Skocz do zawartości

Polecane posty

piotr034    0

:lol:

czy podniecaja was dziewczyny z miasta ?

narson :D

Edytowano przez piotr034

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Automoderacja spowodowana brakiem działań administracji forum.

Edytowano przez gonzobonzobong

Chivas Regal kontra czarny Jaś wędrowniczek 2:1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr034    0

@tomaszpa1 przyjacielu ja jestem Debilem

ale jakim?

:lol:

Edytowano przez piotr034

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

naucz sie pisac brudasie dopiero sie do mnie odzywaj :D. oj bracie chyba ciebie zycie nie oszczedzało od urodzenia i widac ze wolisz lustra nie uzywac ktore i tak nie zmieni faktu jakim jestes lolem :) . pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr034    0

naucz sie pisac brudasie dopiero sie do mnie odzywaj :D. oj bracie chyba ciebie zycie nie oszczedzało od urodzenia i widac ze wolisz lustra nie uzywac ktore i tak nie zmieni faktu jakim jestes lolem :) . pozdrawiam

Nie wiedziałem ze kolega sie nie myje

ale brud pow 1 cm sam odpada :lol:

a Czy Ty jak sie czujesz ? :lol:

może jesteś dyskryminowany z tego powodu ;[

Edytowano przez piotr034

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

szkoda mojego cennego czasu bo po pierwsze ze nie pisze zupelnie nic w temacie , po drugie chcesz sie klocic i prowokujesz zeby ci dac pojazd ktory ci wejdzie od stóp do głów. narazie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr034    0

szkoda mojego cennego czasu bo po pierwsze ze nie pisze zupelnie nic w temacie , po drugie chcesz sie klocic i prowokujesz zeby ci dac pojazd ktory ci wejdzie od stóp do głów. narazie

Kolega w poście #3554 dużo w temacie napisał :D ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Automoderacja spowodowana brakiem działań administracji forum.

Edytowano przez gonzobonzobong

Chivas Regal kontra czarny Jaś wędrowniczek 2:1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr034    0

piotr034, moze i podniecaja , ale taki debil jak ty nie jest w stanie nikogo podniecic :D

bardzo Ciekawe stwiedzenie nie wiem dlaczego ten post jeszcze jest a może to ja szanownego chrabiego uraziłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Hrabią trzeba się urodzić.

 

Nie łatwiej jest się kierować w życiu systemem zero jedynkowym(tak jak to jest w logice, informatyce czy matmie)? Bo z reguły to człowiek sobie sam komplikuje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiulka92    0

Dobrze, zgadzam się z faktem że życie jest bolesne i bardzo lubi robić nam na złość aczkolwiek uważam, że wszystko zależy od podejścia osób. Nieważne są kilometry, wykształcenie czy pieniądze ważne jest to co jest między parą, przyjaciółmi. Każdy może znaleść wspólny temat tylko trzeba chcieć i uważam że za równo "ten" czy "ta" z miasta lub ze wsi mają równe szanse a dlaczego?

Bo jeśli nam zależy na kimś to będziemy się starać, nie mówię tutaj o wielkiej miłości bo miłość przychodzi i odchodzi -niestety, ale zostaje przyjaźń i wiele wspólnych rzeczy razem zrobionych. A Ci - nie chcę tutaj nikogo urazić co mają przekonanie że już ktoś z góry musi być skreślone przez pryzmat jakiegoś widzi mi się to osobiście mu wspłóczuje bo może stracić coś bardzo cennego.

Boli mnie fakt, że zawsze jest jakaś dominacja, która tak naprawdę swoje źródło czasami ma tak banalnego pochodzenia że aż przykto o tym mówić...

Ja osobiście uważam i pewnie Ci którzy chociaż trochę byli w życiu rolnika wiedzą jak wygląda jego życie i nie powie już, że "temu to z nieba leci".

Roltech też należe do osób które często mają kontakt z osobami posiadającymi problemy i życie ich przeciąga na różne strony.Kiedyś nawet marzyła mi się psychologia... :) Widzę że są jeszcze osoby z empatią :)

Edytowano przez asiulka92

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

u nas jest taki pewien rolnik , okreslił bym go jako człowieka przecietnego. jego zona wyglada jak modelka , i co najlepsze w głowie poukladane. oczywiscie nie chodzi do obory bo on w tym robi z bratem i ma dodatkowo pracownika. ona ma swoja dzialalnosc i zajmuje sie swoimi interesami. mieszkaja na obrzezu małego miasteczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    1138

Tomku, pisałeś różne rzeczy w które nikt nie chciał uwierzyć... Ale w opowieść o rolniku który ma żonę jak modelka a mimo to ma poukładane w głowie, czyli powiedzmy że gość cieszy się specyficznymi (nieosiągalnymi) wartościami, uważa się za lepszego od innych. Nie no, to już przegięcie, nie czytałeś postów wyżej? Takie rzeczy to tylko w filmie lub wyobraźni, bynajmniej większość tak uważa. Jest to nie możliwe, nie realne, a gdyby jednak w jakiś cudowny sposób doszło do tak anielskiej sytuacji, to i tak moralne prawo jakie tu większość osób głosi, dość szybko postara się zaskoczyć rozanielonego rolnika. Czar pryśnie i znów górą będą głoszone teorie: ,,szukaj takiej nie za ładnej, nie za mądrej aby tylko gadka ci się kleiła,, ,,nie możesz zbyt wiele wymagać bo się okaże że szukasz już 50 lat.,, itp.

 

Na szczęście jest ktoś, ktoś kto będzie wspierał tę Twoją ,,wykolejoną,, teorię o rolniku noszącym miano ,,Zeus,,. Ktoś kto wie że jest to w 100% możliwe bez żadnych nadzwyczajnych poczynań. Ktoś kto wie że możliwe jest mieć bardzo dużo za bardzo mało. Tym kimś jestem JA ;). A skąd wiem że jest to możliwe nie będę tłumaczył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

hehe brakowało Cie w dyskusji :)... wiesz jest sytuacja u nas niespotykana ale prawdziwa. nie gustuje w facetach ale gosciu zawsze miał powodzenie u lasek wiec to ze taka sobie znalazł w ogole mnie nie dziwi... ona z innego miasta i wszyscy mysleli ze zaciagnie go do siebie a jednak wyszlo inaczej z tego co mi wiadomo sa bardzo dobrym małzenstwem . kilka lat starsi ode mnie... to dowód ze sa uczucia mega silne i nieraz swiat moze przewrocic sie do góry nogami a więź miedzy ludzmi i tak przetrwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

@damianzbr czemu tak trudno uwierzyć ;) Zdarzają się takie wypadki, że kobieta nie dość, że piekna to i ma w głowie poukładane. Po za tym, nie wiem czy było to tu pisane już, ale dziewczyny za młodu lubią, chcą mieć przystojniaka dobrze wyglądającego lekkiego wariata, a jak przychodzi do założenia rodziny to chcą takiego, który potrafi w życiu sobie nie radzić i być dobrym mężem i ojcem.. Skad to wiem :D ? Z kilku różnych ust kobiecych pół roku temu tylko w sumie nie wiem czemu mi to powiedziała jak zmądrzałem i uspokiołem się już (tzn motor i dynamiczna jazda autem dalej), ale no czas wolny z dziewczyną, w domu nie po kumplach chociaż 25 lat mam. Więc kobieta znajomego damianzbr może poprostu taka jest co jest możliwe ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michufarmer    21

Jak tak to marudzicie, że jak ładna to głupia i na gospodarkę nie chce iść, a jak się taka trafi to nie chcecie uwierzyć, że to możliwe... Tak trochę sami siebie dołujecie i sami sobie pewne rzeczy wmawiacie ;) .

Trzeba działać tak, aby dziewczyna była zainteresowana Wami, żeby wiedziała, że bez znaczenia czy miasto czy wieś to właśnie z Wami będzie jej życie będzie ciekawe, a ona sama szczęśliwa ;)

Można mieszkać na wsi i dwa razy w tygodniu być w kinie, na basenie. Można mieszkać w Warszawie czy Poznaniu, walić wódę i nigdzie dziewczyny nie zabrać :P

Trza chcieć B)


Pozdrowienia z kłodawskiego oddziału AF

MichuFarmer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jeśli kochasz to powinieneś iść z nią do miasta...

 

Grunt to mieć świadomość z kim się wiąże i stawiać sprawę jasno. :) Osobiście miałem taki przypadek, gdzie było blisko, ale druga strona jasno powiedziała, że ona na wieś nie chce i trudno. tongue.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    1138

Chłopacy, się nie zrozumieliśmy... Spokojnie, ja wierzę w to co napisał Tomek! Wiem że takie związki się zdarzają. Wiem że można mieć kasę, mega ładną dziewczynę inteligentną i wierną, można być wykształconym i życie może posiadać jeszcze mnóstwo innych zalet.

 

A w poście nr. 3565 śmieję się do Tomka, że zaraz zostanie zrugany przez pesymistycznych użytkowników, bo przecież taki związek rzekomo nie ma prawa istnieć. A gdyby jakimś cudem udało mu się szczęśliwie prześlizgnąć przez kilka lat, to i tak nie za długo, bo życie w tri miga zweryfikuje tę anielską sytuację i jak żona go nie zdradzi to sam wpadnie pod autobus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    1138

O nie, duża część tu, ma problem ze zrozumieniem że ktoś może żyć jak ,,król,, mieć wszystko począwszy od nadzwyczaj pięknej inteligentnej kochającej i wiernej żony, kasy, samochodu, domu, majątku, ferii w Alpach i wakacji w Marrakeszu itp. Nie być chorym na HIV, nie jeździć na wózku, nie być w mafii by móc spokojnie zasypiać każdego dnia itd. itd.

 

A zdania się nie zaczyna od ,,A,, i co z tego? NIC.

 

Aby to zrozumieć naprawdę musisz wiedzieć czy są to wyjątki czy tylko marzenia?

 

Skoro musisz to ok. Tomek napisał że rolnik obok niego jest ,,Zeus,,. Czyli fakt dokonany a nie marzenie. Wyjątek? Też nie, bo ja mówię że także znam przypadki tego typu. I proszę Cię nie łap za słówka i nie stwierdź że mój przykład to wyjątek z woj. maz. a Tomka wyjątek z woj. łódzkiego. Bo ja przykład taki znam nie jeden. I abyś nie był nadzwyczaj pokrzywdzony, dodam iż faktycznie moje przykłady nie mają przewagi liczebnej nad modelami związków z Twojego rozumowania. Jednak też, nie zapomnij że model związku i sytuacji życiowej z mojego przykładu jest możliwy i spotykany. Najciekawsza w tym wszystkim jest przyczyna. Wydaje mi się, że jest nią szczęście. Coś w stylu ,,urodzić się pod dobrą gwiazdą,, lub jakoś tak. Ale to tak jak mówię, przyczyna to tylko moje spekulacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jolanta23    3

Co przytaczacie? Wyjątki... A co robi wyjątek(wiem "A" nie powinno być na początku zdania)? Wyjątek potwierdza regułę. To zależy więc czy mówimy o marzeniach Tomków i Damianków czy o nieubłaganej i zakłamanej zarazem statystyce...

Do mojej żony też by większość z was wzdychała i co z tego? NIC

Przede wszystkim Ja nie pisałem o tym że żona rolnika musi być brzydka, tylko że związek to coś trudniejszego niż "ochy" i "achy"

 

EDIT:

Duża część z tu piszących ma chyba problem z rozróżnieniem miłości i zauroczenia, ot co...

 

Zgadzam się z tymi słowami... Miłość i zauroczenie to dwie odmienne sprawy;p Szkoda, że mało osób dostrzega tą różnicę... Zastanawiałam się ostatnio, nad tym kto jest w gorszej sytuacji: Chłopak, który jest rolnikiem i poszukuje żony, czy może rolniczka z hektarami szukająca kandydata na męża???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Kto jest w gorszej? a może oboje są w tak samo dobrej sytuacji? czemu zaraz oceniać że ktoś ma źle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jolanta23    3

Kto jest w gorszej? a może oboje są w tak samo dobrej sytuacji? czemu zaraz oceniać że ktoś ma źle?

Może nie tyle źle... Inaczej, komu łatwiej znaleźć drugą połowę akceptującą warunki życia na wsi... Nie wiem jak u Was... U mnie nie jest łatwo;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    1138

Jolanta23 Może napiszę tak bo patrzę na to tylko z męskiego pt. widzenia, ale chyba jednak chłopak ma trudniej. Dziewczynę zawsze jakiś będzie chciał. Jak nie ideał to desperat. A chłopa, a zwłaszcza gdy jest tym desperatem to chyba żadna...

 

EDIT: gonzobonzobong, wytykasz mi pewne niechlujne rzeczy a sam robisz znacznie bardziej nieprzyzwoite. Dać się z prowokować, a prowokować to znacząca różnica. Zastanów się nad sobą (nie prowokuj) a następnie wytykaj.

 

Odpowiedzi na pytania nie będzie, a na pewno nie tu.

Jeśli sam o tym piszesz to NAJWIDOCZNIEJ taki mało zbyt jesteś, ale ja nie wiem bo Cię nie znam.

 

EDIT2: jest błąd w Twojej wypowiedzi. Ja nikogo nie cytuję. Posłużyłem się przykładem Tomka by być bardziej wiarygodnym. Nie znam sąsiada Tomka i jego przykład potraktowałem czysto teoretycznie. Nie mniej jednak była wzmianka o tym iż sąsiad łamie pewne reguły dlatego pozwoliłem sobie go wykorzystać przy udowadnianiu moich przekonań, które każdy widział lub mógł widzieć.

Nie rozumiem Twojego sprzeciwu? Przecież nie prawię o śniegu na marsie, tylko przyziemnych sprawach, które wielu mogło doświadczyć czy widzieć. Że Ty nie widziałeś ok, nie będę Cię nakłaniał do zmiany poglądu.

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.