Skocz do zawartości

Polecane posty

Meg5    344

No nie ,a ten znów przestał wierzyć . :lol:

 

 

 Ależ to jest właśnie najprostsza teoria jaka może być, wręcz prostacka, nie uwzgledniajaca innych aspektow jak uczucia, emocje, ale rozumie, ze to za trudne, cóż, a może to cos innego...

To powyżej jest z innego tematu i do mnie się tyczyło ,że taka prostaczka ze mnie że nie mam uczuć itp . choć kurde mam  :D

A to dziś gredo już nie wierzy w miłość ... <_<    ech mężczyzna zmiennym jest ...... 

 

 

Skąd ja wiedzialem, ze to owe jedyne zyciowe szczescie sprowadzicie do kobiety i rzekomej miłości..., aż sie wzruszyłem. 

W sumie grego ,życiowe szczęście możesz jeszcze sprowadzić do mężczyzny i rzekomej miłości .  :rolleyes:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

Darek chyba najlepsza trrapia pod sloncem dla niego:) spokojnie dorosnie to mu sie poglądy zmienia;) ludzie na szybko potrzebuje sie nauczyc tanczyc ale na serio do szkoly tanca nie bardzo jest jakis sposub zeby zalapac szybko i nie zrobic z siebie durnia na pierwszym.tancu??

 

Tak już dasz radę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218
Napisano (edytowany)

W co niby przestałem wierzyć, w logiczne myślenie? Nie no za kogo ty mnie masz...;)

Uczucia, emocje ma każdy ;). Ba nawet powiem, ze sa one istotnym elementem związku czy nawet zwyklej przyjaźni, ale jakas rzekoma magiczna miłość? Swoja drogą to w tamtym temacie z tego co pamiętam to owe uczucia sprowadzałaś głównie do chuci... Stad byla ta moja prostoliniowość..

Edytowano przez grego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344
Napisano (edytowany)

Jasne grego ,bo to to nasza  pierwsza dyskusja na ten temat .....  

Nie żałuj nikomu miłości , ponieważ  ona naprawdę istnieje .........ale jak już się przytrafi ,to trzeba ją pielęgnować jak  kwiat .....a nieraz zachwyci jak będzie rozkwitać na nowo ...jak te moje storczyki na parapecie ..piękne są skubane ..... ;)

 

 

Swoja drogą to w tamtym temacie z tego co pamiętam to owe uczucia sprowadzałaś głównie do chuci... Stad byla ta moja prostoliniowość.. 

Czy tylko tam ? Cofnij się w czasie .  Pewne stwierdzenia po pewnym  czasie zaczyna się  utożsamiać z daną osobą .

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacek8l    1

Miłość istnieje. Jednak jeśli ktoś myśli że miłość to przyjemność i że motyle w brzuchu to miłość to się ostro przejedzie i przerobi nie jeden związek. Miłość to szczęście, a szczęście to nieustanne, bezinteresowne, bezkresne DAWANIE. Że się tak wtrące ze swoim skromnym zdaniem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

przede wszystkim równowaga, można zajść do sklepu z banknotem 500 euro, niby kasę masz ale nie masz na chleb ;)

samą miłością też żyć się nie da bo miłość sie skończy jak nie będzie dachu nad głową a choroba jakaś dopadnie a na leki nie ma, ktoś umiera i ... pustka.

trzeba też w coś wierzyć, nie mam zamiaru narzucać komuś w co ma wierzyć, to już jest indywidualna sprawa, można sobie wierzyć w pieniądze w Boga lub w inną osobę.

gdy znajdziemy równowagę między wiarą, rozumem i uczuciami wtedy będziemy szczęśliwi, inaczej będzie sie tylko piepszyć głupoty a inni będą patrzyli jak na idiotów.

może i kasa rządzi światem ale czy jeśli stać na kupno wszystkiego to czy cokolwiek jest w stanie tak na prawdę ucieszyć? najgorsze jest oszukiwanie samego siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344

 

 

Powiem linka że moze być ciężko bo ja do tańca to jak wół do karety biggrin.png

Ale słuch masz  ,bo o ile pamiętam w orkiestrze grasz ?  Jak czujesz rytm, to już polowa sukcesu . :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218
Napisano (edytowany)

Tylko trzeba by się jeszcze zastanowić kto się w sumie oszukuje, bo to tez nie taka prosta sprawa. Ta wasza miłość... Tak naprawdę to kwestia paru zwiazkow chemicznych ogłupiających mózg, ale przez niektórych wyniesiona na jakis mityczny piedestał. Wiec jakby nie patrzeć jest to kwestia wiary tak jak w Boga, którego w sumie nikt nie widział ani nie dowodów na jego istnienie. Jedni lubią bujać w obłokach, gonić króliczka, wmawiać sobie pewne rzeczy chyba ze wzgledu na wlasne slabosci... inni wolą pragmatyzm i twarde stąpanie po ziemi ;). Rownowaga? Czyli najpewniej świadome odstąpienie od własnych wzorców... Albo sie w Boga wierzy albo nie, nie da sie wierzyć w niego tylko częściowo... Poniekąd oszukujesz sam siebie bo tak ci jest lepiej i wygodniej w danej sytuacji. Może i sa ludzie znudzeni bo maja za dużo kasy, ale jest ich nie wielu, a reszta ma jakis fan goniąc caly czas króliczka... ;).

 

No niestety, ale światem żądzą pieniądze, ale nie jest to jedynie kawałek papieru za który możemy sobie kupic nową furę, pieniądze dają choćby poczucie bezpieczeństwa, stabilność. Często też wpływaja na sposób w jaki nas ludzie postrzegają, są dowodem że jesteśmy zaradni i ogarnięci życiowo. No i sa namacalne i policzalne :D

Edytowano przez grego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

otóż kolego sympatyczny ludzie bogaci często są uważani właśnie za oszustów, którzy dorobili się czyimś kosztem- kwestia punktu widzenia.

co do wiary... podstawowa sprawa wiary, w Boga można wierzyć lecz każdy ma wolną wolę więc też ma możliwość wyboru jak będzie postępował a dalej kwestia jego sumienia przykładowo przy spowiedzi, a po co idzie do spowiedzi jeśli nie wierzy? a jeśli nie idzie do spowiedzi a ma wyrzuty sumienia bo zrobił coś nie tak to znaczy że jednak też wierzy w jakieś zasady moralne.

tu też nnie chodzi o stawianie miłości na mityczny piedestał, ja proponuję równowagę czyli nie popadanie ze skrajności w skrajność a to jest najrozsądniejsze. a co jeśli powinie ci się gdzieś noga i okaże się że wszystko straciłeś, nie masz całkowicie jak ruszyć, masz tylko kontrachentów którzy gadali z tobą tylko dlatego bo miałeś  kasę a jak nie masz to nie zawracaj im głowy. co wtedy robisz? myślisz tylko na chwilę obecną, nawet rozsądek każe mieć rodzinę i przyjaciół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Od zarania dziejów człowiek zawsze w coś wierzył nadprzyrodzonego , nie da się żyć w nic nie wierząc.

 

Luki uważasz że wszystkich można kupić tylko kwestia ceny, to się zapytam na ile się wyceniasz?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Auri_120    2

ja jestem dziewczyną i zostałam na gospodarstwie :-) mało spotykany widok może ze względu, że panuje stereotyp że dziewczyny na gospodarkę się nie nadają :-/ skończyłam studia jednak wielkie miasto to nie dla mnie. Wolę traktory :-D :-D :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

Oj kolego sympatyczny o tuż kontrahenci rozmawiają z tobą bo maja w tym interes... Tak wiem to może być szok co dla niektórych..., Malo tego jesli sie z nimi nadto spoufalisz czy będziesz zbyt dobry czyt. naiwny to masz jak w banku ze wyszoruja Cie bez mysla... Zreszta to sie tyczy nie tylko kontrahentów... ;).

Żydzi płynąc do Ameryki planowali interesy, polacy modlili sir do Boga i wierzyli, ze za nich wszystko zrobi. Chyba nie muszę pisac co kto osiągnął... I fakt ci co cos osiągnęli są lf postrzegani, ale to juz sprawa na osobny temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Auri_120    2

z racji że mój tata nie ma syna, zostałam na gospodarsrwie i pracuje razem z nim :-) i dobrze mi z tym ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacek8l    1

grego jak byłeś w łonie matki to też najprawdopodobniej nie wierzyłeś że mama istnieje bo nie miałeś dowodów. Pieniądz jest ważny ale ja bym wiary na walucie nie opierał. Raz masz raz nie masz i przeważnie wtedy kiedy nie masz potrzebne sa silne podstawy.

W kwestii miłości i pieniędzy zgadzam się z tym Panem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Meg jak bym slyszal swoja kobiete he ge tak samo mi mowi. Otoz rytm mam ale do grania wiem co gdzie kiedy i jak aby bylo dobrze ale coz taniec juz inna bajka niestety nie dosc ze wysoki jestem to i buty rozmiar 48 nie pomagają mi w tancu a najgorzej ze zamiast cieszyc sie z wesela to najbardziej sie boje wlasnie pierwszego tanca, a mam tak ze jak sie zestresuje na maksa to blokade mam i koniec w tedg z czym kolwiek ech zycie. Co do kwesti pieniedzy i w ogole sa ludzie biedni a diabelnie szczesliwi a sa bogaci i smutni ciekawe badania zrobil pewien polak profesor psychologii z uj ze odsetek ludzi z chorobą depresji jest wiekszy im ludzie sa zamozniejsi ciekawe czemu tak ja zaobserwowalem ciekawa rzecz biedni sie nie martwią o to czy im stsrcza czy nie ile maja tyle maja a im bogatszy to boi sie ze my braknie ze straci kasę mam kuzyna pracuje w korporacjj zarabia ponad 7 tys powiem super ma ciuchy ekstra auto i w ogole stac go na wszystko a jest non stop zestresowany bo gora oczekuje wynikow zawsze na plusie chlopak zyje w wiecznym stresie ja mowie mu olej ta robote bo jeszxze 10 lat i po tobie ale coz jemu nak tu mowia podobaja sie banknoty nbp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

@jacek, i tu dochodzimy do sedna sprawy bo pieniądz to nie jest coś w co trzeba wierzyć... W ogóle pikladanie wiary w cos jest po prostu slabe... No chociaż przy dzisiejszym systemie bankowym nieco wiary trzeba mię :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128
Napisano (edytowany)

no i widzisz kolego, tutaj nie kwestia wiary a znowu wiedzy jak rozpoznać oszusta od uczciwego człowieka.. równowaga we wszystkim musi być.

 

TY Tomku jak miałem okazję tu zauważyć jesteś typem romantyka to zapatrz się dobrze w swojej kobiety oczy i nie odrywaj od nich wzroku, ten jeden raz nie patrz co się dzieje wokół. rób swoje, pierwszy taniec to nie pokazówka, idealnie być nie musi bo idealnie to znaczy nudno ;)

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LuckyLuke12345    101

 

Luki uważasz że wszystkich można kupić tylko kwestia ceny, to się zapytam na ile się wyceniasz?

Ja nie jestem na sprzedasz tym bardziej nie mogę wystawić siebię na licytację

Po drugie jestem pewien że nie było by cię stać na mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

Nie  chodzi o to że  ktośkolwiek  chciałby cie  kupić-  bo po  co :P 

 

ale skoro piszesz że  kupić można każdego  - tylko kwestia  ceny - to podaj  swoją cenę  :D .

Czy  ty jesteś  wyjątkiem którego nie można kupić ? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    52
Napisano (edytowany)

Już odpowiedział wcześniej, ale coś mi się nie zgadza...mając kase- większość niszczy swoje życie...duże pieniądze, to duże problemy i autodestrukcja dla właściciela :)
Ten co ma dużo- to nie pokazuje,że ma...najgorsi są tacy nowobogaccy...śmieszny szpan...fura skóra i komura---tacy są destrukcyjni dla siebie i otoczenia.

Edytowano przez aletes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Racja Tes bogactwo pozbawia najważniejszego,spokoju a osoba zamozna bojąc się o utratę majątku otacza się kokonem izolujac wszystkich do okola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Odpowiedzi chyba nie będzie bo zajęty przecież pilnowaniem kasy przed zakusami dziewczyn ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×