nigdy (!!!) nie rezygnować z tego co się lubi ,kocha , co daje satysfakcję i co jest pasją tylko dlatego ,że jakaś przybłąkana dziewczyna która cholera wie z kąd sie przy nas znalazła chce "nas" na siłę zmienić .Trzeba żyć dla siebie i czerpać tą siłę do życia z swych pasji , radości itp. , bo jeśli mówimy do dziewczyny "jesteś moim życiem" , to nie ma sie co dziwić , że gdy "nas" zostawi , świat się wali ;)

 

 

Mądre słowa! Rozumiem, że mając drugą połówkę trzeba ją uwzględniać w swoich planach itp, ale nie rozumiem jak można rezygnować ze wszystkiego bo ona/on tego chce - chore jak dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

martina oczywiście, że możesz wiedzieć. Wtedy miała 14 lat... I przez te wszystkie lata byłem taki głupi, że za nią dałbym sobie rękę uciąć, a teraz co, k.... nie miałbym ręki....

pawlus224 masz w 100% rację, że trzeba żyć dla siebie i że nie można rezygnować ze swoich marzeń dla innej osoby. Bo ta osoba dla której by się zrobiło wszystko może nasze życie w jednej chwili zamienić w koszmar i cierpienie.... Co z tego, że ty jesteś wierny i nie widzisz świata poza swoją ukochaną jak ona "lata na boki", a prosto w Twoje oczy kłąmie, że jesteś dla niej całym światem.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie powinno się nikogo zmieniać. Nie można z czegoś rezygnować jeśli się to lubi, każdy jest jaki jest. Każdy z nas ma swoje zalety, wady, ambicje, plany, marzenia. Mając różne zainteresowania świat staje się ciekawszy. Jeśli osobom zależy to wręcz będą kibicować tej drugiej w tym co robi bo będą cieszyć się z tego czego dokonuje, o czym myśli , coś co sprawia jej radość i daje spełnienie w życiu :) Takie moje skromne zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rogas    16

Powiedziałbym żeby Ci polać, ale piszesz o takiej porze, że już chyba nie trzeba ;p

 

Studia...fajnie było..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mora    14

Śledzę ten temat, chociaż dotyczy mnie pośrednio ( mam dzieci w Waszym wieku) i postawa niektórych panów tutaj budzi przygnębienie.i myślę,że niejedna rozsądna dziewczyna omija ich szerokim łukiem.Z drugiej strony , kto poważny szuka dziewczyny "na życie" po dyskotekach?

Siedząc przed komputerem, nie wychodząc do realnych ludzi, nie patrząc w oczy drugiemu człowiekowi, nie obserwując z daleka tej przyszłej (kiedy ona/on nie wie,że ktoś patrzy i myśli), nie słuchając, co starsi i doświadczeni podpowiadają- trudno będzie dobrze wybrać.

Mam radę dla młodych ludzi : patrzcie na rodziców potencjalnego partnera/partnerki. Jak się do siebie odnoszą , czy mają wady, których absolutnie nie tolerujecie , a nawet, czy ich wygląd was nie odrzuca bo za jakieś 20-25 lat będziecie mieli w domu coś bardzo zbliżonego. Coś, co dzisiaj zaledwie irytuje, po latach może wzbudzać gniew lub odrazę.Jednocześnie stale pracujcie nad sobą, żeby być interesującymi dla partnera przez długie lata.

Wymagając od siebie macie moralne prawo wymagać od innych.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawlus224    1475

Ale kto powiedział ,że swoje "połówki" poznajemy tylko przez internet , czy tylko na dyskotece ?

Kogo omija szerokim łukiem ? mnie ? (bardzo prawdopodobne :D;) )

 

Z resztą , myslę ,że i na dyskotece można poznać ciekawą osobę (nie kazda dziewczyna to stała bywalczyni dyskotek , mająca od niedzieli do srody co tydzien nowego chłopaka , napewno znajdą się tam i fajne dziewczyny wyciągnięte na tą dyskoteke przez ich koleżanki (opisane wyżej) które są absolutnym ich przeciwieństwem :)

 

Przecież w waszych czasach też były dyskoteki tylko nazywane zabawami , i napewno też nie jedną głupotę w życiu zrobiłas na takiej dyskotece :) teraz czasy się zmieniły , jest wiecej bezposredniosci , mniej szacunku , więcej chamstwa itp. ale nawet w takich warunkach można dostrzec wartościowego człowieka , nawet na dyskotece lub przez internet -powiedziałbym nawet ,że w internecie jest sporo porządnych dziewczyn "szarych myszek" które też chcą kochac a nie mają siły przebicia przez te "wylansowane" "wyzwolone" laski , a dużo więcej sobą reprezentują i można w nich dużo wiecej tych porządanych cech odkryć :)

 

No ale dobra nie znam się na tyle ,żeby pisac takie sentencje :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mora    14

masz rację, uderzyłam w ten stół może niepotrzebnie, bo skoro tak wiele osób pisze na ten temat, to na pewno jest to efekt długich przemyśleń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lechu1602    5

w internecie jest sporo porządnych dziewczyn "szarych myszek" które też chcą kochac a nie mają siły przebicia przez te "wylansowane" "wyzwolone" laski , a dużo więcej sobą reprezentują i można w nich dużo wiecej tych porządanych cech odkryć

 

 

pawlus 224, zgadzam się z tobą, w internecie i w realu jest sporo porządnych dziewczyn, które są niezauważalne przez te jak to nazwałeś wyzwolone laski, które robią wszystko żeby zostać zauważone. Uważam że takie właśnie dziewczyny ( te porządne oczywiście) też powinny być obiektem zainteresowań facetów. ktoś mi kiedyś powiedział mądrą rzecz " jak będziesz szukał sobie dziewczyny to najpierw patrz na charakter i stosunek do innych ludzi, a dopiero później na urodę, bo uroda przeminie a charakter zostanie do końca"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

cinek1808    27

trochę inna kolejność najpierw uroda później charakter bo kobieta musi mieć jedno i drugie.to musi iść w parzę z sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

4718zetor    46

Moja sąsiadeczka śmiga bizonem w żniwa aż milo normalnie na usługi bizonem jeździ kobietka cos kolo 30 lat. Trzydziestką również jęździ tak jak autem tylko niech sobie zrobi to prawko w końcu bo jak ja zatrzymaja to kiepsko bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesmag    52

trzydziestka w trzydziestce-przy takim zestawie prawko to szczegół :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

GoRAL1    63

I literek na początek!!!

 

Ej chłopie chłopie smieszny jesteś, ale żebym cie kiedyś nie musiał zbierać z ulicy. Zawsze jak jeżdżę do motocyklisty to pierwsze co mam w głowie: ,,Żyje czy nie żyje?". No cóż ja tam zostaje przy swoich turystykach i jeździe z rozumem a nie "adrenaliną"...

Tak pkoledzy ,jeżeli za szybko będziecie pedzić w góry to możecie liczyć na koleżanke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



wiesmag    52

może któryś w stolarni pracuje-"wyrób trumien"-warto się poznać-upust może być :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach





wiesmag    52

cisza was dziwi-przecież jest marzec,i każdy szanujący się kocur jest na "polowaniu"-przecież gatunek tak sam od siebie nie przetrwa,o przetrwanie trzeba się postarać.

wy dwaj też byście mogli miałczeć pod jakimś płotem,na jakąś kotkę,może byście się przyczynili do poprawienia demograficznej zapaści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lechu1602    5

wiesmag a z kąd wiesz że właśnie nie jestem z jakąś kotką?? a swoją drogą to fajna metafora, (Szacun!!)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

janusz20    105

Co jak co ale tych kocurów (prawdziwych) mam serdecznie dość. nie da się przy tym hałasie skupić nad snem itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesmag    52

@lechu1602-jeśli pojawił się uśmiech na twojej twarzy,i twojej kotki-to warto było szare komórki ruszyć-dzięki za uznanie

 

@janusz20-ja wolę się "przespać" niż spać-a jestem w tej dobrej sytuacji że od kilkunastu lat mam z kim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

leonardo111    31

JACEK 456788 u nas kiedyś był też taki ''ochroniarz" mówił że wszystkim da rade z każdym na chciał jak to mówisz na ''solówkę'' wysoki mocny prawie codziennie na siłowni na bramce jeszcze z trzema innymi ochroniarzami zawsze mądry w gębie i jak skończył... czasem też trzeba samemu wrócić do domu był lekko napity i taka chudzina co miał chyba z 17 lat wtedy z zaskoczenia gazem mu w oczy w kolana a póżniej pomiędzy chyba 6 i 7 krąg jedno mocne precyzyjne uderzenie i sobie już nogami nie rusza ale ma jeszcze silniejsze ręce i dobrze na wózku inwalidzkim śmiga...

Edytowano przez leonardo111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×