Skocz do zawartości

Polecane posty

WHATEVER


rogas    16

Słońce ale jak to nie dostałaś rózy? "Za moich czasów" na sggw zrobiliśmy taki numer, że dziewczynom z akademików, które były wolne kupiliśmy po kwiatku i grupą chodziliśmy od jednej do drugiej.

Podobnie w dzień kobiet ale wtedy kupiliśmy dla całego roku:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

gofiaczek    74

Kitusie są dobre na każdą okazję :P

 

A co do tematu to wczoraj wieczorem oglądałam w TVP INFO dokument polski "Zapoznam panią" z 2005 roku (lub jak kto woli 2561 odcinek "Mody na sukces :D ). Może ktoś oglądał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

twix123    0

Kitusie są dobre na każdą okazję :P

 

A co do tematu to wczoraj wieczorem oglądałam w TVP INFO dokument polski "Zapoznam panią" z 2005 roku (lub jak kto woli 2561 odcinek "Mody na sukces :D ). Może ktoś oglądał?

 

Ja oglądałem Ten dokument.. Bk była. Ale fajne krajobrazy tam mają.

Edytowano przez twix123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Słońce ale jak to nie dostałaś rózy? "Za moich czasów" na sggw zrobiliśmy taki numer, że dziewczynom z akademików, które były wolne kupiliśmy po kwiatku i grupą chodziliśmy od jednej do drugiej.

Podobnie w dzień kobiet ale wtedy kupiliśmy dla całego roku:)

Dostałam i to nawet od jednego Agrofotowicza (jeszcze raz dziękuję).

Takie akcje to pamiętam za czasów liceum na Dzień Kobiet, do tej pory mam zasuszone róże z tej okazji, a w ramach podziękowań z koleżankami obdarowywałyśmy kolegów z klasy w ich święto śmiesznymi drobnostkami.

Opiszcie o co chodziło z tym polskim dokumentem bo nie oglądałam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

twix123    0

Taki dokument "reportaż" o trzech kawalerach (w zasadzie troche starszych panach) z małopolskich wsi szukających kobiet na resztę życia z nimi na wsi. Jeden nawet się z kimś spotkał ale nie wiadomo czy coś z tego było.Takie sobie w sumie. Trwało około 30 minut. Jedynie co tam fajnego było to fajne krajobrazy. I nazwa wsi "Nadzieja".

Boże uchowaj żeby któreś z nas agrofotowiczów/agrofotowiczek znalazł się w takiej sytuacji. Bo samemu na starość to nudno i smutno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach




Filipoo    14

jak dzień singla tooo :D wasze zdrowie ale gardło moje!!! :Dczas dębowe otworzyć :D :D a jak koleżanki żyją? :) uwodzą chłopaków? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

gofiaczek    74

A tam Walentynki, Dzień Singla... jutro jest moje prawdziwe święto :P :P

 

A co do reportażu to podobał mi się i jestem bardzo ciekawa jak się skończyła przygoda tych panów z kobietami, z którymi się poznali :) I druga sprawa dużo zwierząt w bliskim otoczeniu ludzi, nie wiem czy było to na potrzeby telewizji czy na co dzień tak tam jest. Ale widać przywiązanie do nich i dobre traktowanie, baaardzo mnie to ujęło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To ja dzisiaj mam dwa święta, prócz Dnia Singla mam Dzień Smutasa. Słucham sobie Dżemu itp, a fajne jest wykonanie "Do kołyski" Magdy Welc, mimo że i tak oryginał lepszy to mała ma 11 lat, a głos dojrzałej kobiety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro    163

Dżem to lepiej skonsumować :D a słuchałaś kiedyś czegoś takiego jak Klincz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

gofiaczek    74

To ja dzisiaj mam dwa święta, prócz Dnia Singla mam Dzień Smutasa. Słucham sobie Dżemu itp, a fajne jest wykonanie "Do kołyski" Magdy Welc, mimo że i tak oryginał lepszy to mała ma 11 lat, a głos dojrzałej kobiety...

 

 

Ja uwielbiam tę piosenkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Niom ja uwielbiam "Do kołyski". @gofiaczku..powiadasz, że masz jutro święto.hmm może Święto Pączka :P, a ja jutro może będę robiła :D palce lizać ;)

 

@jaro nie, nie słuchałam, zapodaj link

Edytowano przez Profil usunięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


twix123    0

@słonce Nie smuć się bardzo proszę. :rolleyes:

@gofiaczek MI się wydaje że tak po prostu jest, te zwierzęta raczej nie były na "pokaz" dla filmu. A swoją drogą ciekawie jak się potoczyły losy tych panów.

 

Smażyłem własnie śledzie i też przypomniało mi się o TŁUSTYM CZWARTKU. Pączusie mmm pychotka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ta pierwsza to dla mnie nic szczególnego ale druga ma dobry tekst ;):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@twix123 smażyłeś śledzie?? :o ciekawe zjawisko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach





Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×