Skocz do zawartości

Polecane posty

aletes    65

Etam...nie poddawaj sięxD jeszcze ze trzy wiadra  lodowatej wody na niego wylejesz i zrobi co zechcesz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    286

Jak Ty taka mądra to sama jemu radę daj.     xD   

      Podobny obraz         

Edytowano przez Sean

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    286

Wiem co Wam się marzy     :P      Podobny obraz ZAPOMNIJCIE!!!!!      :D  Znalezione obrazy dla zapytania dziewczyna na koniu galop xD

                  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    286

A co Ty dzisiaj taka nie do żartów?     :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PRIMO    189
10 minut temu, Sean napisał:

A co Ty dzisiaj taka nie do żartów?     :)

Sean to są te dni kiedy trzeba się trzymać dystans bo w przeciwnym razie oberwiesz po głowie za nic B|

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    286

Z kobietami to się lepiej nie zadawać.     :)  Ciągle mają muchy w nosie.    :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZosiaSamosia    142

Że o co Wam chodzi co? A z Wami to zawsze da się gadać? :) Jak nam się trafią trzy dni w miesiącu to zaraz wielkie halo jakby było o co! :P:)

Edytowano przez ZosiaSamosia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZosiaSamosia    142
12 minut temu, LuckyLuke12345 napisał:

Bez kjia nie podchódz ;-)

Kijem to możesz dostać po głowie! :P

 

13 minut temu, Sean napisał:

Z kobietami to się lepiej nie zadawać.     :)  Ciągle mają muchy w nosie.    :P

Bo Ty masz baby w nosie :P

Edytowano przez ZosiaSamosia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZosiaSamosia    142
Napisano (edytowany)

Te czy nie te dni, nie ważne. ;) wp***dol zawsze można spuścić. ;) Tresura taka. Ułożyć Was trzeba.  :P

Edytowano przez ZosiaSamosia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×