Skocz do zawartości

Polecane posty

Ansja    346

Mariusz a czy napisalam,że ja tak pisze?Ogolnie to ujelam..Skad ktos wie jaki kto dokladnie jest i czy faktycznie wyraza swoje prawdziwe mysli czy pisze aby pisac?Nigdy nie ma sie pewnosci o szczerosci innych.
Dwulicowosc to moze przypomnę o sytuacji obgadywania gdy bylam na urlopie...)xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489
PRIMO

Nie żeby  to  wpływało na  moją psychę  i  spać  bym  przez  to nie mógł -  ale ja piszę  / mówię  co myślę - nie  ważne czy  to  sie komuś podoba  czy nie.

 

Ansja

Wymagasz od  kogoś  - to  sama  nie oceniaj  itd, itp 

o  co  chodzi  z  tym obgadywaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

Niebede rozgrzebywac czegos co i tak jest bez znaczenia.
Pisanie na pw a pisanie na publice to troche dwie odrębności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218
Napisano (edytowany)

Jak to grego ,się czepia ,bo inaczej nie przetrwa :)

Najpierw zapoznaj się z definicją ''konwersacja '' dopiero ocenisz czy to powyżej nią było ?

Co do Twojego pojęcia ''pantoflarza ''. Ty to o jakichś niedorozwojach piszesz( ludziach pierwotnych ) nie o pantoflarzach . Zresztą ,w Twojej ocenie ,nawet najmniejsza uległość mężczyzny ,względem kobiety jest już przejawem pantoflarstwa . Tobie się w głowie nie mieści ,że ludzi może łączyć szacunek ,chcę niesienie sobie pomocy w dniu codziennym ,liczenie się z czyimś zdaniem , kompromis ...

Ty już nieraz dałeś tu przejaw swojej osobowości . Tylko Ty masz rację i nawet jak jej nie masz ,to i tak komuś jej nie przyznasz ,dla zasady zwyczajnie w świecie . Dorze ,że nikogo nie masz ,i nie szukasz ,bo doskonale wiesz kim jesteś i chwała Ci za to . To jest jeden plus jaki widzę w Tobie . :)

 

Primo ,ale się wysiliłeś . Ja wiem ,że Ty wiesz ,że Ty z tych bezradnych też . :P

Ajajaj chyba trafiłem w sedno z tym pantoflarzem...Jakbyś czytala o swoim facecie prawda...? ;). Chyba nikt tu nie ma wątpliwości, ze tylko taki gość dał by rade z Tobą wytrzymać... I to Cie tak znowu zabolało? Że po raz kolejny ktos trafił w sedno? No niestety prawda czasem boli...

 

Ja oczywiście wiem jaki jestem, tyle ze przynajmniej w przeciwienstwie do Ciebie nie jestem hipokrytą, powtarzającym w koło, że nie chce wchodzić w słowo , ze pasuje, ale jednocześnie musze miec to ostatnie słowo... Ja to poprostu robię tak jak i Ty tylko nie sciemniajac i nie próbując sie wybielac na każdym możliwym kroku, ze tego nie robię. Ileż to juz razy pisalas aby nie oceniac innych, a sama co robisz..? Ale socjotechniki to Ci tylko można pozazdrościć... ;)

 

 

Ale wiesz co, gdyby nie to Twoja hipokryzja to na pewien przewrotny sposób bym Cie nawet polubił... ;)

Edytowano przez grego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

Tez kiedys juz powiedzialam,że mnie to j... co tam kto mowi i myśli o mnie nie musze sie tu nikomu podobać.Wystarczy,że sie jednemu podobam..)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

Na  Pw  tez nieraz  otwarcie  ci  pisałem jak  mi  sie  cos nie  podobało . czego  ja czego , ale  braku szczerości  to mi  nikt nie  zarzucał jeszcze  :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    292

Głos rozsądku?

To Wam coś powiem.Bardzo dużo pisałam już w tym temacie wyrażając właśnie swoje zdanie,życiowe poglądy,własne priorytety.Spotkałam sie przez to z krytyką,że chce się przypodobać i zdobyć tu facetów wszystkich dla siebie.Zmieniłam styl pisania na bardziej ostry,bo jeśli tez coś mi się nie podoba to powiem nie licząc sie co kto o mnie mówi i też było źle,ze jest wulgarnie i chamsko.

Wniosek jest tylko jeden,ze każdy jest indywidualnym uosobieniem z innymi upodobaniami.Nie musimy się lubić,lecz jednak to jakiś szacunek należy mieć do siebie...)

 

Aniu, o to chodzi by mieć właśnie swoje zdanie i własne poglądy, a wtedy będziesz miała szacunek sama do siebie i znajdzie się ktoś taki kto będzie miał szacunek też dla Ciebie. U wszystkich nie musisz go szukać.    :)  Ty piszesz że zmieniłaś styl pisania pod wpływem krytyki,      :)  widzisz sama że to nie pomogło, wręcz przeciwnie.     Bądź sobą.   :)   Pozdrawiam jak zawsze.   :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Napisano (edytowany)

Ja pierniczę Sean się zjawił ....no fajnie ....co żonka wyjechała ? biggrin.png

Gergo przeczytałam pierwsze zdanie Twoich wypocić i wiesz co mam Ci do zakomunikowania ....pocałuj mojego  Męża w d...ę .  biggrin.png

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

Sean kto jak kto ale dobrze wiesz o co chodzi i ja sie nie zmieniam.Cały czas jestem ta samą osoba i mam własne zdanie.Przynajmniej widać jak inni nie potrafia powiedzieć co i jak,bo sie nie orientuja i gubią lub udaja,ze nie pamiataja i nie wiedza o co chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Oj Ansja ,nie ufaj tak .....to moja skromna sugestia  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    292

Ja pierniczę Sean się zjawił ....no fajnie ....co żonka wyjechała ? :D

 

Czyżbyś uważała Seana za pantoflarza, który zjawia się tylko jak żony nie ma na horyzoncie?     :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PRIMO    193

Meg jak zwykle strzelasz ślepakami i w dodatku jeszcze celowo przekręcasz nick opanuj nerwy kobieto bo to robi się nie smaczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

no proszę- znowu. Wy oboje jesteście super- a reszta to zera, ale ty ansja przecież nie oceniasz... Piszcie sobie na pw i właźcie sobie wzajemnie w tyłki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Primo malo akurat wiesz w tej kwestii ...wierz mi  ;)

 

 

Czyżbyś uważała Seana za pantoflarza, który zjawia się tylko jak żony nie ma na horyzoncie?      :) 

Hmm ,co ja myślę o Seanie ...nie tego nie można publicznie napisać ... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    292
Napisano (edytowany)

 

Hmm ,co ja myślę o Seanie ...nie tego nie można publicznie napisać ... ;)

 

Rozumiem, jesteś mężatką i nie możesz wprost i publicznie napisać że się zakochałaś w Seanie. :P  :D

 

Edytowano przez Sean

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Doprawdy Sean ...nie pogrążaj się ...jestem lojalną osobą ,choć na to nie zasługujesz . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    292

Nie wiem co Cię ugryzło, zasługuje, nie zasługuje, nic Ci nie zrobiłem, ale widzę że definitywnie szukasz ze mną spięcia.     :)     

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Nic z tych rzeczy .....po prostu fenomen że się zjawiłeś ....Nic do Ciebie nie mam i nie chcę mieć . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    292

Jakoś inni oprócz Ciebie nie popadają w euforię że się zjawiłem,    :P    no ale ok. wyjaśnione.    :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matias95    74

no proszę- znowu. Wy oboje jesteście super- a reszta to zera, ale ty ansja przecież nie oceniasz... Piszcie sobie na pw i właźcie sobie wzajemnie w tyłki...

Ona nie ocenia, tylko mówi co myśli ale nie do końca szczerze xD I to do tego ta osoba, która miała dużo do powiedzenia na mój temat, chociaż mnie nie zna. A teraz pisze o ocenie ludzi gdy się ich lepiej pozna. Wyczuwam tu nutkę paradoksu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

A jaki widzisz paradoks w ocenianiu lepiej poznawanych osób? To raczej całkiem naturalne czy tego chcemy czy nie.


Nie wiem co Cię ugryzło, zasługuje, nie zasługuje, nic Ci nie zrobiłem, ale widzę że definitywnie szukasz ze mną spięcia. :)


No jak, no jak możesz rzucać takie oszczerstwa po adresem Meg, kto jak kto, ale ona z nikim, ale to absolutnie z nikim nie szuka tu spięcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

Po raz kolejny wystepuje brak logicznego myslenia oraz czytanie ze zrozumieniem kontekstu calej mojej wypowiedzi i do czego ona nawiazuje.
Jeśli kogos znam dość dobrze lub bardzo dobrze,bo są osoby znane mi z poza forum to ich bronie.
Najezdzacie na mnie a sami to ideały nic nie można nikomu zarzucić.
Jakoś Primo,Grego,Sean nie maja problemu ze zrozumieniem postow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

jeśli ktoś nielogicznie pisze, niekonsekwentnie postępuje sam sobie przeczy, nie powinien oczekiwać że ktoś zrozumie o co mu właściwie chodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2034
Napisano (edytowany)

Nie zapomniałaś o niektórych ? <_< grego według Ciebie Meg nie dąży do spięcia tylko co ? Nauczona ustępstw w domu , stara się i tu narzucić innym swoje zdanie ? :P

Edytowano przez zetorki12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×