Skocz do zawartości

Polecane posty

Cinek8541    75

 

Właśnie Panowie jak to kiedyś kiedyś @gofiaczek wspominała zima przyjdzie i nie będzie do kogo się przytulić i nastały mrozy a w stópki zimno :P

ja to mam 5 i... 1\2 kota tak więc mam spory wybór jakby co...i słodkie mruczenie też jest B)

 

gorzej singlom,oni to mogą marznąć

jak to się dzisiaj ładnie nazywa...wszędzie ta amerykanizacja <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

hehe ;) gdyby to było takie proste ;)

 

Nic w tym dziwnego by nie było gdyby te słowa padły z ust mężczyzn, ale kobiet ...

 

Przecież to my chłopaki jesteśmy w troszkę trudniejszej sytuacji, bo to my musimy się o was starać, a wy tylko możecie przebierać w ''towarze''. :P

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dawid18    1

Ale mnie tu dawno nie było :) i widzę wiele nowych twarzy, pozdrawiam wszystkich z mroznej Wielkopolski :wacko:

 

 

Też pozdrawiam z zimnej WLKP u mnie -14 a u cb ile?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cinek8541    75

Nic w tym dziwnego by nie było gdyby te słowa padły z ust mężczyzn, ale kobiet ...

 

bo to my musimy się o was starać

Może to dziwnie zabrzmi...bo winno paść z ust przedstawicielki płci pięknej-ale to tylko nam się tak wydaje,że to my zdobywamy kobiety-a co taaam ja mogę żyć w takiej błogiej nieświadomości :ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oj @samczyk1991 my też możemy chcieć się starać i wykazać ale trzeba dać nam szansę :):P ale jakby nie było to Wasza taka bardziej męska rola działać :D i wychodzić z inicjatywą :/ bo gdyby dziewczyna pierwsza wyciągała w kółko rękę to też źle

Edytowano przez Profil usunięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cinek8541    75

Wcale nie-jedno magiczne słowo (dość często ostatnio słyszane) równouprawnienie.To i w tej dziedzinie możecie się ...wykazać :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
natalia123    0

Nic w tym dziwnego by nie było gdyby te słowa padły z ust mężczyzn, ale kobiet ...

 

Przecież to my chłopaki jesteśmy w troszkę trudniejszej sytuacji, bo to my musimy się o was starać, a wy tylko możecie przebierać w ''towarze''. :P

 

tiaaa o ile jeszcze wy płeć meska macie jeszcze odwagę się starać oczywiscie co niektórzy;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pewnie i masz rację :D dlatego każdy musi walczyć o swoje szczęście osobiście póki jest na to czas :) jak to w piosence Kayah :P (dlatego poszłam mimo wszystko na egzamin bez nauki, ryzyk fizyk a może uda się) i miałam prócz normalnych typowych pytań jedno: charakterystyka i co daje odkładnica cylindryczna :D (ubaw wśród koleżanek). Fakt w pługu ale co dalej:D

Edytowano przez Profil usunięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cinek8541    75

Popieram, dwoje musi chcieć inaczej nic z tego nie wyjdzie ;)

 

 

taki hit z przed lat...ale aktualny co nie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

 

 

tiaaa o ile jeszcze wy płeć meska macie jeszcze odwagę się starać oczywiscie co niektórzy;)

 

Ja nie mam tej odwagi, chyba, że po dorobince alkocholu :P

 

Ja w święta miałem sytuacje w firmie. Do pomocy przy ciastach przez tydzień pomagała cudna blond dziewucha. Chłopaki to do mnie gadali: ''Ty, Daniel idź do niej zagadaj, zobacz jak dziś się wymalowała, zapewne dla Ciebie bo ty najmłodszy''. Ja już miałem chęć zagadać, ale jak dowiedziałem się od koleżanki, że to córka kierowniczki to spękałem i nie poszłem bo ja u jej matki jestem spalony :(

Jakby jej matka zobaczyła nas rtazem to byłby mój koniec :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cinek8541    75

ale jak dowiedziałem się od koleżanki, że to córka kierowniczki to spękałem i nie poszłem bo ja u jej matki jestem spalony :(

 

o to rzeczywiście...zapora nie do przejścia...trzeba było próbować,kierowniczka też człowiek :ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

(@samczyk 'alkoholu');) fakt zrozumiałe, że bałeś się straty etatu ale z drugiej strony nie przekonasz, a może babeczka w rzeczywistości o gołębim sercu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
natalia123    0

Ja nie mam tej odwagi, chyba, że po dorobince alkocholu :P

 

Ja w święta miałem sytuacje w firmie. Do pomocy przy ciastach przez tydzień pomagała cudna blond dziewucha. Chłopaki to do mnie gadali: ''Ty, Daniel idź do niej zagadaj, zobacz jak dziś się wymalowała, zapewne dla Ciebie bo ty najmłodszy''. Ja już miałem chęć zagadać, ale jak dowiedziałem się od koleżanki, że to córka kierowniczki to spękałem i nie poszłem bo ja u jej matki jestem spalony :(

Jakby jej matka zobaczyła nas rtazem to byłby mój koniec :(

 

Może jeszcze los skrzyżuje wasze drogi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twix123    0

<p>

<br />

ze skrajnosci w skrajnosc jak to ostanio bywa ,w lodzkim tez zimno i jeszcze ten wiatr.polecam sage malinową wlasnie pije i pozdrawiam goraco!<br />

</p>

<p>Ja też własnie piję sagę malinową, chory jestem już trzeci dzień. Byłem przy ulach zobaczyć i się rozchorowałem. Długo mnie nie było ale nie mam nawet siły do was pisać.</p>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
natalia123    0

<p></p>

<p>Ja też własnie piję sagę malinową, chory jestem już trzeci dzień. Byłem przy ulach zobaczyć i się rozchorowałem. Długo mnie nie było ale nie mam nawet siły do was pisać.</p>

 

 

To mówicie saga malinowa na nogi szybko stawia ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twix123    0

@natalia123 Pierwszego dnia tabletki syropy itd. Nie pomogły! Teraz tylko herbatka z miodem z własnej pasieki i ewentualnie troszkę śliwowicy łąckiej od górali i człowieka stawia na nogi od razu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twix123    0

@cinek8541 Drożdży?? Po co nie kumam.

Saga normalna malinowa z dodatkiem miodu i śliwowica przywieziona z łącka. receptury nie znam.

Edytowano przez twix123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cinek8541    75

@cinek8541 Drożdży?? Po co nie kumam.

:ph34r: ...nie ważne

śliwowica

sam własnie odpowiedziałeś

 

może wróćmy do tematu...bo znowu obumrze,a tego byśmy nie chcieli :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

@cinek8541 Drożdży?? Po co nie kumam.

Saga normalna malinowa z dodatkiem miodu i śliwowica przywieziona z łącka. receptury nie znam.

A wiesz co to jest bimber?? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×