Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Ansja    708

Mieszkam na wsi i jestem z tego dumna.Nie wstydzę się opowiadać o codzienności,pracy i krajobrazach.Jest prawdziwy wschód słońca i bardzo malowniczy zachód,gdy niebo sie lekko czerwieni.Widać gwiazdy,które pięknie sie błyszczą.Błoto na podwórku z chodzacymi po nim kursami,rosa i mgła o poranku.Zapach świeżego pieczonego chleba i pierwszego mroznego powietrza.Tego nie można doznać w mieście,to wszystko jest tylko na wsi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

i spacerki o zachodzie słońca są super albo zimą jak jest biało i jest delikatny mrozik... bajka po prostu... no ale panie z miasta powiedzą że jest za zimno że woli w domu siedzieć itd... zero radości z życia no jedynie jek są promocje w sklepach z kosmetykami to wtedy jest cudownie... ech

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

A ja zastanawiam się po co te sentymenty wylewacie tutaj. Wygląda to trochę jak byście samych siebie przekonywali że na wsi jest pięknie, super itp itd. Zacznijcie raczej przekonywać innych a nie siebie wzajemnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    708

Darku nasz zachwyt ,wzbudzi w innych ciekawosc poznania wsi,ze mozna mieszkac i pracowac czerpiac radosc z tego co dookola nas otacza,przestrzen i natura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dokładnie jak Ania mówi. my jesteśmy szczęśliwi jak zasypiamy i jak sie budzimy na wsi i zawsze jest pięknie nawet jak jest największa zawierucha zimą... dlatego nas nie trzeba przekonywać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miglanc88    110

Żyjemy w społeczeństwie różnych zachowań,poglądów i myślenia.Tylko teraz podjąć decyzję jedna i istotna bez wyrzutów sumienia jest bardzo trudno.Osoby,którymi sie otaczamy,mają ogromny wpływ nie tylko na to co myślimy o życiu i świecie,ale tez na to kim jesteśmy i jak wyglądamy.Jeżeli ciągle przebywa sie z malkontentami ma sie ochotę ciągle narzekać.Jeżeli otaczamy się osobami,którzy są otwarci,pełni entuzjazmu i energii,zarazamy sie tym od nich.Istotą sukcesu w życiu jest umiejętność,takiego komunikowania się z ludźmi aby zyskać ich sympatię.Traktować innych ludzi,tak jakbyśmy chcieli zeby nas traktowano.Nie dac nikomu odczuć,ze jest gorszy od nas.Sława,pieniądze czy tez inne osiągnięte sukcesy nie powodują,ze jesteśmy lepsi i możemy innych traktować inaczej,poniżając a siebie wywyzszac.Choć bardzo często jednak,mamy do czynienia,ze niższy status społeczny jest dyskryminowany.Myślenie tez zdaza się aby unikać tych ludzi wybitnych,wykształconych,sławnych,ze oni są lepsi i nie chęć poznania ich zaczyna się w nas rodzić.Czasem tez przerażenie,ze nie bedzie miało sie z nimi rozmawiać lub tez strach.To jest błędne bardzo,gdyż Ci sławni lub znani tez czesto maja obawy,ze gdy już zdobędą czyjąś sympatię i później powiedzą czym się zajmują ,kim właściwie sa stracą ta osobę bezpowrotnie,bo jej się nie spodoba wykonywane przez nich zajecie.Więc jednak najlepiej do każdego podchodzić przychylnie z postawą równości,akceptowanie odmienności innych osób,wspierając ich w tym co robią i kim sa.

tylko widzisz Aniu na tym portalu jest sporo osób, które w mniejszym lub większym stopniu gdzieś zaistnieli w różnych dziedzinach i są rozpoznawalni. na pewno nie są to ciśnieniowy którzy za wszelką cenę chcą poznać 2gą połowę " bo zegar tyka".po prostu może czasem ktoś chce odbić się od norm moralnym i wykreowanego wizerunku z życia realnego, gdzie różne zachowania były by nie stosowne? Odskocznia i tyle. Tu każdy może się wykreować jak chce, ale nigdy nie zmieni się do końca. .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    708

Miglanc owszem,nie wszyscy szukaja tej 2gej polowki.Nie czuja takiej potrzeby lub tez uwazaja,ze bedac samemu zyje sie swobodniej,bez tlumaczenia sie,ograniczen by robic to co sie lubi,realizowac bez krytyki swoje pasje.Zycie w zwiazku jest jednak trudne i wymaga poswiecenia sie i dosc duzego zaangazowania,pokory,kompromisow i rezygnacji czesto z saorealizacji a to nie kazdy potrafi.
Kazdy ma gdzie indziej ta odskocznie,ale jednak aby sie zmieniac dla tej drugiej osoby i wymuszac na sobie inne zachowanie jest tez na dluzsza mete meczace i pozniej sie ujawnia to gorsze zachowanie.Na portalu pokazywac ideal a w codziennosci zupelne przeciwienstwo..Akceptacja tego kim jestesmy i czym sie zajmujemy powinna byc zawsze,bez wzgledu czy sie jest chlopakiem czy dziewczyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    708

Jezeli sie juz zdobylo czyjas sympatie i jest sie w dobrych relacjach to zdania o tej osobie sie szybko nie zmienia,tylko sie trwa w przekonaniu,ze jest taka jaka poznalismy sami a nie ocenia sie na podstawie tego kim właściwie jest.Slawa,pienieniadzmi aby tym zaimponować to jest bardziej dla tych,ktorzy nie wiele w zyciu osiagli,albo nie zyja wlasnym zyciem tylko chca stac sie kims przez znajomość.Zamiast myslec troche egoistycznie w zamknieciu samemu lepiej porozmawiać i powiedziec co sie mysli a nie zachowywac sie jak tchórz trzymajac głowę w piasku jak strus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorzk4    62

Związek to duże poświęcenie, ale przede wszystkim kompromisy, bo nie ma dwóch takich samych osób, każdy jest inny i któreś musi czasem ustąpić.

Jeżeli jedno nie chce ustępować i zmienia tego drugiego pod siebie i to na siłę, dąży to ku złemu.

Pierwsze w rażenia mogą być dobre, ale potem z czasem się psuć, jak któreś jest uparte. Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Darku nasz zachwyt ,wzbudzi w innych ciekawosc poznania wsi,ze mozna mieszkac i pracowac czerpiac radosc z tego co dookola nas otacza,przestrzen i natura.

Nie no wszystko ładnie pięknie gdyby nie jeden mały szczegół... To jest forum rolnicze gdzie raczej niewiele osób spoza branży zagląda, także podtrzymuję swoją tezę.

Jedni na wsi są szczęśliwi a inni sobie to wmawiają i wmawiają to innym bo jeśli brak partnera i miłości to trzeba jakoś sobie to zrekompensować... A pozostaje wmawianie sobie szczęścia.

Zauważ że o tym pięknie wsi piszą tylko osoby samotne, osoby które są w związkach już tacy wylewni nie są w stosunku do wsi ;)

Także może czasami trzeba samemu zagłębić się w to co mówimy i czy faktycznie te słowa odzwierciedlają stan faktyczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    708

Darek tylko to czy ktos jest w zwiazku czy tez sam to jest rodzaj dokonania wyboru.Nie kazdy chce byc w tym zwiazku,sa ludzie singlami z wlasnego wyboru.Nie wszyscy maja jednakowe potrzeby i poglady.Kazdy powinien robic to co uwaza za sluszne dla siebie,nie zwazac na krytyke innych,co powiedza i mysla.Robic swoje i liczyc sie z samym soba by miec radosc z siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Jedni mieszkają na wsi bo chcą i lubią inni bo muszą.
Sporo też jest uciekinierów z miast na peryferia czy na wieś.
Mieszkam na wsi a pracuje w miescie ale lubię wiejski klimat a typowych rolników coraz mniej.
Moze ktos to przeczyta z poza branży i zmieni stereotyp myślenia o życiu na wsi.
Bronson dzisiejsze społeczeństwo określane jest czasem mianem społeczeństwa wiedzy i nieograniczony dostęp do niej a czy żyje sie lepiej moze tak jest większa wygoda.
Tylko człowiek ten sam od pokoleń te same problemy.
Nie wiem czy marzy ci się taki związek z założenia nastawiony na zdrady jaka to ma przyszłość?
Jak dziewczyna szuka chłopaka godnego uwagi i sie troche rozbierze to zaraz kogoś znajdzie tylko czy znajdzie tego kogo szuka na pewno nie. I co potem taki chłopak jak poleciał na wdzięki to pewnie kiedys poleci na wdzięki innej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    313

Dawniej wszystko było łatwiej. Łatwiej było o pannę. Łatwiej było o niezobowiązujące relacje. Kiedyś jak chłop chciał fiku miku z żoną sąsiada, to brał ją na bok a później oboje siedzieli cicho. Nie było czegoś takiego jak rozwody, warunków socjalnych do tego aby pójść na swoje, bo co ludzie powiedzą, dzieci, kościół i te sprawy. Ziemiaństwo, inteligencja, wyższa warstwa społeczeństwa prowadziła bardziej rozwiązły tryb życia.

Człowiek ze swojej natury nie jest monogamistą. Fakt są pary które są ze sobą przez całe życie, ale raczej stanowi to wyjątek niż regułę. Przelotne skoki w bok to element ludzkiej natury. A teraz w dobie interentu, to już całkiem łatwo o nowe, niezobowiązujące znajomości. Poradników takich jak http://uwodzenieuk.com/co-napisac-o-sobie-na-portalu-randkowym/ podpowiadają jak przełamać pierwsze lody.

 

A no pewnie, że kiedyś było łatwiej o takie relacje, dawało się maczugą w głowę i zaciągało do jaskini :lol:. To były czasy..., a teraz jakieś głupie internety wymyślili :lol:. NIe chcę Cię uświadamiać, ale są portale gdzie jeszcze łatwiej o takie niezobowiązujące relacje i ponoć wychodzi dużo taniej w ogólnym rozrachunku ;). Nie ma to jak trafne porady dla rolników poligamistów wszak to teraz niemal ziemiaństwo ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    708

Grrgo w moich bieszczadach to jaskin niedzwiedzich jest duzo...
Jest gdzie sie skryc.
Dziwne,że mnie jeszcze do niej nikt nie zaciągnął :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Grrgo w moich bieszczadach to jaskin niedzwiedzich jest duzo...

Jest gdzie sie skryc.

Dziwne,że mnie jeszcze do niej nikt nie zaciągnął :)

 

Ja bym się tu obawiał sytuacji odwrotnej że niby zagaduje a potem bach i do jaskini chłopaka ciągnie :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorzk4    62

Koleżanki niedźwiedzica pilnuje w tej jaskini i co jaki przyjdzie to go chaps do jaskini i śladu nie ma. A tu człowiek w dobrzej wierze przychodzi futerko pogłaskać. Podobna sytuacja jak ze smokiem na wawelu, znajdzie się taki szewczyk i zdobędzie białogłowę sposobem.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Bo największy jest ambaras aby dwoje chciało na raz

On sie boczy ona sie dąsa i komunikacja kuleje mimo ze chęci dobre. Jak rozwiązać taki problem w komunikacj miedzy dwojgiem osób?

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    708

Grzesiu moze Ty predzej zamiast niedzwiedza tam siedzisz...>

Master u mnie dzis slabo z kominikacja z ludzmi,bo przyznam sie mam dasa i kaprysa :(

Edytowano przez Ansja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Dobra komunikacja i zrozumienie to domena kobiet przecież.
Kobiety narzekają ze mężczyzna nie rozumie jej zamiast wsiąść się w sobie i go tego nauczyć. Zysk i korzyść dla dwojga bo potrzeba odrobinę dobrej woli by osiągnąć sukces w związku i byc szczesliwym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    708

Niby tak,lecz czasem niestety przez wlasna upartosc jest ciezko znaleźć wspólny kompromis i porozumienie.Kazdy ma inny charakter i chce miec racje,sztuka jest rozmowa przebiegajaca spokojnie,bez klotni gdy niekiedy wewnątrz jest chaos i zlosc.Czasem moze lepiej odlozyc wszystko na pozniej i pomyslec spokojnie,ulozyc drobny plan co dalej za nim podejmie sie ostateczna rozmowe,by nie zalowac pochopnych dzialan.

Edytowano przez Ansja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Oj jak wewnątrz złość i chaos to taka rozmowa nie zakończy sie dobrze. Trzeba poczekać aż emocje opadną i wtedy rozmowa.

Bardo pomocne bywa pozytywne nastawienie do drugiego człowieka, życzliwość w kontaktach z innymi i czego jak czego ale tego ci Aniu nie brakuje.

 

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    708

Owszem nie brakuje,ale tez mam czas,ze jestem mało przydatna.
Pozytywne nastawienie jest dobra energia,częste usmiechanie sprawia,ze ludzie obok tez sie uśmiechają.Rozmowa podnosi wówczas na duchu,czasem uskrzydla i staje się przyjemna,nawet na trudny temat.Patrząc przychylnie na drugiego wszystko przychodzi łatwo.Nie jest łatwo być pełnym miłości i dobrych uczuć dla innych,gdy żyjemy w podświadomości próżni własnego egoizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    313

Moze i tak,ale tego konkretnego,odwaznego brak :-))

Nie ma się co dziwić, toż to gatunek zagrożony, występujący już nielicznie w Polsce. Troche wyrozumiałości i cierpliwości ;)

 

 

Kobiety narzekają ze mężczyzna nie rozumie jej zamiast wsiąść się w sobie i go tego nauczyć. Zysk i korzyść dla dwojga bo potrzeba odrobinę dobrej woli by osiągnąć sukces w związku i byc szczesliwym

 

Tia.. dobre żarty, to by było zbyt łatwe i zbyt piękne, niestety kobiety oczekują od faceta, że on to wszystko będzie wiedział...

Ty chcesz aby kobiety zawsze myślały logicznie i jeszcze tak postępowały? Kończ waść i wstydu oszczędź :lol: . Ponoć to największy błąd jaki robią faceci ;). Hmm, jednak mała korekta, logicznie to akurat myślą, gorzej z tym postępowaniem ;) i na to trzeba wziąć poprawkę... Oczywiście, nie wszystkie tak mają, im starsze tym jest z tym lepiej.  No, ale ileż tez można czekać?. Albo brac młódkę i sobie ją odpowiednio odchować, mówiąc slangiem rolniczym :lol: . Tylko znowu ile wysiłku trzeba by włożyć... :D.

 

Mały teścik, jakiego faceta szukają kobiety...? Większość kobiet najpewniej odpowie, że miłego, grzecznego, spokojnego, opiekuńczego, zaradnego, inteligentnego mężczyznę. I bardzo dużo mężczyzn właśnie tak się stara zachowywać, bo to takie logiczne, prawda? Tylko coś bardzo często to bierze w łeb...

Edytowano przez grego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.