Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Odnośnie nauki to dziś egzamin z praktyk był. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasZ2008    18

Jak się do fendta za 400 tys,zapnie byle jaki pług i w dodatku nie umie sie go ustawić to wcale wyższego plonu się nie osiągnie,no nawet jak już bedzie sie mialo pług za 100 tys to tez trzeba umiec go ustawić.A jak ktoś umie orac to 30 letnią c360 lepiej zaorze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polmot8014h    0

Rolnikix wykład bardzo trafny idealnie opisałeś to co wszyscy wiedzą a dyskutują o tym bo to fajny temat :-) jak przeczytałem pierwszy raz temat to powstrzymać się nie mogłem nad lekturą a jest co czytać. A i jeszcze szacun dla założyciela chyba rekordowy temat :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Co tam wielce w pługu do ustawiania jest kąt orki, głębokość, ustawienie klepisk. Zresztą i tak do każdego pola się dostraja, ale to w pracy się robi te 10-20 metrów automatycznie mi się ustawia wszystko..

Hehe dobre chłopaki jesteście, temat o laske na bamberstwo i się kłócą o ustawienie pługa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pora na mały żarcik:D

Mąż przychodzi niespodziewanie do domu. Patrzy - a na balkonie na wpół rozebrany mężczyzna.

- Jak pan się tutaj znalazł?

- Skakałem ze spadochronem, zaczepiłem o pański balkon.

- No dobra, niech pan wejdzie do środka, napijemy się herbaty.

- A nie jest pan zdziwiony?

- Mnie, panie, już nic nie zdziwi. Wczoraj u nas w łazience jeden geolog ropy poszukiwał.... :D:D

 

i jeszcze jeden:

Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.

- Nic na tej ziemi nie rośnie?

- A no nic - wzdycha Antek.

- A jakby tak zasiać kukurydzę?

- Aaa... jakby zasiać, to by urosła. :D:)

Edytowano przez Profil usunięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cinek8541    75

Jeden z moich ulubionych:

żniwa,rolnik bierze kosę,wychodzi za stodołę,patrzy na pole a tam pusto,drapie się w głowę:

-o ch....a zapomniałem zasiać.

 

albo ten:

Jedzie rolnik autostradą,jedzie sobie jedzie,w pewnej chwili widzi na poboczu tirówkę.Postanawia,że ją podwiezie.Kobieta wsiada z chęcią i auto odjeżdża.Mija 5,10minut w końcu"panna" (zaniepokojona zaistniała sytuacją)nawiązuje rozmowę:

-uprawia Pan seks?

-nie w tym roku tylko pszenicę i buraki.

p.s

jakoś temacik przycichł B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pinki2008    0

Ale wiecie co, ja z znających młodych rolników (nie ma ich aż tak wiele)

To albo tacy którzy tylko pomagają rodzicom i latają na imprezy a dziewczyna to musi być lalunia (nie urażając nikogo)

Albo tacy którzy poza ziemią świata nie widzą a dziewczyna to aby najlepiej była ładna, chciała robić na gospodarce, mieć dzieci, obiady gotowac, pranie itd..

Oczywiście nie generalizuję ale akurat ja takich znam :)

I nawet jak chłopak jest ok to jego rodzice np.nie wyobrażają sobie aby przyszła na gosp.dziewczyna która do stajni nie pójdzie lub coś w tym stylu.

 

@danield28 na pewno chłopacy Ci powiedzą że masz wielkie szczescie :)

 

Ale tez chłopy, zamiast siedzieć w kółko na agroforum ruszcie się aby jakąś dziewczynę znaleźć.

Choc i nieraz przez neta można znaleźć (ja tak poznałam swojego narzeczonego).

Ale szczerzę, jak się skończy szkołę, siedzi tylko w domu to niby jak można kogoś spotkać?? Nikłe szanse.

 

Mam na wsi znajomą co ma ok 30 lat, i z 10ha ziemi i zawsze nie miała chłopaka no bo w domu siedziała więc i jak mogła go znaleźć aż tu nagle robili u nas nową wodę i gdzieś zakręcił sie koło niej stary kawaler pracujący w wodociagach od 1,5 roku są małżeństwem i mają dziecko. Więc cuda się zdarzają bo gdyby nie on to pewnie w ogóle by nie znalazła męża.

 

A i jeszcze jedno, jak się znajdzie dziewczyna co kocha to i na gosp. pójdzie.

Ja uwielbiam wieś, na gosp.mogę robić w kółko ale hmm..jak będzie potrzeba to i na koniec polski pojadę za swoim narzeczonym.

I działa to w drugą stronę, gdy przypadkiem byłoby tak że ja musiałabym zostać na gosp. on zostałby ze mną i mi pomagał a w razie potrzeby rzuciłby pracę (choć chłopakowi z miasta b.trudno byłoby wszystko ogarnąć, dużo i tak się nauczył, ale te całe oranie w polu, pryskanie itd to dla neigo kosmos). I podejrzewam że gdyby była sytuacja że mamy wybierać między moją gosp. a jego pracą w mieście zapewne zostalibyśmy u mnie. Tylko że należy on do normalnych chłopaków nie takich którzy mają problem aby udzwignąć 15kg ziemniaków.

Tak samo jest z dziewczynami, wystarczy aby była normalna, nie taka której tylko w głowie imprezy i zapewne też na gosp.przyjdzie tylko nie można jej nakazywać robić tego czy tamtego, może mieszkać na wsi, a pracowac w mieście jak będzie chciała.

 

 

szczera prawda nie ważne skąd pochodzisz liczy się miłość ja też znam takie osoby facet ze wsi a kobieta z miasta która poszła za mężem na wieś i teraz razem zajmują się gospodarstwem i razem chodzą do obory i doją krowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jendrzej    9

Jeśli kobieta szuka ideału faceta ,tego kawalu poniżej to raczej marne jej szanse na znalezienie swojej drogiej polówki :lol:

Modlitwa wieczorna kobiety:

 

Ojcze nasz, który jesteś w niebie

Mam taką wielką prośbę do Ciebie

Daj mi faceta i ma być bogaty

Ma mieć Ferrari - za cash nie na raty

Duże mieszkanie, a najlepiej willę

Ma mnie wciąż słuchać, nie tylko przez chwilę

Ma mnie zadowalać kiedy mam ochotę

Śniadanie mi robić - nie tylko w sobotę

Oglądać romanse, biżuterię kupić

W życiu mym nie będzie mógł się nigdy upić

Nie chcę nigdy widzieć jego własnej matki

Ja wydaję kasę - on płaci podatki

On nie ma kolegów - ja mam koleżanki

Kont ma mieć on wiele - okoliczne banki

Złotych kart bez liku, czeków co nie miara

Jak mi to załatwisz - wzrośnie moja wiara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    987

Student na bardzo ważnym ustnym egzaminie słyszy od profesora:

- Spóźniłeś się, ale może to i lepiej, mam dość wyklepanych regułek na pamięć. Zadam ci jedno ale konkretne pytanie. Odpowiesz to zdajesz wszystko, nie odpowiesz, zmarnowane 3 lata.

- Student na to, ok zaryzykuję.

- A więc, czy u krów przeprowadza się aborcję?

- Student siedzi myśli 5 min, 10 min, 20 min, godz. i mówi, nie będę przedłużał, nie wiem...

- Źle! Zła odpowiedź, oblałeś, zmarnowałeś sobie 3 lata!

- Załamany idzie do baru, siada i zamawia 50ml i piwo i wypija. Sytuacja powtarza się przez kilka godz.

- nagle barman się tym zainteresował, podchodzi i pyta:

ej, co ci jest, masz jakiś problem?

- Weź się odczep i tak nie zrozumiesz!!

- Barman nie odpuszcza i:

no powiedz, może ci będę umiał pomóc.

- Załamany student na to: No dobra, zadam ci pytanie, czy u krów przeprowadza się aborcję?

- Barman pomyślał, popatrzył na niego i mówi:

To żeś się chłopie wpier...dolił !!!

:P

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

no to ja napiszę jakie cechy powinna mieć idealna kobieta według większości facetów

-na balu powinna być damą

-w domu kochającą żoną i matką

- w sypialni dziwką ;)

PS.

w ostatnim przykładzie bynajmniej nie chodzi o to żeby traktować kobietę jak dziwkę, tylko żeby miała odpowiedni temperament

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jeśli kobieta szuka ideału faceta ,tego kawalu poniżej to raczej marne jej szanse na znalezienie swojej drogiej polówki :lol:

Modlitwa wieczorna kobiety:

 

Ojcze nasz, który jesteś w niebie

Mam taką wielką prośbę do Ciebie

Daj mi faceta i ma być bogaty

Ma mieć Ferrari - za cash nie na raty

Duże mieszkanie, a najlepiej willę

Ma mnie wciąż słuchać, nie tylko przez chwilę

Ma mnie zadowalać kiedy mam ochotę

Śniadanie mi robić - nie tylko w sobotę

Oglądać romanse, biżuterię kupić

W życiu mym nie będzie mógł się nigdy upić

Nie chcę nigdy widzieć jego własnej matki

Ja wydaję kasę - on płaci podatki

On nie ma kolegów - ja mam koleżanki

Kont ma mieć on wiele - okoliczne banki

Złotych kart bez liku, czeków co nie miara

Jak mi to załatwisz - wzrośnie moja wiara.

Przeczytałam ową modlitwę i przypomniało mi się, że dzisiaj w aptece podeszła do mnie Jola Rutowicz :D, ktoś mógłby pomyśleć że pewnie dziwnie się zachowywała i wydziwiała, a nie ;), całkiem sympatyczna w rozmowie;), taka zwyczajna, nie można nikogo oceniać po pozorach ;)

 

@binek, prawda stara jak świat, która zawsze będzie aktualna :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    987

Binek 3 pt. się wie że temperament w sypialni. Takową napotkać nie jest łatwo i nie chodzi mi nawet że do stałego związku, tylko w ogóle ciężko jest takiej doświadczyć nawet przez chwilę. Wspomnienia po takiej chyba zostają do końca życia :rolleyes:

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Na wspominany temperament :D trzeba też jakiś czas poczekać Drodzy Panowie :D aby dać możliwość uzewnętrznienia go, bo akurat ja uważam, że on drzemie w każdej tylko zależy jak bardzo jest ukryty i nawet spokojna dziewczyna może mieć ochotę pokazać pazury tym samym nieźle zaskoczyć :D:P (pomijam zakonnice :D )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

"chcesz zapomnieć o sexie, ożeń się" niestety w tym powiedzeniu jest dużo prawdy. O ile podczas chodzenia z sobą dziewczyna ma "ten" temperament to jakoś po ślubie jest coraz mniejszy. Później pojawia się dziecko i cała uwaga kobiety jest skierowana na nie, a facet idzie na boczny tor :( do tego wieczorne bóle głowy i migreny. W końcu czujemy się jak maszynki potrzebne tylko do zarabiania pieniędzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wniosek z tego taki, że nie warto się z niczym spieszyć. Niestety muszę @binek stwierdzić, że trochę prawdy w tym jest co napisałeś, a może nawet cała :/. Nie ma co ukrywać, z czasem priorytety nieco się zmieniają wraz z otaczającą rzeczywistością

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    987

Skoro jest tak jak piszecie, wniosek jest jeden. Nie ma co sobie żałować w młodości. Bo później tego się nie nadrobi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

"chcesz zapomnieć o sexie, ożeń się" niestety w tym powiedzeniu jest dużo prawdy. O ile podczas chodzenia z sobą dziewczyna ma "ten" temperament to jakoś po ślubie jest coraz mniejszy. Później pojawia się dziecko i cała uwaga kobiety jest skierowana na nie, a facet idzie na boczny tor :( do tego wieczorne bóle głowy i migreny. W końcu czujemy się jak maszynki potrzebne tylko do zarabiania pieniędzy

A potem się dziwić ze facet ma kochankę na boku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Z temperamentami w łóżku u dziewczyn to różnie. Zalezy na ją się trafi. Jedna kocha seks, druga od czasu do czasu lubi, a inna to cnotka nie wydymka.. Gorzej z takimi co nie mogą bez niego żyć i im bardziej się je przyciśnie i odpływają przy Tobie, tym więcej next time chcą, a Ty (otarcia - mlody i szalony :D ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gofiaczek    74

Ja feministką nie jestem, a mężczyzn sąsiadów... hmm jak na złość mało. :D

 

Widzę, że dziewczyny na forum lubią traktory i kombajny. Ja się przyznaję, że też lubię, ale tylko patrzeć.:D Jazda traktorem jest mi obojętna i nie odczuwam mega przyjemności, a kombajnem jeszcze nie próbowałam :D i też nie mogę znaleźć, więc to raczej nie jest przyczyna.

 

Co do łożka to zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami, ale tylko po trochu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×