Skocz do zawartości

Polecane posty

Sean    292

Zwracam uwagę na prywatne wycieczki i prowokowanie do kłótni.

Od teraz każda takie zachowanie skutkuje banem na 30 dni.

Ale to jak, od teraz nie można prywatnie pisać?       kto się czubi, ten się lubi.     :wub:

Ja bym proponował od razu powiesić, po co marnować pieniądze podatników?      :) 

A tak swoją drogą, to ktoś musiał nieźle narozrabiać skoro sama Administracja się tu pofatygowała.       :P

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

 

No proszę Cię w lipcu poznała i doskonale się rozumieją......kobiety jednak są naiwne początki pierwszego związku pewnie były takie same

Z kimś kogo znaz4 miesiące planować wspólny biznes no pogratulować lekkomyślności

Dokładnie tak . Jak w tekście piosenki ''Tak kocha się tylko w filmach ,rzeczywistość jest już inna ...''. 

 

 

Mam inną koleżankę 42 lata, cudowna, wesoła, zazdroszczę jej optymizmu i energii.......

Koleżanko Ywa ,naprawdę nie masz czego zazdrościć koleżance ,bo ona z  takim podejściem do życia ,ewidentnie  pcha się z deszczu pod rynnę . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

Rozumiem Waszą ocenę. W każdym razie ona jest dorosłą, wykształconą, inteligentną osobą....nieprawdopodobnie pozytywną :)

Racje macie w tym, iż miłość jest naiwna....Ja również nie mogę uwierzyć w to.... :)

No tak....pewnie uważacie, że powinna się zamknąć, załamać i co upić.....i myśleć tylko o porażce, użalać wszystkim dookoła.

Ona postanowiła na przekór działać odważnie.

@Staszku.....nie mów, że tylko kobiety są naiwne. A myślenie o biznesie....to przecież marzenia tak samo naiwne :)..... nie będę sprowadzać ją na ziemię i tłumaczyć realiów. Wspaniale je mieć, dążyć do niech, nie odbierać oraz nie podcinać skrzydeł.

Wystarczy powoli, ale konsekwentnie udoskonalać życie mając cel, nie myśleć pesymistycznie i nie porównywać.

Jeden marzy o samochodzie, drugi o zwierzętach ( tak jak ja :P), a rolnik o ładowarce teleskopowej ;)

 

@Meg tylko czas pokażę, czy to rynna, czy nie. W każdym razie trzymam kciuki z całego serca.

Idziemy dziś na babski wieczór z koleżankami, więc mam nadzieję, że zobaczę ją w dalszym ciągu rozpromienioną :)

 

@Grego..racja!

@Master również.... :)

 

@Robert :) chciałam się tylko upewnić.

 

@Sean ....Yacenty udzielał się też w tym temacie kiedyś :)

 

 

 

 

Edytowano przez Ywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacu    5

Ansja pisz więcej takich życiowych postów,dobrze się to czyta można dużo się dowiedzieć. Nabrać dystansu i zdobyć nowe siły do życia i działania. Spróbować też naprawić samego siebie, pomyśleć co się robi żle i to naprawić.Myśle,że wiele osób które to czytają też tak uważają i mają podobne spostrzeżenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Fajnie sie czyta jak się ktoś produkuje i pisze moze trzeba tez samemu coś życiowego dać a nie tylko czekać na innych

Ywa nie można być zawsze miłym względem znajomej tylko temu by jej nie urazić moze jak by od razu ktos jej powiedzial jak jest to by inaczej sie potoczyło
Znajomi to tak zawsze o jak fajnie razem wygladacie jak pasujecie do siebie a potem bywa różnie

Szukanie na forum pocieszenia to słabo coś mi sie wydaje
Komandos jak nie znajdzie przyjaciela w śród swoich to nie ma co tam szukać Przyjaciel jest po to by w trudnych chwilach być wsparciem i w razie czego na polu walki go nie zostawi.

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miglanc88    110

Ależ Ty masz wybitnie prosty tok myślenia i osądzania ludzi, już zresztą nie pierwszy raz... Poza tym z Twojej wypowiedzi wynika, że palenie maryśki to w zasadzie nic złego.... :blink:. A nie przyszło CI do głowy, że to ona mogła mu zryć beret? Juz nawet nie chcę mówić, że to zakrawa prostactwem, "zwyczajnie mu wpie...ić", to Twój jedyny sposób rozwiązywania problemów? ehh no dobra. Jakby miał z natury naje... we łbie to by chyba od początku tak robił? Nie uważasz? A oczy widziały co brały... Jeśli coś mu dobiło z czasem to jednak jakieś przyczyny najczęściej temu towarzyszą, mało kto od tak sobie sięga po używki szczególnie maryśkę, to nigdy nie jest takie proste jakby Ci sie wydawało i nie zawsze wina lezy po jednej stronie...

zapraszam na priv.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Przeglądając profile natrafiłem zamiast kolejnego zdjęcia na ciekawy tekst.
"Miłość zaczyna się w jednym,bardzo konkretnym momencie: otóż ona zaczyna się wtedy, kiedy w drugiej stronie,tej którą kochamy,rozpoznajemy jej słabości.
Szczególnie kiedy poznamy już ogromną ilość tych słabości i decydujemy się na to,żeby pokochać tę osobę właśnie w tych jej słabościach.
Otóż miłość to nie jest fascynacja drugą osobą.
Miłość to nie jest takie zauroczenie pięknem drugiej osoby(...).
Miłość zaczyna się wtedy, kiedy oprócz tych wszystkich cudownych,przepięknych rzeczy nagle patrzymy na kogoś i widzimy tutaj nędza,tam nędza,tam jakaś słabość,tutaj jakiś egoizm,tu coś totalnie nie gra,tam w ogóle jest coś,z czym nie wiem jak żyć.
I w memencie kiedy powstaje w nas taka decyzja,że kocham tę osobę z tymi słabościami i będę z tymi jej słabościami szedł przez życie i będę jej próbował w tych słabościach pomóc,
dopiero tutaj zaczyna się miłość."
-o Adam Szustak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Widzisz kolego, może i nie głupio napisane, aczkolwiek często osoby mniej zaradne życiowo zakochują się w silnych osobowościach i to często jest czymś co właśnie imponuje. Jedni twierdzą, że jest tak, inni, że inaczej. Wiele osób tworzy własną definicję miłości a każda jest prawidłowa bo dostosowana do konkretnego człowieka. Także każdy ma rację i jednocześnie jest w błędzie. Miłość po prostu jest lub jak niektórzy twierdzą jest... to jeden wielki stek bzdur a miłością nazywamy pożądanie.
Może więc zwyczajnie zostawmy filozofom snucie teorii a sami skupmy się na szukaniu kogoś odpowiedniego dla siebie a niestety ustalenie definicji w żaden sposób w tym nie pomoże, co gorsza jeszcze może namieszać bardziej w głowie. Po co komplikować, jeśli można zwyczajnie wyjść na ulicę, poznać kogoś i stwierdzić że trzeba wnieść kolejny raz poprawki do definicji.
Po co nam wogóle ta definicja? - powinno paść właśnie to pytanie. Bez definicji nie da się żyć? Przyjdzie pora to każdy utworzy swoją, było tak od wieków i niech dalej tak będzie.
Tak swoją drogą to jak ktoś zaczyna zbyt mocno zagłębiać się w filozofię to znaczy ma za mało pracy prawdziwej a na to bez filozofowania ja znajdę radę, zapraszam do siebie to głupoty z głowy odejdą ha ha

Tyle mojego ględzenia a nieśmiało przypomnę o sobie, że też jestem poszukujący, wolny, przystojny, wysoki, szczupły niebieskooki ciemny blondyn, także drogie panie która zaryzykuje? Która ma żyłkę chazardzisty i zdecyduje się sprawdzić moje karty? Zapraszam na PW, serio nie gryzę, lecz jeśli któraś ma tego typu fantazje... No dobrze to już zabrzmiało trochę dziwnie, chociaż... :)
W skrócie: chętnie poznam jakąś sympatyczną dziewczynę, mile widziane poczucie humoru i odrobina dystansu do siebie, pierwszym moim pytaniem nie będzie: jak wyglądasz?, dasz swoje zdjęcie?
Skromny może i nie zawsze jestem ale czy trzeba być "szarą myszką"?
Jeśli znajdzie się jakaś chętna chociażby od tak niezobowiązująco porozmawiać, myślę, że samej znajomości nie będzie żałowała a mi również będzie miło poznać nową osobę. Ponawiam więc propozycję, PW dla wszystkich otwarte (chociaż zdecydowanie wolał bym aby napisała jakaś kobieta) ;)

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Każdy ma swoją definicje w głowie ale troche racji jest bo do kochania definicje nie potrzebne ale czasem i to sie przydaje bo używamy często słów kórych nie rozumiemy czy po prostu nazywamy coś miłością a tym po prostu nie jest.

 

 

 

Dobrze powiedziane trzeba wstać i wyjść na miasto, ulice czy generalnie do ludzi a nie siedzieć w kącie i czekać. :)

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Ja się tyle czasu produkowałem pisząc posta a uwierzycie panowie, że zwyczajnie żadna z pań nie zainteresowała się, normalnie zero odezwu, już na imprezie łatwiej poznać kogoś, tam przynajmniej anonsów pisać nie trzeba i jeszcze same zagadają przystojniaka a tu lipa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

:)

Toż anons do Pań myśliwych, lubiących zdobywać, takich z inicjatywą albo zupełnie odwrotnie zdesperowanych.

Normalną kobietę się zdobywa i to ona dokonuje wyboru. Nie odwrotnie!!! ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Ale ja nigdzie nie sugeruję że szukam myśliwej, zabrzmi to może trochę egoistycznie z mojej strony ale jest to jednak miłe uczucie gdy widać że kobieta ma trochę charakteru i również chce pokazać że jej zależy.
Czasy maczugi bum bum i ciągnij za włosy a nie za nogę żeby piasku sie nie nasypało już dawno minęły ;)
Ja po prostu poinformowałem że jest taki poszukujący człowieczek ale też zwyczajnie poznać kogoś od tak to też fajna sprawa, a kto wie może pozna się ciekawych ludzi. Właściwie to nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów a bardziej ze znalezieniem odpowiedniej osoby. Koledzy powiedzieli już że mnie nie mogą samego puszczać na imprezy bo na następnej mają problem z ogarnięciem moich nowych znajomych (chodzi głównie o nowych kolegów).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorzk4    60

 

Normalną kobietę się zdobywa i to ona dokonuje wyboru. Nie odwrotnie!!! ;)

 

Tak, tu się zgadzam, bo tak uczyli na studiach na eksploatacji maszyn. Jeden wykład był o kobietach, i takie przykłady potwierdzone naukowo przedstawiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

 

Normalną kobietę się zdobywa i to ona dokonuje wyboru. Nie odwrotnie!!! wink.png

 

Błąd w rozumowaniu ;), Jak facet zdobywa kobietę to jej sie tylko wydaje, że to ona dokonuje wyboru, a tak na prawdę to nie ma nic do gadania, bo jest tak "urobiona" tylko trzeba umieć to robić;). Nie mówię tu bynajmniej o swojej skromnej osobie ;). W innym wypadku to co najwyżej można ją sobą zainteresować i wtedy owszem czekać na jej widzimisię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

 

Normalną kobietę się zdobywa i to ona dokonuje wyboru. Nie odwrotnie!!!

 

Normalną? A kobietę, która wykaże jakąś inicjatywę czy wręcz potrafi uwieść nie jednego faceta to jakbyś nazwała? Bez urazy koleżanko, ale żyjesz jakimiś stereotypami i możesz sobie tym kiedyś krzywdę zrobić ;). Ale wiem, tak przecież jest dużo łatwiej i przyjemniej ;).

 

 

Wzbudzenie zainteresowania to najważniejsze wyzwanie później juz z górki

Nie, chyba że trafimy na faktycznie fajną kobietę, podchodzącą trzeźwo do relacji i życia, a ciężko o takie. Kobiety w przeciwieństwie do facetów są z natury bardziej emocjonalne i trzeba im potem te emocje zapewnić i utrzymać, a to wcale nie takie łatwe ;). Chociaż przychodzi im pewien wiek, że biorą jak leci :P .

Edytowano przez grego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

 A kobietę, która wykaże jakąś inicjatywę czy wręcz potrafi uwieść nie jednego faceta to jakbyś nazwała?

Łowczyni ;)

 

Chociaż przychodzi im pewien wiek, że biorą jak leci :P .

Desperatka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

A dla mnie to kobieta pewna siebie, znająca swoją wartość, chcąca decydować o sobie, nowoczesna, bez kompleksów i sterotypów, które jak widzę strasznie cieżko są u niektórych zakorzenione ;)...

 

 

grego, w 17 Lis 2016 - 08:30, powiedział:snapback.png

Chociaż przychodzi im pewien wiek, że biorą jak leci tongue.png .

Desperatka wink.png

 

To nie było pytanie z mojej strony tylko stwierdzenie, ale jak już poruszyłaś ten temat to oczywiście masz rację, zegar biologiczny przecież tyka nieubłaganie ;) Chociaż można to pomylić "z zejściem na ziemie" ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    70

Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo proste, podaję zasady...


A. Należy tylko być:
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.

B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
38. zdesperowanym [z miłości] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.


C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.


D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.


Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.


A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje:
1. seksu i
2. jedzenia


Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.
Wniosek :
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

A dla mnie to kobieta pewna siebie, znająca swoją wartość, chcąca decydować o sobie, nowoczesna, bez kompleksów i sterotypów, które jak widzę strasznie cieżko są u niektórych zakorzenione ;)...

 

Zatem mierz swe siły na zamiary. Przede wszystkim musisz zaimponować...aby zechciała Cię wyhaczyć spośród tłumu. I nie myśl, że jak owa Pani Cię usidli to osiądziesz na laurach :P

 

Każda ma w sobie po troszku z desperatki, łowczyni, stereotypowej babki.....tylko u jednej dana cecha jest uwarunkowana bardziej u drugiej mniej, albo skrywana.

To samo u mężczyzn....

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×