Skocz do zawartości

Polecane posty

Meg5    354
Napisano (edytowany)

Czy ktoś mógłby  przekazać temu Panu( Master nie o Ciebie chodzi )  powyżej ,że  jakoś chwilę temu ,  On szukał aktorki do swojej maskarady ? '' inna pani ''  Tak to wygląda sprawa z  tym ''nie odzywaj się do mnie '''ale koło mnie też bym nie chciała ....ale chyba się nie da więc muszę ,to jakoś  tolerować .   ^^  ;)

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    223
Napisano (edytowany)

Nauczyłem się od Ciebie oceniać, nawet nie po pisaniu, ale po uważaniu.     :)

Widzę że jednak ktoś tu mówi odczep się ode mnie, a jak mam to zrobić skoro się ciągle trzyma.   :P     :lol:  

nie wiem czy to do mnie czy koło mnie  ;)

ale słabo , bardzo słabo  :blink:

to po prostu widać ..... bo dużo klepiemy do innych a do siebie to oczywiście nie tyczy  ..nie,  nie wy nie macie prawa ...jakim prawem ?..po co ten komentarz ?

no bardzo ciekawe zasady  ;)

Edytowano przez marko-kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

No Ciebie nikt chyba nie prosił o komentarz, słabo to Ty na tym wychodzisz, bo najpierw coś mówisz o kimś, a jak o Tobie to - znasz mnie wiesz co robię, a Ty znasz kogoś?


Przekażcie Tej Pani powyżej że skąd wie czy to o Nią chodziło?    :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Marek przekaż  temu Panu wyżej ,że chyba co do mojej intuicji nie ma złudzeń ? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

Słuchaj, nie ze mną te numery Bruner, nie pal głupa i nie odwracaj kota ogonem.

 

Lepiej powiedz Tej Pani żeby tak znów nie ufała swojej intuicji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Napisano (edytowany)

 

 

 udam że zaczynam się gubić kto i co tu komentuje  ;) 

Zawsze to też metoda , taktyka  ;)

 

Wiara czyni cuda ,tylko trzeba mocno wierzyć i się uda ,uwierzyć z swoje moce nadprzyrodzone ,skromnie darem nazywane . :P  Każdy z nas ma ''coś'' ,co czyni go wyjątkowym ,w dobrym czy złym tego słowa znaczeniu  ;)   :D

 

 

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

Może ktoś zapytać tą Panią powyżej jak długo zamierza jeszcze się dąsać na mnie?     :P     :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    223

Sean w sprawach w których mamy czy  tam mieliśmy wspólny pogląd ja nadal patrze tak samo 

tu jest temat jak wiesz z innej bajki ...z tej nie znanej dla mnie i dlatego mam inne zdanie co do tej bajeczki  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Napisano (edytowany)

I nikt nie pyta ,jakoś nieciekawy ?  :D

Marek ,Ciebie bajeczki nie kręcą ,ale np . takiego zetorki już chyba tak ,bo kiedyś mi pisał w sekrecie ,że nie chce tak całkiem dorosnąć .  :D Słodziak  :rolleyes:  

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

Zapytacie Tą Panią czy nie do cholerki, ile ma czekać.      :P  :D

Nic nie kruszeje, ale widzę jak się biedna męczy nie mogąc odezwać się do mnie.       :P     :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2036
Napisano (edytowany)

Jego bogini go olała , to zmienia front B) , jak to Dwulicus :lol: .

 

Edytowano przez zetorki12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    223

I nikt nie pyta ,jakoś nieciekawy ?  :D

Marek ,Ciebie bajeczki nie kręcą ,ale np . takiego zetorki już chyba tak ,bo kiedyś mi pisał w sekrecie ,że nie chce tak całkiem dorosnąć .  :D Słodziak  :rolleyes:  

wiadomo że mężczyźni są   jak dzieci  :D  ciągnie do cycka  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Marek ja to wiem ,ale nie mówię głośno ,bo nie wypada . :blush:

Zetorki chyba nie jesteś o mnie zazdrosny ?  :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Tylko się tego trzymaj ...nie słuchaj kolegów .... ;)  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    344

Zapytacie Tą Panią czy nie do cholerki, ile ma czekać.      :P  :D

Nic nie kruszeje, ale widzę jak się biedna męczy nie mogąc odezwać się do mnie.       :P     :D

Nie kruszejesz ale kolana uginasz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Pozwólcie Panowi że się już oddalę ...może Ywa wpadnie i pociągnie wątek... ;)  :P  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×