Skocz do zawartości

Polecane posty

janusz20    105

Szkoda że BLUE Staroźreby nie gra już tak często w tamtych okolicach to był klub. A Wojtek potrafił każdą ekipe tak rozruszać że ho ho. W Ambrze nigdy nie byłem utkwiła mi w pamięci tylko taka bezposrednia bliskość cmentarza do tego klubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

speedy ja myślę, że jak dziewczyna jest ładna i porządna to odległość nie ma znaczenia. Więc monia051991 uważaj jak któregoś dnia zobaczysz u siebie przed domem grono wielbicieli. Może i ja się przyłącze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Facet to facet jednak ;) Dziewczyna dała malutki avatar z swoim zdjciem, nawiązała rozmowę i od 2 dnich temat o koleżance hehe :)

Ale szczerze bardzo fajnie jest pogadać z dziewczyną o rolnictwie, która serio ma jakąś wiedze o tym jak to mam kontakt z dwiema koleżankami z forum, pierwsze rozmowy dziwne, ciekawe na taki temat, ale teraz hihi :D Nawet się dowiedziałem kilku ciekawych rzeczy, dlatego kontaktów z dziewczyną na temat rolnictwa nigdy nie odmówie xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

A ja powiem, że ma znaczenie. Zwłaszcza jak się pracuje 6 dni w tygodniu i nie ma własnego auta. Ja co miesiąc jeżdzę do rodziców na gospodarkę 320 km w jedną stronę to muszę do wolnej soboty dobrać minimum 1-2 dni wolnego bo inaczej nie opłaca się jechać :(

Na wiosnę kupuję auto to będzie lepiej bo nie będę uzależniony od pks, ale znowu autem to minimum 2 razy drożej wyjdzie podróż i niech ktoś powie, że pieniądze szczęścia nie dają :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Famer21 masz racje, że fajnie jest pogadać z dziewczyną która ma jakieś pojęcie o rolnictwie itd. Ale nie zaprzeczysz jak powiem, że takich dziewczyn jest już niestety niewiele.... A w Wlkp to ich chyba całkiem nie ma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Famer21 masz racje, że fajnie jest pogadać z dziewczyną która ma jakieś pojęcie o rolnictwie itd. Ale nie zaprzeczysz jak powiem, że takich dziewczyn jest już niestety niewiele.... A w Wlkp to ich chyba całkiem nie ma...

 

Nie zaprzecze, bo osobiście z żadną tak sobie o tym nie pogadam, bo niby gdzie poznam ;) Jedynie dwie koleżanki stąd z forum to na gadu od tak jak napiszą to sie popisze i ciekawa rozmowa jest. Z dziewczyną to czasami też rozmawiam co do orki, siewu na jakie pole co zasiać żeby nie to samo :) Że moja lubi czytać to mlny ulotek i potem wiem przy pryskać, jaki środek na co hehe :D

 

Co do drogi 320km w 1 strone to samczyk1991 to masz nie lekko.. ;/ Hmm uzbieraj 17tyś i kup passata b5 przed liftem zalejesz nawet opałówke :D ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie, właśnie Farmer21 gdzie poznać dziewczynę taką która będzie choć chciała zamieszkać ze swoim chłopakiem na gospodarstwie.... Ja na razie takiej nie spotkałem, a prowadzić gospodarstwa mieszkając poza nim to nie bardzo się da albo na krótką metę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

dominikziemniak, jezeli nic nie hodujesz to jak najbardziej mozliwe. ja szczerze mowiac w swoim gospodarstwie jakbym zliczył robie około 5 miesiecy w roku. oczywiscie ze nic nie hoduje. u mnie tak juz jest odkąd nie ma dziadka , moj ojciec nie lubił robic przy hodowli , ja tym bardziej. zreszta wcale mu sie nie dziwie tym bardziej ze ma bdb zawód. z kolei bardzo lubi maszynami robic tak jak ja, wystarczy mi dac paczke fajek i jedzenie , zdarzało sie ze oralem po 14 , 15 godzin non stop :P. np moja obecna kobieta co siedzi obok mnie jasno mi powiedziala ze gdybym miał swinie i krowy to by ze mna nie była po pierwsze ze to stale obowiazki po drugie no wiadomo jak ktos robi przy zwierzetach to czuc od niego nawet jak sie wykapie nieładny zapach , no niestety tak jest:/ . jak masz przyzwoita ziemie i sporo ha kasuj hodowle to i szybko kobiete znajdziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Farmer21, wieśwagena nigdy nie kupie tak jak i John Deera, jestem wrogiem tych marek także :P

Co ty z tym opałem wyskoczył, jeżeli kogoś nie stać na paliwo to niech nie kupuje drogiego auta, zwłaszcza dużego co dużo pali. To jak niektórzy dzonderowcy kupują dzondera, wydając wszystkie oszczędności zbierane latami a ciągają nimi stare maszyny UG bo nie stać ich na nowe, bo w dzonderze jest wir w baku i muszą opałówkę lać, żeby pole uprawić i kasy zostało na chleb do następnej wypłaty ;)

 

 

A nie macie jakiegoś kolegi w technikum rolniczym, tam sporo dziewcząt się uczy i raczej by takiej szkoły nie wybrały gdyby się nie jarały rolnictwem, a kolega zawsze może was zapoznać np. Na imprezie z uroczą farmerką :)

Edytowano przez samczyk1991

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomaszpa1 zgodzę się z Tobą, ale hodowla to nie jest jedyny problem. Większość dziewczyn jak słyszy, że prowadzisz gospodarstwo to od razu się nie chętnie do tego nastawia. A tu chodzi tylko o to żeby zamieszkała na tym gospodarstwie. Nikt nie mówi o pracy na nim. Bo jeśli chce to może pracować gdzieś indziej. Żaden problem. Byle tylko to rozumiała, że jak są np żniwa to trzeba pracować nawet do późnej nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

A ja się wcale nie dziwię takiej kobiecie, krowiarze jeżeli pracują sami na gosp. nie zatrudniają pracowników to muszą być w gosp. codziennie. Nigdzie nie wyjadą na wycieczkę, na wesele do rodziny z drugiego krańca Polski, czy choćby na święta do rodzinki bo kto się tym zajmie, farmerzy z hodowlą są niewolnikami własnego gospodarstwa i nie ma co się oszukiwać. Ja się takiej kobiecie nie dziwie, ba nawet ją rozumiem bo kto by chciał tak żyć. To tylko taki przykład, a można by inne przytoczyć.

 

Ja także w niedalekiej przyszłości będę chciał poprowadzić gospodarstwo rodziców, ale co będzie jak np. zwiążę się z kobitą, a ona nie będzie chciała na gosp. To co wtedy ? Albo ona, albo ja będę nieszczęśliwy i będzie kwas :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

roltech, no wlasnie... kuzyn ma warzywa i tez nic nie hoduje , sporo kasy na tym zgarnia, jego zona nawet zrezygnowala z pracy w szpitalu i pracuje razem z nim , dodatkowo zatrudniaja kilka osob i jest git;) gospodarstwo jest prowadzone dobrze i im sie niezle powodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomaszpa1 ale Twój kuzyn mieszka pewnie z nią na tym gospodarstwie? Moim zdaniem jeśli ktoś ma same zboża to owszem może mieszkać poza gospodarstwem i jest w stanie to ogarnąć, ale jeśli dochodzą do tego warzywka i to w sporych ilościach itd to jest to nie możliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

dominikziemniak, mam zboza , buraki cukrowe i buraki cwiklowe i u mnie mieszkanie poza gospodarstwem jest jak najbardziej mozliwe . nieraz jak jade do poznania do laski to siedze tam sobie kilka dni bo w domu i tak nie miałbym co robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kllara    0

Poczytałam trochę forum cóż grypa czym się trzeba zająć i czasami się uśmiałam czasami nieźle zdziwiłam i pozwolicie ze w trące swoje 5 groszy, co do ostatniego stwierdzenia ze wygląd się nie liczy oj panowie ściemniacie na całego tylko Monika miała odwagę stwierdzić ze ma znaczeni co więcej śmiem twierdzić ze dla was większe niż dla nas bo porostu jesteście wzrokowcami a co do przemijania urody wszyscy się starzejemy ale przecież nie rzadko tak jest ze strasz kobieta ,mężczyzna wygląda "lepiej" od młodszej /ego taka niesprawiedliwość życiowa

 

Co do mieszkania po za gospodarstwem pewni że można pod warunkiem ze rodzice będą tam mieszkać bo inaczej to wiele tam nie zostanie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
speedy    0

speedy ja myślę, że jak dziewczyna jest ładna i porządna to odległość nie ma znaczenia. Więc monia051991 uważaj jak któregoś dnia zobaczysz u siebie przed domem grono wielbicieli. Może i ja się przyłącze:)

Wiesz @dominikziemniak na początek komunikator AF wystarczy, zobaczymy co dalej:D

 

widzę że też lubisz motorki:D oj ja też, chociaz nie stać mnie obecnie na własny ale może kiedyś

Edytowano przez speedy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michufarmer    21

Klara zgodzę się z Tobą, ale nie do końca, z ta urodą działa o w obie strony ;) Jeżeli chłopak siz dziewczynie nie spodoba to z nim nie będzie i odwrotnie ;)

Na filmie widać, jak kobitka zmierzyła faceta od stóp do głów ;)

Wiadomo film troszkę pod publikę i nie każdy/każda patrzy na wygląd ;)

Edytowano przez Michufarmer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

dominikziemniak, tak oni mieszkaja razem na tym gospodarstwie. ale ona jest zreszta pochodzi z taj samej wsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiulka92    0

Co to wyglądu to się zgodzę w połowie, ponieważ nie zawsze jest tak że ktoś nam się podoba przez wygląd ale również przez rozmowę, sposób zachowania, stosunek do drugiego człowieka. Mam taki przypadek w rodzinie otóż moja kuzynka( śliczna laska brunetka, szczupła, elegancko, mądra) ma faceta który hmm no nie jest z tych nawet ładnych ale jest tak świetnym facetem że może uwodzić przez swoją sympatyczność do siebie, a więc wniosek taki że nawet może być ładny/a ale będzie odpychać swoim zachowaniem, językiem itd. Osobiście uważam że to nie wygląd mówi o tym jakim jest się człowiek, ma wpływ na odbieranie nas przez innych to jest oczywiste ale nie powinien górować, bo można się bardzo zdziwić.

Edytowano przez asiulka92

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Poczytałam trochę forum cóż grypa czym się trzeba zająć i czasami się uśmiałam czasami nieźle zdziwiłam i pozwolicie ze w trące swoje 5 groszy, co do ostatniego stwierdzenia ze wygląd się nie liczy oj panowie ściemniacie na całego tylko Monika miała odwagę stwierdzić ze ma znaczeni co więcej śmiem twierdzić ze dla was większe niż dla nas bo porostu jesteście wzrokowcami a co do przemijania urody wszyscy się starzejemy ale przecież nie rzadko tak jest ze strasz kobieta ,mężczyzna wygląda "lepiej" od młodszej /ego taka niesprawiedliwość życiowa

 

Co do mieszkania po za gospodarstwem pewni że można pod warunkiem ze rodzice będą tam mieszkać bo inaczej to wiele tam nie zostanie ;)

 

Kto mówi, że wygląd sie nie liczy, to ściemnia, a to, że dziewczyna jest śliczna "inaczej" (jednemu się poporostu spodoba, a reszcie nie) to nie znaczy, że wygląd się nie liczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oczywiście, że też się liczy, szczególnie dla mężczyzn. Już kiedyś wałkowaliśmy ten temat :P

Oj wygląd liczy się i to znacznie ale nie może górować nad charakterem. Faktycznie można bardzo się zdziwić czasem czyimś zachowaniem ale człowiek musi pracować nad sobą całe życie bo nikt nie jest wspaniały

 

@asiulka widzę że udostępniłaś swoje gg :), bądz czujną :D u mnie skończyło się to zmianą nr gg :)

Edytowano przez Profil usunięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×