Skocz do zawartości

Polecane posty

Meg5    344

Zaraz tam czegoś bronić ,pójdziesz sobie na zwolnienie lekarskie .B|  Ale ,choćby na'' czterech'' pójdziesz  do pracy . 

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1935

Fajnie że dzielisz pasję z mężem , ale z całym szacunkiem - nie sądzę żebyś potrafiła Go zastąpić w 100% w nawale jakichś prac polowych . Też byś musiała nieźle główkować by wszystko ogarnąć .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344

To nie sądź ,ale byś się pewnie zdziwił . Niemniej przez  jakiś czas dałabym radę  . Już sobie nie myśl, że wiem tylko jak ciągnik wygląda i nic poza tym . Nie jestem głupia ,by  żyć w słodkiej niewiedzy  ,a potem   obudzić się z ręką w nocniku . Lubię wiedzieć ,umieć ,nie muszę tego robić ,ale mieć pojęcie chce we wszystkim co dotyczy mojego życia .  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

A mnie gospodarstwo po prostu nieustannie ciekawi. Co dziennie jest inaczej. Jestem niepoprawną optymistką.

Szowinistyczny tekst między mężczyznami, mojego ojca: "Nie pokazuj jej za dużo, bo nie będziemy jej potrzebni".

U mnie wygląda tak, iż rodzice sugerują mi, abym sprzedała gospodarstwo, bo szkoda zdrowia i nerwów.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1935

No to się chwali Meg . No i przykładowo potrafiła byś podczepić maszyny i pojechać - wykosić , podsuszyć , sprasować  , przywieźć i zrobić sianokiszonkę ?

Edytowano przez zetorki12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344
2 minuty temu, zetorki12 napisał:

No i przykładowo potrafiła byś podczepić maszyny i pojechać - wykosić , podsuszyć , sprasować  , przywieźć i zrobić sianokiszonkę ?

Wszystko co wymieniłeś  i jeszcze więcej .   Nie ma pracy w gosp . przy którym bym nie była , by mieć pojęcie ,by w razie czego  wiedzieć jak się za to zabrać .  Spokojnie to działa w obie strony ,Mąż nie umrze z głodu  jak mnie nie ma ,wypierze i sprzątnie jako tako .  :10_wink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1935

Ło panie . Normalnie zaraz zacznę zazdrościć Twojemu mężowi . Wiem że kobiety "potrafią" , ale wiem też , że nie wszystkie , a tu proszę .:20_kissing_smiling_eyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZosiaSamosia    99
Meg....Mogę Ci mnożyć przyklady gdzie najpierw dziewczyny a potem żony rolników pracują na etatach jako: nauczycielki, pielęgniarki, urzędniczki czy ksiegowe. Fajnie wspierają mężow w ich profesjii, naprawdę. To w niczym nie koliduje. Rzeczywiście gdyby mąż zachorowal czy zmarl to byłby pewien problem aby gospodarstwo funkcjonowało dalej. Zresztą ja sama miałabym problem gdybym została sama, chociaż pracuje w gospodarstwie. Nie wolno kogoś skreślać jeżeli ma gospodarstwo, bo czasy się zmieniły. Dam Ci taki przykład: mój mąż miał dziewczynę w swoim wieku (są odemnie deko starsi) dziewczyna po skonczeniu szkoły średniej miała wizję że skończy studia (fajnie) wtedy zbudziła się w niej księżniczka bo skoro ona studiuje to przecież nie będzie żoną rolnika! No i co? Dziewczę wróciło ze studiów, a że w głowie pusto to etat ma na kasie w markecie. Męża miała (księcia z bajki) już go nie ma, odszedł do innej. Więc może te księżniczki zaczęłyby poprostu myśleć inaczej niż szkapy z klapkami na oczach.
  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1935

Też sądzę że Meg przesadza z tą współpracą . Każdy żyje w innych realiach . Meg , a co jeżeli w jednym czasie obydwojgu przydarzy się choroba? Wszystkiego i tak nie przewidzisz i się nie zabezpieczysz na przeciwności losu . Planować i wybiegać w przyszłość trzeba , no ale bez skrajności .

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    243

Wszyscy tu piszący mają pewne swoje racje, jednak nie oszukujmy się, jeżeli zostanie się tylko jedno z małżonków, to jest to zazwyczaj początek końca gospodarstwa, jeszcze facet może trochę pociągnie sam, ale kobieta sama sobie nie poradzi, to tylko takie pitolenie że ja sobie bym poradziła    :)   owszem jest taka możliwość jak są w gospodarstwie pracownicy, to może jeszcze, ale jak nie ma to tylko takie pier**l*nie kotka za pomocą młotka. To coś tak jak kobiety uważają się za kto  wie jakich kierowców, do czasu aż nie trzeba zmienić koła albo coś naprawić.         :P                            

Edytowano przez Sean

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    243

Zosiu, Szacunek Wielki dla Ciebie że przynajmniej znasz realia i umiesz się do tego przyznać.     :)     

Maleńka Jesteś Wielka.     :P     

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×