Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
zetorki12    2036
Napisano (edytowany)

Uuu , a czemuż to Sobie całą zasługę przypisujesz ? :o

Edytowano przez zetorki12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

 Aniu, zostańmy przy wersji, że czas napięcia świątecznego minął i wszystko wróciło do normy, i wszyscy będą zadowoleni.   :)    

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2036

No tak , ale napisałaś w pierwszej osobie , a Moim zdaniem wszyscy wspólnie się o to postaraliśmy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

E tam szczegół....dobrze,ze sie uratować to dało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

 

 

No tak , ale napisałaś w pierwszej osobie , a Moim zdaniem wszyscy wspólnie się o to postaraliśmy .

Ty zetorki na pewno ,po takich mocnych słowach  we wczorajszym poście   .... ;)    Co prawda skrzywiłam się trochę ,że nie jestem ''pępkiem świata '' ,ale Ty przecież i tak wiesz ,że  mam zawsze rację ? :rolleyes:   :D  

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

No  trochę  sie  rozluźniła  atmosfera , zamiast  naprawiać  - wystarczy nie  psuć  ;)

To  wszystko  dlatego że postawa życiowa ,  podejście  do życia . system  wartości - itp  ludzi  różnią .

Ale  alkohol  - zbliża .

Dlatego pamiętajcie - jak  pić  - to  do dna  :P

 

demot-154-512.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

Masz na nowo z czymś problem?
Zobacz czy Giewont jeszcze stoi !
To nie Grunwald...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218
Napisano (edytowany)

A łudziłem się, że towarzystwo chociaż z dobę wytrzyma :lol: . Nic z tych rzeczy i to ten co najbardziej uspokajał i załagadzał sytuacje :lol:. 

 

Choć z drugiej strony teraz to będzie strach choćby zażartować, aby nie doszło do wojny nuklearnej :D

 

 

Edit

No przyznajcie, się pewnie i tak czekacie aż ktoś w końcu dołozy coś do pieca lub w tej ogłuszającej ciszy puści bąka, tu pozdrowienia dla kolegi Mariusza B)

Edytowano przez grego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

Masz na nowo z czymś problem?

Zobacz czy Giewont jeszcze stoi !

To nie Grunwald...)

Spokojnie Aniu,   :)  tamten Pan ma chyba poważne problemy zdrowotne i denerwuje go nawet jak inni wspominają o ładnych i młodych dziewczynach   :P   musimy to uszanować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

Och jestem az nadto spokojna...wręcz też bezsilna ,bo przeziębiona :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    223
Napisano (edytowany)

Powspominaj ....kto Ci broni
Taki luzak a na zartach się nie zna
Za moją to jeszcze małolaty się oglądają więc na wspominki jeszcze przyjdzie czas
Na razie się ma to się jedzie a nie się marzy

Edytowano przez marko-kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

Hahaha, sam poruszasz  temat bliskich i widzę że lubisz się chwalić, to Ci odpowiem   :)  za moją też i ciekawe czyja jest młodsza, także spokojnie z tymi emocjami kolego.     :P    :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2036
Napisano (edytowany)

Się wziął Mi rozrzutnik popsuł , to sobie zajrzałem , a tu znów jakieś napięcia . Kolo - niewierny , jakiego dziadka się czepiasz ?

 

 

 

Meg - nawet przez myśl Mi nie przeszło że mogło by być inaczej B) .

Edytowano przez zetorki12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    223
Napisano (edytowany)

Mnie akurat nie ciekawi czyja młodsza
Zapytales to opowiadań że nie potrzebnie się martwisz bo ją się nie rozgladam za dziewczynkami

Edytowano przez marko-kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    293

Mnie akurat nie ciekawi czyja młodsza

Zapytales to opowiadań że nie potrzebnie się martwisz bo ją się nie rozgladam za dziewczynkami

A ja się rozglądam? jesteś taki pewien? Ty widzę masz jakiś problem dzisiaj, bo zacząłeś znów prowokować.     :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    223

Wyluzij ...co się spinasz
Kurna gdzie ten luzak się podział
Czy ją pisze o pewności ? Po prostu zartujemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×