Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
StasiekS    72

Tak się zastanawiam, czy szukając dziewczyny przedstawicie je swoim krowom aby wyraziły zgodę na Wasz związek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Łeee, źle napisałem:( spotkałem takie dziewczyny tylko, że wszystkie już zajęte są....

 

StasiekS ale kto ma wyrazić zgodę? Dziewczyny czy krowy? ;p;p;p

 

;p ;p ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lechu1602    5

StasiekS tak mówisz jak byś sam musiał przedstawiać swoje dziewczyny krowom czy tam na odwrót.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Przedstawiać nie trzeba, wystarczy poinformować przyszłą małżonkę o jej obowiązkach :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lechu1602    5

cinek 1808, zadałeś jedno z najtrudniejszych pytań jakie zadaje sobie mężczyzna. powiem tak: ślub z rozsądnej miłości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Chwila, chwila.... a co na to byk....?

Wreszcie się temat rozkręci.

Sąsiada się pewnie ucieszy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Panowie, jeszcze kwestia taka.... jaki profil gospodarki? Bo np przy dużych chlewniach to się żyć nie da jak wentylatory włączą - za kare nie chciałbym tam mieszkać. Pobudka o 4 rano do dojenia też specjalnie nie zachęca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co do ślubu czy z rozsądku czy z miłości to pewnie, że z rozsądku bo miłość to bzdura która nie istnieje :P

 

Oj StasiekS zamilkł, czyżbyś lechu1602 trafił w 10-siątkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lechu1602    5

no nie wiem dominikziemniak czy sam rozsądek wystarczy, bo jak byś się tylko nim kierował to może byś miał żonę z dużym majątkiem np w postaci ha ale pytanie czy wyłbyś ją w stanie utrzymać ( np na rękach) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    450

cinek 1808, zadałeś jedno z najtrudniejszych pytań jakie zadaje sobie mężczyzna. powiem tak: ślub z rozsądnej miłości :)

 

Jest i rozsądek i miłość - wilk syty i owca cała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

mam pytanie ślub z rozsądku czy z miłości

Z rozsądku i z miłości (czyt.uczucia, chęci bezinteresownej opieki nad drugą osobą) bo miłość bez tego pierwszego to ślepa jest jak to mówią, a znów z samego rozsądku bez jakiegokolwiek uczucia będzie pusta i nie wytrwa długo, ktoś nie wytrzyma i odejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek456788    0

jakie tam trzeba chcieć doić krowy trzeba tylko przywyczajać dziewczynę pomalu do pracy wiem co mówię moja justynka jest na 3-roku na studiach i już mi powiedziała że będzie i pracować w szkole może jako nauczycielka lub w banku w każdym razie w tym kierunku co studiuje a po godzinach będzie pracować umnie. w końcu Piękna Blondynka jak marzenie prawie wszyscy z wioski mi się pytają gdzie takie możana spotkać i śmieją się czy nie ma siostry na początku miałem obawy co do niej że nie przyjdziena wieś ale jak jej powiedziałem że jestem rolnikiem odpowiedziała mi ze jej to nie przeszkadz wedługmnie to jakiś sterotyp że na wsi dziewczyny nie chcą zostać nawet jest i wyrozumiała przecierz na wsi często wiosna jak jest siew czy orki lub w sianokosy czy żniwa lub usługa się trafi całe niedziele w polu zarywam a do niej dopiero wieczorem jade poczekajcie jeszcze troche jak w mieście zabraknie pracy dla młodych to będzie nawał dziewczyn na wieś za chlebem i na to się za nośi w polskiej polityce .Pozdrawiam

Edytowano przez jacek456788

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Piękne marzenia. A co jeśli nie znajdzie pracy w okolicy? Albo jedyną pracą będzie posada sprzątaczki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

@jacek456788-są miejskie dzielnice w których nie ma nawet etatu sprzątaczki,a jakoś tłumnie na wieś się nie rwą-a blokowiska po dawnych PGR-znajdź tam pannę?

 

za chlebem-chyba żartujesz-wolą do GOPSu,aby na "wino" było :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Slonce owszem, każdy powinien mieć szacunek do siebie. Lecz nie wiem czemu ale wydaje mi się, iż częściej brakuje go kobietą. Oczywiście nie wszystkim, żeby była jasność :P

@dominikuziemniak chyba na Twoje pytanie można by odpowiedzieć argumentem @gofiaczka, kiedyś wspomniała iż utarło się, że dziewczynom zwyczajnie więcej rzeczy, zachowań nie wypada, może i miała rację

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×