Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Ansja    512

Owszem wyglad to jest juz pierwsze wrazenie,ktore okresla tez dana osobe i po ubiorze mozna wyciagnac pierwsze wnioski jaki to typ charakteru.(glownie kolorystyka).
Zwraca sie też uwage na wykonywane gesty mimikry,czesto na sam widok juz sie usmiechamy mimowolnie.Wyszystko ladnie wyglada tylko powierzchu aby odkryc wnetrze jednak wymaga to dluzszego czasu.Bywa,ze wyglad zewnetrzny jest calkiem sprzeczny z srodkiem i zachowaniem.Zarowno dziewczyny jak i chlopaki bardzo sie maskuja.Dziewczyna pokazuje jaka to jest idealna skrywajac sie nawet niekiedy z tym co mysli tak naprawde,chce sie tylko dostosowac i spodobać.
Chlopaki natomiast zgrywaja twardzieli,jacy to sa macho i wszechstronnie uzdolnieni i wszystko wiedzacy a tak naprawde pozniej wynika,ze to pipa nie chop,bo nie potrafi miec wlasnego stanowczego zdania i nie podejmuje tej tzw.meskiej decyzji.

Edytowano przez Ansja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Ta uwaga też pewnie do facetów, bo jak cię widzą tak cię piszą  :)

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    536

Zauważyłam, że lubicie oceniać :)

 

Oj Panowie, panowie zawsze to samo komplementować i dużo mówić niestety bezowocnie......

Słyszałam parę razy takie powiedzenie, że krowa co dużo ryczy/muczy, to mało mleka daje....hihi

 Słowa to nie czyny....Gdybym była facetem.......hm :P

 


Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miglanc88    110

Ywa nie powiesz chyba że sama nie lubisz być komplementowana ? Poza tym jeśli słyszysz podobny od kilku osób, to chyba coś w tym jest? PS jak byś była facetem, to byś robiła siku na stojąco. A nie udzielała porad w sprawach sercowych, bo uznała byś to za głupotę He he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    536

A jednak jednak....

...gdybym była facetem, to bym Wam Ankę sprzed nosa sprzątnęła.

Masakra.....Wam naprawdę wszystko palcem trzeba pokazywać :P


Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    512

Komplementy sa wskazane,lecz w umiarze bez nadgorliwosci,bo ilez mozna sluchac tego zachwytu kims i o sobie.

Grześ przez miedze i mnie widzisz taka,zaden problem.Ach tylko filcokow mi musisz pożyczyć,bo nie posiadam ha ha.

Co do porad milosnych to nic takiego nie istnieje w gruncie rzeczy.Milosc samoistne przychodzi i nastepnie to juz jest kwestia wspolnych cech charakteru,zainteresowan i pogladow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Przychodzi zauroczenie i mija a milość jest i zostaje.
Cechy charakteru, zainteresowania czy poglądy mogą pomóc ale nie determinują tego czy związek ma przyszłość czy nie.

Ywa do tanga trzeba dwojga.

Grześ u was to prędzej w walonkach chodzą ;)

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorzk4    62

Ło Panie to już luksus, jo worki po polifosce zakładom słomy do środka i na tydzień starczo.

Potem te słome świanikom ściele i na niedziele nową napychom.

 

Tylko czasem trudno poznać czy to jest tylko zauroczenie i po części pożądanie czy już miłość.

Dobrze mieć wspólne poglądy, to wtedy łatwiej się zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    512

Grzrsiu wez nie rob z naszych wsi obciachu,bo jak juz piszesz po naszemu to rob to tak uczciwie godej po ludzku jak na chłopa ze wsi przystalo.

Jak wisz to jo mom jeszcze sirp powiszony na stodole i cepy ha ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    512

Oj nie teraz to juz za daleko idziesz...)Ale zdarzyło mi sie byc przy tym..)))
Hm a w kominku juz zapaliles?Mam juz gdzie i przy czym sie ogrzać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    512

Jo ci dom rytuały,jak ci przygrzmoce to przez trzy dni bedziesz tańczył bez muzyki ha ha.
A ni na tyn bimber nie popatrzysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    512

Mi pieklo nie straszne,bo na gorce mieszkam to mam blisko do nieba.Uklady z proboszczem tez mam.
Ale za to mam zakaski z gąski do bimbru a ty nie i nie dam Ci xD.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej :) 

Widzę tu fajne tematy  a ja czasu nie miałem ... ehhh.....

  Ania mi zakąskę zrobiła z gąski  mniam Słodziak mój , tylko jak sie prowadzi to się nie pije :) w sumie  bedzie gdzie się przespać ;)   i jak cieplutko :P

  Ywa spóźniona już Ania zajęta  ;)  a robo tyle czasu spał a teraz to może sobie co najwyżej w domu sprzątnąć :D

  Tak na przyszłość o kobietę trzeba zabiegać i tochę cierpliwości, nie tak pstryk palcem jak sie  wielu wydaje ;) na pstryk to w dobrej furce może  najwyżej te z ograniczona ilością zwojów mózgowych rwać , albo sprzątać :) jak kto woli :)

   miłej niedzieli i pomyślnych łowów samotnym  :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorzk4    62

Nie ma się co wykręcać brakiem czasu, bo jak stół syto zastawiony to nikt czekał nie będzie, Tym bardziej że do spania czekało futerko z niedźwiedzia przy kominku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×