Skocz do zawartości

Polecane posty

Tomasz78    344

ee tam nowa nie znaczy że skuteczna

:tw_cakeslice:ciacho później ćwiczenia:445_lifter: i na to samo wychodzi 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    344

jakie cuda Teska poczyniła,

lodóweczkę pod prąd podłączyła ,

trzyma w niej rozmaite słodkości,

lecz nie dla z forum gości ,

szuka po necie najnowszej diety ,

wzorowe zachowanie takiej kobiety,

lecz jak by się podzieliła z nami,

koszmary o kaloriach nie śniły by się nocami ;)

 

 

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roman4321    78

Pyszności lepiej w lodowce niech czekają 

A kalorie pod kolderką najlepiej się spalają 

Tak  z dziewczyną dużo trenować

niż do lodówki w nocy wędrować :P

Może się która zdecyduje i lista do mnie zredaguje 

Perfumem delikatnym skorpiony 

Do koperty wsadzony lakiem zaklejony

A najlepiej jak dziewczyna wiadomosc wyśle

I tak sobie myślę żeby się nie bały 

I częsciej  się usmiechały 

Edytowano przez Roman4321
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roman4321    78

Luka puka każdy Tesi szuka 

A Tesia  dużo biega i ostro trenuje 

Wiele też wymaga,  bata nie żałuje 

Kto by to wytrzymał i dotrzymał kroku 

Przed świętami nie wyrobie, chyba w przyszłym roku ;)

 

Edytowano przez Roman4321
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZosiaSamosia    146

Szczędziliscie na prezencik to i szuka gdzie indziej ;) A powiem tak że warta dużo i jeszcze wiecej, więc radzę bez targowania. :)

Edytowano przez ZosiaSamosia
  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roman4321    78

Cóż prezencik niespodzianka by był 

Jak to  szczędzi ? wkręty śrubokręty na bogato i z ochotą każdy chciał przyjść z robotą 

Bez targowania mówisz no ciekawe ciekawe 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PRIMO    194

Cóś zaraźliwa ta poezja najpierw Romuś się zaraził a teraz to i Tomaszka dopadło :D

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

Taa, no może jeszcze samolot po nią wyślesz?     :P  pamiętaj, im bardziej będziesz się starał, tym kobieta bardziej niedostępna, dasz palec, to Ci upierd*li pół ręki.    

Edytowano przez Sean

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

A kto Ci powiedział że ja daje palec?   :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

Abonent niedostępny, abonent niedostępny.   :)

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×