Skocz do zawartości

Polecane posty

ZosiaSamosia    146
11 godzin temu, aletes napisał:

Tak mi dzisiaj w ucho wpadła9_9

Mi wpadło dzisiaj to. ;) i tak się złożyło że na myśl przyszedł mi Twój wpis ;)

 

7 minut temu, withanight napisał:

No pierwszy raz to zawsze tak bez doświadczenia xD

Za drugim i każdym następnym razem będzie lepiej i łatwiej :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
withanight    283

Zosia to ile Ty już tych trzydziestek naprawiłaś ?o.OxD 

Edytowano przez withanight

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZosiaSamosia    146

A widzisz, tak ostatnio to przypominam sobie, że byczek (nieduży ok. 100 kg) zerwał łańcuch nie miałam żadnej szekli więc szybko drucik do dziureczki, dwa razy okreciłam. Naganialam się za nim żeby wreszcie na swoje miejsce wrócił, ale wrócił. :D Teraz za karę stoi na dwóch solidnych łańcuchach. I ani mu w głowie szukanie nowych wrażen. :D;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

no ja bez drucika, to się boję z domu wyjść:D Jak to mówią, nie rób dziadostwa przywiąż drutem xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roman4321    78

Bo z drutem zawsze pewniej  czasem nawet sam  się prostuje 

Tak się zastanawiam robiąc hamulce walka bym nie wyciągał  no ale wymaga to większej gimnastyki i częstej zmiany pozycji :P

Edytowano przez Roman4321

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roman4321    78

jak która za tym optuje to drut szybko się prostuje

bo wszystko zależy jak leży bo jak stoji to brojixD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

kominiarka na głowę i można broić :ph34r:

będziemy się martwić, jak nie pójdzie zgodnie z planem:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZosiaSamosia    146

A co Ty tam chcesz broic w kominiarce? Zamaskowany bandyto, co? :P Jeśli coś pójdzie nie tak to wtedy areszt... domowy :P;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    73

Hej bandyta:x a przyniesiesz prezent? Czy ja znowu jak Jasio Fasola mam sobie pod choinkę postawić i udawać zdziwienie ,,to dla mnie"...???

Edytowano przez aletes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

a co byś chciała?

bo jak drogie, to nie będzie, dobiero co dzisiaj pożyczkę wziąłem na nawóz;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    410

Wyślesz tonę saletry kurierem i będzie git. Raczej się nie obrazi:P

Ja dwie tony to sam dowieziesz i jeszcze obiad dostaniesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

ja się migam? Zaraz piszę list do premiera "jak żyć", 290zl mi zostało, trza odwołać świętaxD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

tylko prezenty wam w głowie:P, a wódka na święta? Jakby ten niespodziewany gość do drzwi zapukał?xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roman4321    78

Wymyślać kombinować cudować 

A potem zalega po kątach się przewraca 

Bez prezentów nie przejdzie? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×