Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
zetorki12    1998
Napisano (edytowany)

Nie dam rady , zbyt niezależna  :unsure:  . Ucałuj od Nas Męża na dobranoc ;) .

Edytowano przez zetorki12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

A pogubiłem  sie  już  z  tymi  królowymi nie  nadążam :huh: .

Bitwe  o  Midway  ogladałem  jednym okiem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

Mam  podzielną  mi  tam  telewizor  w  spaniu nie przeszkadza :D  już nie  raz  ogladałem  ten  film  i  tylko  czasem  zerkałem , a  czasem  tu  coś  rzuce  okiem .

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LuckyLuke12345    114

Laki Oj nie , oj nie - boję się okrutnie ... , że na twój widok mógł bym umrzeć ze śmiechu :P:D .

To co cię powstrzymuje cwelu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    286

 

Jego bogini go olała , to zmienia front B) , jak to Dwulicus :lol: .

 

Ani z niej bogini, ani żadna zmiana frontu, ale niech wierzy że coś tym zyskała, a nic nie straciła.       :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    330

nie wierzę :blink: ,Sean opuściłeś swą Erydę ?  a tak zapatrzona w ciebie była :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PRIMO    188

Co Lucky trzecią zmianę ciągnołeś co spać nie możesz? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1998

To co cię powstrzymuje cwelu

 

Boję się twojego chłopaka . :P

 

Fascynujące masz to nocne życie . Pogadał se sam ze sobą :D . W końcu ktoś na twoim poziomie i nikt nie przeszkadza w "waszej" jakże błyskotliwej dyskusji :lol: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    343

Sean za co się obrazasz na mnie? Raczej nie masz powodu.Wystarczy tylko miec jakiś umiar,bo ileż można wkoło to samo pisać,wracać do przeszłości.

Sprawa kto donosi się wyjaśniła ja i Mariusz wiemy kto,co na kogo i do kogo.Już moze czas zmienić wątek....)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    343

Tak obgadywaczy to nawet wiecej niż konfidentow...nawet tu w temacie sie ujawnili bez świadomie...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    351
Napisano (edytowany)

Ale przecież ,to zwykła ludzka życzliwość ,coby komuś nie stała się krzywda ?  :rolleyes:  Nic nie rozumiecie ,...donosy były ,są i będą ...życie  ;)  :P

 

Zetorki ,ja wiem że Ty szczery jesteś ,ale nie mogłabym dać całusa  mojemu Mężowi od Ciebie ,bo miałabym w nocy pozamiatane .  :D

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    286

Sean za co się obrazasz na mnie? Raczej nie masz powodu.Wystarczy tylko miec jakiś umiar,bo ileż można wkoło to samo pisać,wracać do przeszłości.

 

 

Widzisz Aniu, żaden doświadczony pilot, choćby największego bombowca, który lubi gubić swoje bomby to tu to tam. Po zakończonej chwilowo walce, nie strzela do broniących go myśliwców, tylko dlatego że stały się mu teraz zbędne i psują wizerunek pokojowego nastawienia     :)   Wszyscy dobrze wiedzą że ten bombowiec sam jest bezbronny i jak znów zacznie gubić bomby, które gdzieś tam zaczną eksplodować, to Messerchmity tylko czekają by go zniszczyć.       :)  Myśliwce odleciały, a żadne inne bronić już go nie będą widząc jak postąpił z tymi.   :) 

Mimo iż to jest tylko zabawa, której nikt chyba nie bierze na serio, to z zabawy też trzeba nauczyć się wyciągać wnioski, Ty myślałaś że jak ostrzelasz swoje myśliwce, to zyskasz w oczach atakujących?   :)  nic bardziej mylnego, oni o Tobie mają już dawno wyrobiony pogląd i go nie zmienią, może chwilowo, bo tak im teraz jest na rękę.  Także zrozum że nic nie zyskałaś, A STRACIŁAŚ SWOJE MYŚLIWCE.      ;)  Przynajmniej jednego, bo za drugiego nie mogę się wypowiadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PRIMO    188

Sean oberwałeś rykoszetem poprostu byłeś w złym miejscu o niewłaściwej porze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    351
Napisano (edytowany)

Marek możesz być z siebie dumny ,zniszczyłeś taką ''miłość'' ....do kościoła na kolana i w piersi się bić ! Mariusza weź ze sobą ! :D

Dobra ,już idę ,bo zaraz zetorki tu wpadnie i mnie się znowu zapyta ''Meg a ty tam nie masz nic do roboty ''?  -_-  :D

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    286

nie żebym był złośliwy ale tak mi się skojarzyło  :D  :D  :D

 

jak jeżyk zmieniał futerko - YouTube

:D  No co Ty     :D Ty i złośliwość?     :P

Ty to pewnie ten zacny wilk?     :lol:   Pamiętaj jest demokracja i jeżykowi wolno robić co tylko chce, ale zawsze będzie jeżem i nawbija Ci kolców w wilcze łapki.       :P      :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    220
Napisano (edytowany)

Meg
Nie no fakt pisal tu jeden że myślał zem inteligentny itp. Hehe

Edytowano przez marko-kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×