Skocz do zawartości

Polecane posty

Ansja    343

Współczesna wieś to już nie ta sama wieś,która była kiedyś zmieniło się poczucie wolności,wolniej płynącego czasu.A to gdzie chcemy mieszkać w jakim tempie żyć zależy wyłącznie od nas.Dotarcie do momentu w życiu,w którym zdecydowanie zależy na delektowaniu sie nim,wyczerpaniu z niego pełnymi garściami ale na swój własny sposób.Dobrze jest wyskoczyć z wyścigu szczurów,który jest zarówno w mieście jak i na wsi,bo to sie nie wpisuje pozytywnie w życie o jakim każdy sobie marzy.Wspaniale jest wypić poranną kawę w ogrodowej altance przy akompaniamencie śpiewających ptaków i cieszyć się przy tym wiejska wolnością.
Kocham ta moja wieś i nie wstydzę się o tym powiedzieć głośno!Uwielbiam te dni,które sprawiają,ze zwalniam tempo a wszystko i tak udaję mi się wykonać.To fenomen miejsca sprawia,ze poranne wstawanie staje się przyjemne i bezbolesne a jedynie co ogranicza mnie to zachodzące wieczorne słońce.Cieszę się tym moim miejscem na ziemi,to tutaj czuje dopiero,że żyje a to jest tylko moja kochana wieś wspaniała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frytka89    224

Oj Panowie ale jesteście wrogo nastawieni do kobiet :) myślę, ze jest dość sporo kobiet które interesują sie gospodarstwem i chciałyby mieć z nim cos wspólnego ...:) jeśli chodzi o mnie to pewnie sie zdziwicie ,ale ja gospodarstwa nie posiadam ,jak byłam dzieckiem to dziadek miał gospodarstwo ,często za nim biegalam aby zabrał mnie ze sobą do obrządku ...jak nie chciał mnie wziąć to był płacz i tupanie nogami :D ,tak sie zaczęła moja przygoda z tymi sprawami ...dziadek odszedł gdy miałam lat 11 ,później troszkę to wszystko we mnie "ucichlo" ...lecz po kilku latach odezwalo się cos we mnie i ciągnęło mnie do roli ...pomagalam okolicznym rolnikom ,później zaczelam u nich pracować ,gdzie coś się działo w polach to ja na rower i juz tam byłam ...od dziecka jestem związana z wsią i zamierzam na wsi zostać ...miałam wiele innych prac ,lecz żadna nie dawała i nie daje mi takiej satysfakcji jak ciężka praca na roli ...u pewnego gospodarza przepracowalam 4lata ...robilam tam wszystko ,od obrządku do robienia sruty, łuski, przywozenia sianokisznki i rozdawania - no dosłownie wszystko co trzeba tam robic...i wiecie co ??? to były najpiękniejsze lata w moim życiu ...dalabym wiele ,aby moc cofnąć czas i przeżyć to wszystko jeszcze raz ...kocham to i raczej sie to nie zmieni ...została mi pasja do dziś, pasja z której jestem cholernie dumna ! Tak - dumna ,ze mam taka a nie inna ! która daje mi powers i siły na kolejne dni ! Dzięki tej pasji poznalam wielu ,wyjątkowych i wspaniałych ludzi ! I jestem z tego powodu mega szczęśliwa ...rolnictwo to nie jest tylko ciężką i brudną pracą...w tej branży można również odnosić sukcesy ,poznawać wielu nowych ludzi ,doświadczać czegoś nowego ...
No to się rozpisalam ...tak czy siak są kobiety, które widza się na wsi i na roli ,które pracy tam się nie boja, wręcz przeciwnie poczuja się "spełnione "
Pozdrawiam niedowiarków . Ci co mnie znają to wiedzą... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Miło czytać takie zwierzenia :)

 

Pono szczęśliwy związek mogą stworzyć tylko szczęśliwe osoby :)

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorzk4    60

Kobiety wzięło na refleksję przy niedzieli :)

Mają rację, jak chcą robić to dobrze że im to sprawia odrobinę przyjemności albo i większą drobinę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

  Milo że sa takie kobiety, istne cudeńka  ;)   miastowe damy niech lamia paznokcie dalej :)   A WY dziewczyny caly czas do przodu :)

   podziwiam i gratuluje wyboru w zyciu  :)

hej tylko gdzie taka na gospodynią  można spotkac?? ;)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    343

Tomcio mnie wiesz gdzie raczej możesz spotkać ...W tej dziczy na odludziu podkarpackim :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

  Milo że sa takie kobiety, istne cudeńka 

hej tylko gdzie taka na gospodynią  można spotkac?? ;)  

 

w dziczy na odludziu .. bo mało tam kto zagląda ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    343

Master sa tacy co zaglądają i dobrze wiedza jak wygląda moja okolica..
Każdy ma jakiś sentyment do tego miejsca w którym przebywa dużo w nim.

Grześ to nie zwierzenia,to bardziej poczucie,ze żyjąc na wsi można nie czuć się gorszym od ludzi z miasta.Wiesz doskonale tez jak wygląda życie w mieście,sam miałeś okazje sie o tym przekonać.Czy było tam tak dobrze?
W mieście bieganie wszystko szybko,hałas,zgiełk,tłok to wpływa na gorsze samopoczucie,zmęczenie i zwiększony stres.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorzk4    60

Aniu było jak było w mieście, cztery ściany to za mało, kawałek trawnika muszę mieć :)

Siedziałem tylko rok, wynajmując pół małego mieszkania, życie jak w klatce.

Nie wiadomo nawet kto za ścianą mieszka, bo nikt się tym nie interesuje co kto robi, każdy przed siebie patrzy i do przodu.

Każdy wraca z sentymentem do miejsca w którym się wychował.

 

Choć znam przypadek że dziewczyna miała ciężkie warunki za młodu na wsi i jej marzeniem było żeby siąść spokojnie na blokach. Dopieła też swego i niechętnie wraca na wieś.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tomeklodzkie to musimy sobie chyba zrobić wycieczkę na podkarpackie i porwać dziewczyny.he he

Edytowano przez AdamZetor12145

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    343

Adam zapraszam o ile Tomek Cie ze soba zabierze:)
Mnie porwac to mozesz miec duzy problem, hehe.
Acha tylko przygotuj sie na nocleg w szalasie pod strzecha w lesie xD.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorzk4    60

To nie udostępnisz kolegom miejsca na słomie między gąskami ?

W lesie to ich wilki zjedzą, bo chłopaki chyba nie wiedzą jak to się śpi w górach w lesie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    343

Ty to nie wiem,ale Tomcio to jest ha ha

Master Ty to tez z dala od mojej spiżarni,bo ona bogato zaopatrzona i na wysoki % :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    343

Master jedzenie po alkoholu albo sie przyjmie albo nie,wiec ryzyko ,,ty sie zastanow.

Grzes chlopakom to jeszcze niedzwiedzia przydaloby sie podeslac,lepszy od wilkow:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Bardziej bym radził uważać na te dziewczyny bo pyskate i tylko by lały potem a tu takie słodkie;)
A Anuś to w szczególności niebezpieczna trza uważać bo przyfanzolić potrafi jak mało która.
Sztuka temu co się uda dobrać do smakołyków nie koniecznie tych w spiżarni;)

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

  Adamzetor12145  może i bym Cie zabrał , jednak Ania jedno ciasto piecze nie więcej a ja straszny lakomczuszek i jak ciasta braknie to jeszcze cos trzeba by pomyslec o innych slodkosciach :D   Jednak  jak Ania  zrobi wiecej to pomyslimy :) obiecaj tylko ze gąsek nie tkniesz bo inaczej bedzie odmowa ;)  w sumie ja do cz-wy mam 34km  a TY z okolicy?? kruszyna??? Ania jak chcesz to sie możesz  przekonać jaki łakomczuch jestem , ja znajde te pagórki i ten domek ze spiżarenką :P   Co do wilków i niedźwiedzia kto wie czy by nie spier....y na widok takiego misia puchatka jak ja :)    Ania i bicie??? Żarty :) taka lagodniutka i slodka :) a tu masz jak nie zapi....li  z energia :wacko: ale szczescie ze tylko tym co zasluża :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

  Kto by tam zaraz porywał  , łamanie prawa to jest....   dobrocią trzeba brac tzn zdobywać  :P  albo same sie namyślą byle być sobą żeby potem nie było jaki to byłeś ach ech a teraz  sie zmieniles B)   kawe na ławe trzeba kłaść ;) na wstepie ja chce 3 dzieci i koniec ,  potem można reszte obgadac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×