Skocz do zawartości

Polecane posty

LuckyLuke12345    115

czyli jak nie ma ślubów to i nie będzie rozwodów tak to chyba kombinują?

Widzisz bo każdy chciałby żerować na człowieku żenisz się ksiądz ręce zaciera przy rozwodzie sąd i jeszcze jest tu wielu innych darmoziadów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81
Napisano (edytowany)

Od myszy do cesorza każdy żyje z gospodorza :)

 

Jak ktoś jest skąpigroszem to choćby miał nie wiadomo ile to zawsze mało i inni tylko czekają na twoje many many. Pieniądze są do życia a nie życie dla pieniędzy.

Ile masz ha?

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LuckyLuke12345    115

A co mają ha wspólnego?
Wolę kupić dziewczynie coś cennego bo wiem że inwestuje w rodzinę niż zasilać biurokrację i kościół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damo    26

A  o dobrych pracowników w tych  czasach ciężko....

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81
Napisano (edytowany)

No nie łatwo ale trzeba dać zawsze szansę bo kto wie może akurat ...

Przy wypłacie Luki to byś się chyba zapłakoł :)

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Napisano (edytowany)

 

druga sprawa to osoby będące w konkubinacie też mogą po zakończeniu takiego związku spokojnie rządać podziału majątku

 

Mogą ,ale w takich związkach nieformalnych jest trudniej oszacować majątek wspólny ,bo takowy względem prawa nie istniej . 

Niemniej  nie tylko o majątki  chodzi . W rodzinie mam przypadek pary ,która żyła w związku nieformalnym i on nagle zmarł . Ona ,jako że nie była jego żoną ,ani on jej nie upoważnił do tego by była informowana o stanie jego zdrowia ,do dziś tak naprawdę nie wie co było przyczyną jego śmierci ,ponieważ lekarze nie chcieli  nie rodzinie udzielać takich informacji ,a on nie miał nikogo z rodziny . 

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Nie słyszałam ,bo ja to się takami rzeczami słabo interesuje .  ;) Ale kiedyś Ci klaksonem pociągnę jak będę Cię  widzieć w Twoim  obejściu  :D

 

A czasem już kiedyś nie trąbiłaś?? Tylko nie przy budynkach na na drodze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Nie to nie ja  ;)  A odnośnie tego krótkiego związku  masz na myśli Pana M ?

Co tu taka cisza tak w ogóle ?  :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

Wy to jesteście :D jeszcze się nie pożenili a już rozwodem się martwią :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weris    31

No wiesz Meg nie wiadomo czy warto zaczynać rozmowę jak tu taka ostra zawierucha  :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Napisano (edytowany)

No  tego Pana mam na myśli . Ale o co poszło ,chciała mu kasę policzyć ?  :rolleyes:  :P  

Weris  wczoraj to było Józefa ,a jak wiesz to postu nie ma, to i sobie chłopaki po kozaczyli po paru głębszych . :P

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weris    31

a no też racja ,jakoś wczorajszy dzień dla mnie ma inne znaczenie ,    no  dali panowie czadu dali :D  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×