Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@statek nie każdy jest buhajem, który posiada stado oddanych pierwiastek. biggrin.gifbiggrin.gifbiggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Ja mam tylko nadzieję że kol.Alzheimer :D nie zabierze mi tego czego całkiem nadrabiać nie muszę -ba pewnie mógłbym obdzielić co najmniej kilka osób :D :D .

@jaro, chciałeś podtrzymać na duchu młodszych kolegów? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Umówmy się że ja nawet tego słowa nie znam :D .

 

@karolu-litości to już drugi raz coś mi imputujesz...zrozum że ja mam swoje zasady i już.Tak ciężko zrozumieć ?Ja tam maszyny i tak powoli kupię ,to co ktoś o tym powie guzik mnie obchodzi a sam sobie będę mógł powiedzieć że nikt mi za darmo nic nie dał.

Ale i tak tego nie zrozumiesz...

Edytowano przez jaro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Gotuję rosół, ktoś chętny? ;D ;D ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja mogę naleśniki albo spaghetti na drugie danie zrobić. biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Gotuję rosół, ktoś chętny? ;D ;D ;)

A gdzie go gotujesz ?-i nie chodzi mi o odpowiedzi typu "w kuchni" :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Warszawa akademiki SGGW :P, ciekawe czy któryś odważyłby się przyjechać :P:D co prawda ja dopiero wstaję ale za parę godzin obiad może być :D:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Co studiujesz? Który akademik? biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin309    7

No to widzę ze z kolegi Famer21 ogromny szczęsciarz...

tylko pogratulować i życzyć miłośći i wytrwałości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ogrodnictwo, a reszta to tajemnica :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

jak na razie to ja śniadanie zjadłam :D a rosołek będzie oj będzie w godzinach popołudniowych :D oj @asiulka92 to wpadaj do mnie:D ja zapraszam :D:P zawsze więcej rąk do pracy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Warszawa akademiki SGGW :P, ciekawe czy któryś odważyłby się przyjechać :P:D co prawda ja dopiero wstaję ale za parę godzin obiad może być :D:P

 

 

Ja się odważyłbym tyle że dzieci nie chcą jechać -może rosołu nie lubią bo ja wiem ?:D .

A SGGW powinna być zlokalizowana na jakimś zadu...iu a nie w Warszawie (im bliżej mnie tym lepiej :D )-bo niby z nazwy wiejska a zapewne takiego prawdziwego rolnika ciężko tam uświadczyć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luku1988    0

hihi niektórzy to chyba chcą KOBIETE NIEWOLONIKA w gospodarce :blink:

skoro większość z nas chce pozostać na gospodarce i tak się spełniać zawodowo (tak bym rzekł)

to nikt nie powinien dziwić się że dziewczyny tez maja jakieś plany na przyszłość :P

 

ale prawda jest taka że jak będziecie sie na wzajem KOCHAC to nic nie stawnie wam na drodze B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cinek8541    75

jak na razie to ja śniadanie zjadłam :D a rosołek będzie oj będzie w godzinach popołudniowych :D oj @asiulka92 to wpadaj do mnie:D ja zapraszam :D:P zawsze więcej rąk do pracy :D

gdzie kucharek sześć...szkoda,że ta zacna uczelnia nie jest trochę bliżej,bo jeść zimny rosołek <_<

Edytowano przez Cinek8541

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej24871    12

 

 

ale prawda jest taka że jak będziecie sie na wzajem KOCHAC to nic nie stawnie wam na drodze B)

A jak miłość minie .. to co pozostanie??? Byle nie dziecko . Luku mam nadzieje że żartowałeś , comon ogarnij się życie to nie bajka. Miłość jest fajna , ale żeby nie przysłaniała trzeźwego myślenia , bo z zakochanych smarkaczy to zazwyczaj życiowe tragedie powstają i niekoniecznie mam na myśli ich życia (nie zawsze oczywiście)

Edytowano przez Andrzej24871

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luku1988    0
A jak miłość minie .. to co pozostanie??? Byle nie dziecko . Luku mam nadzieje że żartowałeś , comon ogarnij się życie to nie bajka. Miłość jest fajna , ale żeby nie przysłaniała trzeźwego myślenia , bo z zakochanych smarkaczy to zazwyczaj życiowe tragedie powstają i niekoniecznie mam na myśli ich życia (nie zawsze oczywiście)

 

wybacz troszke sie zagalopowałem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×