Skocz do zawartości

Polecane posty

hubertuss    511

Dokładnie tak jest jak ktos ma pojecie to wie mniej więcej co i jak zresztą ludzie wybierają naukę mniej więcej pod kątem swoich zainteresowań, więc chcą to potem w życiu robić czego się nauczyli. Dla studentki kierunków związanych z rolnictwem narzekający w tv rolnik nie koniecznie musi być straszny i przedstawiać obraz wsi.

Dziewczyny szukac nikomu nie mam zamiaru kazdy musi sam sobie znaleźć taką jaka mu pasuje.

Ten zestaw obowiązków to dziewczynie na pierwszej randce przedstawić czy jak ? Coś czuje że z takim podejściem ciężko będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie zawsze wybierają to co ich interesuję, czasem wybierają to gdzie się dostaną. smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    511

Moim zdaniem nie najlepszy pomysł, potem ci ludzie albo nie pracują w tym zawodzie, mają problem ze znalezieniem innej pracy ze wzgledu na wykształcenia, albo studia traktuja na zasadzie odbębnić i dostac papier. tylko nieznaczna część z tych co nie interesuje ich dany kierunek podejdzie do tego poważnie. Osobiście gdyby mi zależało na jakimś kierunku, wybrałbym inna uczelnie, ale w życiu to czym nie jestem zainteresowany.

Edytowano przez brzozak2
interpunkcja, ortografia, literowki!!!! nie jest najlepszym pomyslem napisanie 100 slow bez zadnego przecinka, kropki czy myslnika!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafftti    2

Życie na wsi nie oznacza,że dziewczyna musi siedzieć w domu i krowy obrządzać. Ja na przykład prowadzę gospodarstwo a moja narzeczona prowadzi swoją działalność gospodarczą 10 km od domu i jest ok. Czasem ja jej pojadę po towar czasem ona mi coś tam pomoże, ale tak ogólnie to dajemy sobie bez problemu sami. Wszystko zależy do czego my chcemy mieć żone? Jak do zapie... to sobie pracownika wynajmij a żona niech robi coś pożytecznego co lubi. Aha i najlepsze! Ostatnio mi koleżanka opowiadała jak zapisała się do szkoły rolniczej i poszła na pierwsze zajęcia. Idzie sobie korytarzem i szuka swojej klasy i nagle szok. Stwierdziła, że to musi być jej klasa. Sami faceci i wszyscy w dzinsowych kurtkach i koszulach flanelowych wciągniętych w spodnie. Dziewczyna już się zżyła z klasą i stwierdziła, że chłopaki są naprawdę w porządku ale ubierają się jak ich ojce. Miała im o tym powiedzieć ale boi się, że się na nią obrażą. Coś w tym jest! Tak mi zawsze mama tłumaczyła, żebym nie żałował kasy na ciuchy bo jak cię widzą tak cię piszą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

yyyy dzisiejszy stereotyp rolnika to len, ktory zyje dostatnio z doplat i jeszcze mu sie na emeryture skladaja.

Ten stereotyp dopiero się tworzy. Ale dziwisz się? Media cały czas pokazują jak to miliardy euro pakowane jest w wieś, telewizja jak pokazuje gospodarstwa to tylko z nowym traktorem i kombajnem. Do tego jeszcze chłop narzekający na wszystko. I "Mieszczuch" w to wierzy bo na wsi to był jedynie przejazdem jak jechał na wakacje albo u rodziny na święta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

nie dziwie sie i tak jak mowisz tutaj medialna propaganda i narzekanie rolnikow robi swoje.


Do zobaczenie na innym forum dla profesjnonalnych rolnikow, portal spolecznosciowy to nie dla mnie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

No właśnie. Na forum jest także dużo takich, mimo młodego wieku już narzekają na wszystko. Ale i tak nie chcą porzucić tego zawodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A Ja mam ze Swoją umowę, że ona na gospodarstwo nie wchodzi. Oboje jesteśmy z tego zadowoleni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buchaj007    0

Ludzie co to za dziwne wyliczenia i porównania. Oczywiśce ze 100 h można żyć na wyzszym poziomie niz z 20 to normalka ale po co porównywać to do życia w miescie to dwie rózne bajki ten co zaranbia 4 tys za 10 lat może zarabiać 10 jak bedzie zaradny w rolnictwie nie ma możliwości tak dużego wzrostu dochodów bez zmiany areału czy ilosci sztuk a czym człowiek starszy tym pracować ciężej. Pozatym tak jak niektórzy pisali 8 h odpracujesz no ci za 10 tys może deko więcej i lezysz sobie wekendami samochodu kupowac nie musisz bo coraaz więcej służbowych jest nawet dla pracowników niższych szczebli. Tak więc zycie na wsi i w miescie jest zupełnie inne i oczywiście zalezy jak je sobie człowiek urządzi bo są też bogaci rolnicy i biedni mieszczanie.

Jak ktoś ma ponad 100 ha to najczęściej ma na tą ziemię kredyt...w końcu nikt ziemi za darmo nie rozdawał..... Sprzęt na mały areał dużo mniej kosztuje.... na 30 ha kupisz kombajn za 300 tyś...natomiast na ponad 600 ha musisz już wydać 1mln...(tyle gdzieś kosztuje CRka...

Owszem łatwo policzyć że duży może więcej a wiec i tez więcej zarabia... Tylko nikt nie dodaje ze też więcej pracuje.... ktoś kto ma do 30 ha jak się uprze to może dodatkowo się zatrudnić "w mieście" natomiast przy ponad 100 ha musisz zatrudnić pracownika....któremu musisz zapłacić....

No i tu kolejne schody... Jak licho będziesz płacił stać cie będzie tylko na menela spod sklepu.... no ale wtenczas o poszanowaniu maszyny czy o wydajnej pracy możesz zapomnieć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    718

100ha = większy sprzęt więc bez sensu jest twierdzenie że:

Owszem łatwo policzyć że duży może więcej a wiec i tez więcej zarabia... Tylko nikt nie dodaje ze też więcej pracuje.... ktoś kto ma do 30 ha jak się uprze to może dodatkowo się zatrudnić "w mieście" natomiast przy ponad 100 ha musisz zatrudnić pracownika....któremu musisz zapłacić....

Na 30ha wystarczy 80km, na 100 trzeba 160-200km. Biorę pod uwagę tylko produkcję zbóż. To tak jak wydojenie 100 krów na karuzeli a wydojenie 30 dojarką bezprzewodową. Zamiast ciągać opryskiwacz 400l czepiasz 2000l.

 

Znam osobę która obrabia 25ha zetorem 7711 i dodatkowo pracuje w mieście - z pracy się utrzymuje, ziemia to dochód dodatkowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Syty    0

Na wiosce mojego kolegi ze studiów jest facet po 30, ma ok 60-70ha i obrabia je MF255, kolega twierdzi że jeszcze nie było żeby się z czasem nie wyrobił i coś zasiał lub zebrał zapuźno. Ale żona ma spokój :) - chłop całe dnie w polu ona siedzi sobie w domku nic nie robi bo zwierząt nie mają i kase liczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Ciekawe jaką grupę społeczną reprezentują wypowiadający się?


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1piotr1    11

a wy się tu " pocicie" już 22 strony a wystarczy wejść na forum kobiece i macie czarno na białym kto was zechce ..... :blink: i nie powiedział bym ze to są puste lale bo to tak jak by powiedzieć o af ze zbiera samych wieśniaków ..... :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

moze mialy niektore racje ale przez takich kilku mieszkancow wsi myslacych w ten sposob i tak traktujacych swe dziewczyny pozniej opinia jest taka dla kazdego rolnika . przeciez teraz jak ktos sie strara i ma checi to w domu ma luksusy i zyje sie na bardzo dobrym poziomie a i jak sie ma rodzicow takich to tez mozna sobie nowy dom postawic i mieszkac na swoim

a co do pustych panienek to troche sie zle wyrazilem moze ale takie tez sa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Rzeczywiście coś w tym jest - co piszą te dziewczyny. Możemy to krytykować, ale tak naprawdę, większość z nas mniej lub bardziej postępuje jak ten chłopak. Gospodarstwo najważniejsze. Popatrzcie co się dzieje. Ceny ziemi jak z kosmosu - rolnik kupuje. Ceny maszyn jak z kosmosu - rolnik kupuje. Każdy tłumaczy sobie, że tak trzeba, że to modernizacja itp. Myślę, że trzeba wiedzieć gdzie jest granica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie to jest mało dziewczyn które, chciały by zostać na gospodarstwie albo odwrotnie np.ja u niej pisze się na to ,ale brak a jak są to nie chcą się babrać bo jak ona będzie potem wyglądała. Lubie pracować w gospodarstwie i tyle chociaż na AF nie ma takich dziewczyn ,a może się mylę.Farmerki jakby co to na GG.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki21l    5

Rzeczywiście coś w tym jest - co piszą te dziewczyny. Możemy to krytykować, ale tak naprawdę, większość z nas mniej lub bardziej postępuje jak ten chłopak. Gospodarstwo najważniejsze. Popatrzcie co się dzieje. Ceny ziemi jak z kosmosu - rolnik kupuje. Ceny maszyn jak z kosmosu - rolnik kupuje. Każdy tłumaczy sobie, że tak trzeba, że to modernizacja itp. Myślę, że trzeba wiedzieć gdzie jest granica.

tak sobie pomyśleć, jeżdzi się autem jakimś gruchotem żeby tylko jechał, a tu tyle tysi, się ładuje w gospodare, żeby choć trochę podgonićte szybkie tępo nowoczesności, kurcze przecież to co się zarobi na gosp, to sie ładuje spowrotem w tzw pole, a marne ochłapy na na dom, itp. pisze miedzy innymi o sobie, rolnik jest rolnik, i będzie wolał klime w ciągniku niż w aucie, już nie raz sobie postanowiłem sprzedaje zboże i kupuje dobry samochód, no ale oczywiście siła wyższa i i zakup nowego siewnika,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Koledzy ale porównujecie pracownika do przedsiębiorcy, bo przedsiębiorca w mieście też inwestuje w zakład. A pracownik nie ma w co inwestować tylko dom, samochód itp.

 

 

Więc zależy czy ktoś chcę być przedsiębiorcą czy pracownikiem??


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoda    18

Ale dużo racji w tym wątku było niestety. Chyba teraz wiadomo dlaczego tak trudno dziewczynę znaleźć. Pora otworzyć oczy i popatrzeć trochę poza granice własnego pola i podwórka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×