Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
PRIMO    194

Meg w cieniu to nie pomoże bo promieniowanie UV jest większe w cieniu niż na słońcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

Ja tylko dobrze radzę koleżankom, bo latka lecą, rok po roku, a gdzie tu jeszcze mieć coś w kroku.       :P     :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

To niech wejdzie do jakiejś balii z wodą ,bo przegrzany jest okrutnie  :D


 

 

Ja tylko dobrze radzę koleżankom, bo latka lecą, rok po roku, a gdzie tu jeszcze mieć coś w kroku. 

Poradzą sobie ,jeszcze w obecnych czasach ....spokojnie  B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

Meg wiesz co się dzieje z rozpalonym prętem jak włożysz do wody? zahartuje się i twardy nie do zgięcia     :P    :D  prędzej się złamie niż wygnie.     :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

No i co w związku z tym ?  :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

No jak co w związku z tym, ano to że po Twojej radzie nie mógłbym ja bym sobie poradzić.      :lol:

 

 

 

To niech wejdzie do jakiejś balii z wodą ,bo przegrzany jest okrutnie  :D


Poradzą sobie ,jeszcze w obecnych czasach ....spokojnie  B)

Poradzić może poradzą ale takich chłopaków jak tu to już na pewno nie znajdą, jak zrażą ich do siebie.       :P     :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Zauważ ,ze chyba raczej takich nie szukają  ;)

 

 

No jak co w związku z tym, ano to że po Twojej radzie nie mógłbym ja bym sobie poradzić.  

Ty już sobie nie radzisz .... :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bezbarwny    43

 

 

 

Poradzić może poradzą ale takich chłopaków jak tu to już na pewno nie znajdą, jak zrażą ich do siebie.       :P     :)

Sean...no tak to już jest niestety, że Dziewczynki w Kobiety się przeistaczają, a chłopcy w mężczyzn...ale żeby zbyt okrutnie nie było, to na pocieszenie dopiszę, że chłopaki nic na tym nie tracą, bo zawsze będą chłopakami :P  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

Zauważ ,ze chyba raczej takich nie szukają  ;)

 

Przejrzą na oczka jak obudzą się z rączką w nocniku.    :lol:

 

 

 

Ty już sobie nie radzisz ....  :D

Właśnie sobie radzę, tylko te Twoje rady zmierzają bym nie mógł sobie poradzić.    :P    :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LuckyLuke12345    115

Meg wiesz co się dzieje z rozpalonym prętem jak włożysz do wody? zahartuje się i twardy nie do zgięcia     :P    :D  prędzej się złamie niż wygnie.     :lol:

Nie moge wyrobić ze śmiechu Sean dobre to było :)

 

Czy wy kobiety nie morzecie przyjąć tego na klate i powiedzieć faktycznie panowie mają racje , to nie jak wam mówić że to jest białe to nie wy że czarne,popierdzieliło wam się w tych główkach i wykorzystujecie tych nieudaczników partnerów co boją się wam postawić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Dwa dni prawdziwej lipcowej pogody ,a tu proszę przypadek za przypadkiem z udarem słonecznym ? :o  :rolleyes:  :D

Luki morze marzy mi się,nawet nie wiesz jak bardzo . ;)  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LuckyLuke12345    115

Jak masz problem sama trafic nad to morze to kup nawigacie :)
Wszystkie cicho siedzą być może są mondrzejsze,ale jedna nie może sobie udarować i cały czas dziamocze,Meg płacą tobie za to dziamotanie?:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PRIMO    194

Lucky jakbyś miał kobietę przy boku to byś się już dawno przyzwyczaił do tego dziamotania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

 

 

ale jedna nie może sobie udarować i cały czas dziamocze,Meg płacą tobie za to dziamotanie?:-) 

Przyganiał kocioł garnkowi  :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    72
Napisano (edytowany)

Mnie uczono,żeby się z koniem nie kopać ;):P
A co to za nowe słowo "dziamocze"?

Edytowano przez aletes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PRIMO    194

Mnie uczono,żeby się z koniem nie kopać ;):P

A co to za nowe słowo "dziamocze"?

Tes lokalna gwara ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Luki co tam edytowałeś ?  :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

No nie gadaj ...nic ?  ^^ -_-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

To masz szczęście ,że nic  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Nie z pazurkami ,tylko dziamotałabym dalej    :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×