Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Sean    292

Ja tylko kompa odpaliłem, a Ta już jest za mną,Ty się doigrasz, zobaczysz że zaczną o nas gadać. :D    :lol:  :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Najwięcej o nas to gadasz Ty i to dużo nie na temat . :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    292

Ty siebie pogrążysz i mnie utopisz, jak dalej będziesz uprawiać ten proceder.     :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Sean ,ale co nie reagujesz z Pigmeiem ...tu jeden do narzeczonej się przyznał i do tego że nie do końca morale trzyma ?  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Wiedziałam że też się tu czai  :D  No jak Panowie , można tak przed ślubem ?  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    292

Ty mi ciągle wytkasz że się pewnie źle prowadzę.    :P  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Napisano (edytowany)

Ależ skąd ,ja się grzecznie pytam skarbnicę wiedzy co z takim fantem zrobić ?   :D

Pigmei co tak ucichłeś ,a tak szukałeś ze mną dialogu rano ?   :D   

A jeszcze i zetorki o coś pytał ...? Otóż  sama się nie określę ,bo być może będzie to zbyt surowa ocena ,albo wręcz przeciwnie .....krótko mówiąc nieobiektywna . Jaka jestem wiedzą Ci co mnie  dobrze znają i ich by wypadało zapytać ,ale nie masz takiej możliwości ,czyli musisz pozostać w niewiedzy . :)

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pigmei    68
Napisano (edytowany)

Taa czai się  :P   , jak lis może, całą noc się skrada a nad ranem ucieka :lol:

Edit Rano to Ty mnie zaczepiłaś .

Nawet nie chcę cytować bo jeszcze myslami pobłądzisz i bzdurę napiszesz ;)

Edytowano przez Pigmei

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Napisano (edytowany)

A to przez Seana ,ponieważ manipuluje jak przy starym traktorze . :P  

 

 

Nawet nie chcę cytować bo jeszcze myslami pobłądzisz i bzdurę napiszesz  ;)

A to bardzo Ci na tym zależy ,bym bzdur nie pisała ? I czemu zaraz bzdury w Twoim mniemaniu ,czyżbyś był znawcą ...jedynym ,niepodzielnym ?  ;)

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    292

Przed ślubem,to zależy wszystko od sytuacji.      :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pigmei    68

No Sean popatrz co narobiłeś,  Meg  troszkę się pogubiła i to z Twojego powodu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    292

Pigmei, to że Ciebie Meg zaczepia to przeze mnie.    :P  :lol:  :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Napisano (edytowany)

No widać że Sean mniej dziś wypił  :lol:

 

 

Przed ślubem,to zależy wszystko od sytuacji.       :P

Hmm a jaka  sytuacja musi zaistnieć by jednak przed ,lub odwrotnie ? :D

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pigmei    68

Nie, to że namieszałeś jej w głowie, dobrze że nie gdzieś indziej bo dopiero była by afera :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Napisano (edytowany)

Pigmei ,Ty takie porównania ...oj fuj ....zobaczysz ksiądz Ci nie da rozgrzeszenia . :lol:

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    292
Napisano (edytowany)

No jakbym przy cewce zaczął grzebać i manipulować to mogłoby się jakieś zwarcie zrobić. Dobrze że tylko przy starym traktorze manipuluję.   :P    :lol:

Edytowano przez Sean

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pigmei    68

Oj tam wszystko jest dla ludzi, nawet kosmate myśli, a i ksiądz to facet jakby nie patrzeć :P , zrozumie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Oj Pigmei ,rano Ci negowałam powagę ,a teraz już nad stałością się zastanawiam ,bo Ty grzeszysz myślą ,słowem ...a co z uczynkami ?  :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pigmei    68
Napisano (edytowany)

Chyba lepiej samą myślą niż uczynkiem, no nie? :D  po jeziorze suchą nogą nie stąpam więc święty nie jestem

 

Edytowano przez Pigmei

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Zdecydowanie tak ,ale myślałam ,że Ty nie masz takich myśli.   :D   Uciekam ,bo jeszcze trochę i za dużo z Ciebie wyciągnę  :lol:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    345

Narzeczone,narzeczeni później sluby i wesela a skąd wziąć później na rozwód 3tys dla adwokatów :D
Nie ma się czym cieszyć i chwalić lepiej pomyśleć zawczasu,ze korzyści mało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    336

mało wiesz a dużo piszesz ,trzeba tak dobrac swoja połowe aby sie nie rozwodzić ,a jesli nawet to tak aby sie sprawiedliwie podzielić i zeby na adwokata starczyło B)

ale cóż dzis młodzi lekko i rozpustnie żyja więc ,pewnie stąd takie podejście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    345
Napisano (edytowany)

Nigdy nawet po kilkunastu latach bycia razem nie można powiedziec,ze się jest dobrze do siebie dobranym.Jest się niby z kimś przez 20lat a tu nagle okazuje się,ze on lub ona ma kochanka/e na boku.
Więc wiem co mówię i pisze.
Dawniej ludzie brali ślub wedle przymusu rodziców.Pozniej,ze niby z własnych chęci.Wiec indywidualne podejście to jest.

A co jeśli po ślubie okaże się facet skurczybykiem który będzie się znęcał psychicznie i fizycznie?Przed ślubem jest mydlenie oczu i pokazywanie dobrotliwosci ;)
Też z nim trzeba być ,bo przecież ślub to zobowiązanie do końca życia...).

Edytowano przez Ansja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    292
Napisano (edytowany)

mało wiesz a dużo piszesz ,trzeba tak dobrac swoja połowe aby sie nie rozwodzić ,a jesli nawet to tak aby sie sprawiedliwie podzielić i zeby na adwokata starczyło B)

ale cóż dzis młodzi lekko i rozpustnie żyja więc ,pewnie stąd takie podejście

Kurde Tomek, ostatnio mało się zgadzamy, ale tu muszę Ciebie poprzeć. Zawsze powtarzam , małżeństwo to nie jest zabawa, a ślub chyba coś znaczy, jeżeli jest coś nie tak, to do cholery najpierw trzeba próbować naprawić a nie od razu szukać adwokata.

Nie dziwię się bardzo młodym, bo to jeszcze głupie, ale tacy pod trzydziestkę i  jeszcze da się wpuścić na ładne słówka? a potem płacz?

Edytowano przez Sean

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×