Skocz do zawartości

Polecane posty

Czasem obserwuje co tutaj piszecie i czasem z sensem ale większość bez sensu, gdzie czasy kiedy temat łączył ludzi o różnych poglądach i zachowaniach, kiedy to zawiązywały się przyjaźnie a czasem i nawet miłośći, a dziś cóż sami widzicie, więcej rozrywki chyba niż sensu, już wolałbym poczytać ciekawą książkę czy obejrzeć film niż czytać wypociny niektórych. Coś od siebie napisze otóż spotykam się heh ciężko to nazwać tak, spędzam z narzeczoną ile się da czasu, piszemy razem rozmawiamy codziennie to na skype to telefon, spędzamy z sobą weekend cały i zazwyczaj środę wieczorem, nie to że się chwalę czy coś naprawdę chodzi mi o to że dzisiaj rano kiedy tak zadzwonił budzik o 5.50 mamy tak że jeszcze poleżymy razem z 20 minut zanim wstaniemy sobie i co wam powiem przytuliłem się do jej piersi i tak dziwnie się mi zrobiło świadomość że przytulę ją dopiero w sobote że pocałuje ją dopiero wtedy ja wiem że szybko i blisko ale te dwa dni przedemną są i będą długie a sobota wyczekiwana jak na zbawienie, powiem wam że jak sobie tak pomyślałem ścisnęło się mi serce że łzy polleciały z oczu, pytacie mięczak być może, powiem że mam 192cm wzrostu i wagi ponad 100kg i co popłakałem się dziś jak dziecko oczywiście moja ukochana pocieszyła mnie że niedługo że nie ma co tak przeżywać ale po chwili sama zaczeła, od takie rzeczy kiedy się kocha, kiedy nawet 5 minut nie mozesz wytrzymać bez niej, pytacie czemu nie zamieszkamy, od prosta sprawa z pozoru 55km jednak jest, każde ma swoje zobowiązania ja gospodarstwo ona prace na etacie, po  za tym chcemy normalnie poczekać z mieszkaniem do ślubu, naszczęście już niedługo jeszcze do czerwca kawałek ale nie długo, chociaż powiem wam że odliczam każdy dzień kiedy będę mógł przytulić ją co wieczór i pocałować na dzień dobry następnego poranka. Pytaćie po co to pisze otóż powiem wam że heh los jest nieobliczalny i zaskakujący, od zwykła znaomość z internetu mogła się przerodzić w uczucie, w miłość, powiem wam że kiedyś cżłowiek patrzył przez pryzmat gospodarstwa, a moze wejdą hektary będzie pomoc do pracy, tylko dziś sobie uświadamiam po co to, gdzie tu miejsce na uczucie ja wiem że niektórzy mają tak i się cieszą a jeszcze inny faktycznie znaleźli w tym miłość ale a wiem że dziś patrzę inaczej do życia potrzebna jest miłość, szacunek drugiej osoby i zrozumienie czułość, fizyczność wszystko to sprawia że człowiek żyje, że ma świadomość że tam jest ona wpatrzona w ciebie ak ty w nią, dlatego pisze wam niektórym jak czytam, odpowiedzcie sobie na pytanie co jest najważniejsze w życiu hektary, bogactwo, czy ta druga ososba na którą możesz liczyć w każdej chwili na zrozumienie i na miłość. Powiem wam że ja znalazłem miłość, i szczęście na całe życie, a skąd to wiem heh to się czuje w sercu. Proszę was nie odbierzcie tej wypowiedzi jako chwalenie się bo nie o to chodzi mi, chciałbym pokazać niektórym że czasem warto zaryzykować że czasem warto spróbować bo można znaleźć to to coś wielkiego ogromnego:) Do panów apeluje próbujcie, ja akurat na af się raz zawiodłem ogromnie ale i znalazłem przyjaźń prawdziwą, ale moze wam się uda, a do pań heh cierpliwośći w stosunku do panów i przymknięcie oka na to co robią w życiu. Serdecznie wszystkich pozdrawiam i przepraszam z góry za długą wypowiedź ale akurat dziś chciałem się podzielić nią z wami, Czego życzę wam heh tylko tej iskry która rozpali wam dusze bez której nie będziecie mogli żyć która będzie waszym powietrzem, to nie żadne głupoty to jest to czego człowiek potrzebuje i bez którego nie da rady żyć. Gorące pozdrowienia od pana Ogrodnika i przyszłej pani Ogrodniczki;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    343

Zeror  milo czytac to co napisales,Nie wstydzisz sie tego,ze kochasz.,taka osobe spotyka sie tylko raz w swoim zyciu i trzeba robic wszystko aby nie odeszla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KilerKiler    0

Oj glupio zrobilem,zamkli mnie za to do kryminalu i nalezalo sie.

Miglanc tys porzadny chyba,)Narwany i nerwowy zem.
Ania,ze sie nie poznalem kto ty jestes.Dopiero po zdjeciu hm... taka perełka na agro no to az czlowieka unosi do gory...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AgaStar    1

Zetorlublin, pieknie to napisalas, az sie wzruszylam. Jestes bardzo odwazny, ze podzieliles sie z Nami swoimi spostrzezeniami i pokazales jak bardzo kochasz swoja wybranke.

Panowie bierzcie Zetorlublin za przyklad. Jak ja poznalabym takiego mezczyzne, to nie zdazyby zapytac: " Czy wyjdziesz...", a odpowiedzialabym:"Tak".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    286

No właśnie, to nie ma co nawet żartować na temat "czy wyjdziesz" z Tobą, skoro długo byś się nie namyślała.      :P   :D  

Edytowano przez Sean

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AgaStar    1

Jak sie spotka opowiedniego mezczyzne, to po co sie dlugo zastanawiac. Albo sie kogos kocha albo nie.

Sean, uwazaj o co mnie pytasz, bo moja odpowiedz bedzie szybka i jej nie zmienie. Pieniadze na wesele mam juz odlozone. Znajomy ksiadz tez juz czeka. Druhny w pelnej gotowosci. Sala i orkiestra to zaden problem. Liste prezentow mam przygotowana. Zostaly tylko obraczki, suknia i miejsce, gdzie pojechac na miesiac miodowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

  Hej :) To fakt z Agą trzeba od tej pory uważać :) no chyba że ktoś nie traktuje swoich pytan powaznie i nie spelnia danego slowa to niech sie bawi...   na wesele chyba kazda zaradna osoba troche   sobie  sklada bo tak juz chyba jest ze ludzie pragna szczescia z druga osoba.. jesli ktos rzuca sie na kase to  tylko współczuć ;) kase da sie zarobic wystarcza dwie rece i  troche oleju w glowie :) Aga mysle ze nie tylko kase masz do zaoferowania a kandydat juz jest albo zaraz bedzie obok... przeznaczenie kazdego odnajdzie..

 Milego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KilerKiler    0

Jak kazdy normalny planujacy to odklada a po co sie chwalić,ze ma.
Blondynki to czasem nie logicznie mysla.

Poruszony ten temat takimi poradami a tu niema madrego na milosc to samo nagle przychodzi.Uderzenie pioruna i wszystko wiruje jak huragan :' -(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    343

Darek co sie wyczynia,ze faceci na randki sie umawiaja ..
A pomyłka ostatnio mieli pojedynek na forum to teraz idą na gale sie bić. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    286

Jak sie spotka opowiedniego mezczyzne, to po co sie dlugo zastanawiac. Albo sie kogos kocha albo nie.

 

Sean, uwazaj o co mnie pytasz, bo moja odpowiedz bedzie szybka i jej nie zmienie. Pieniadze na wesele mam juz odlozone. Znajomy ksiadz tez juz czeka. Druhny w pelnej gotowosci. Sala i orkiestra to zaden problem. Liste prezentow mam przygotowana. Zostaly tylko obraczki, suknia i miejsce, gdzie pojechac na miesiac miodowy.

Czyli rozumiem że odpowiedź zawsze będzie na tak i będzie niezmienna.       :D To Ty uważaj, bo nawet nie wiesz o co mogę zapytać albo poprosić i nie będziesz mogła się już wycofać.     :P     :D  Łóżko też pewnie już masz nagrzane na noc poślubną?      :P    nic tyko wskakiwać.      :D

Edytowano przez Sean

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widze,ze nietorych zycie istnieje tylko w internecie,w codziennosci brak perspektyw i znajomych.Tylko tu mozna byc kims by pokazac fajnosc siebie kogos lepszego potepic z zazdrosci ze samemu jest sie nikim...
AgaStar nic z takich porad nie zyskasz,poznawanie sie polega na rozmowach a zachowanie samo sie bierze wobec danej osoby.Jezeli komus zalezy to nie musi sie wykazywac bog wie czym. Zwyczajnie sie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KilerKiler    0

Wreszcie cos madrego,ze niektorzy pisza jakby ino gimnazjum skonczyli a uwazaja sie za intelekt.

Moj system to mrogne oczkiem i pstryk panna jest.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    343

Najlepiej uważam aby obrać swój własny schemat by dokonać właściwego wyboru.
Żyć po swojemu to radość do samorealizacji i poczucie satysfakcji potencjału wykonywanej pracy w zgodzie z intuicją i wiara w siebie i własne możliwości.Wieś jest dla niektórych jedynym miejscem na ziemi w którym odnajdują własne szczęście.Piękne mgliste poranki i cisza zapadajacego zmroku gdy światła w oknach domów sie zapalają.W mieście nie można tego odczuć.

WIES TO NIE TYLKO MIEJSCE DO MIESZKANIA TO STYL ZYCIA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

 

Moj system to mrogne oczkiem i pstryk panna jest

 

Nawet nie śmiemy wątpić..., pewnie na tą niebanalną elokwencje i inteligencje tak lecą...

 

 

Widze,ze nietorych zycie istnieje tylko w internecie,w codziennosci brak perspektyw i znajomych

Taki jesteś zdziwiony? Zastanówmy się chwile.., rolnik pracujący od rana do wieczora w swoim gospodarstwie na wsi, czyli w dość małej hermetycznej społeczności, gdzie raczej większość myśli o wyrwaniu się niż pozostaniu chyba jednak nie ma aż tylu szans poznawania codziennie nowych ludzi?

Edytowano przez grego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    286

Moj system to mrogne oczkiem i pstryk panna jest. :)

 

W lesie przy drodze ten system działa.     :P    Albo na łące, pstryk i koza twoja,   2smiech.gif      porządna panna się na to nie nabierze.    :)

 

Edytowano przez Sean

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

No jasne, że są i takie i to nie mało, ale co taka panna może sobą reprezentować? Nie, żadna normalna trzeźwo, przyszłościowo myśląca (możemy to ująć słowem porządna) dziewczyna nie poleci na takie coś, nic o gościu nie wiedząc, a tym bardziej na takiego buraka. Tak jak kolega wyżej napisał, bardziej takim do "leśnych pań". Jednak nikt nikomu nie broni "zdobywać" i takie damy, zresztą każdy się obraca w kręgach jakie mu pasują i czym sobą sam reprezentuje. I w tym akurat wypadku nie jestem zdziwiony uwagą miglanca nie mówiąc już o kilerze, którzy uważają takie panny za porządne. Dla nich zapewne takie są...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej uważam aby obrać swój własny schemat by dokonać właściwego wyboru.

Żyć po swojemu to radość do samorealizacji i poczucie satysfakcji potencjału wykonywanej pracy w zgodzie z intuicją i wiara w siebie i własne możliwości.Wieś jest dla niektórych jedynym miejscem na ziemi w którym odnajdują własne szczęście.Piękne mgliste poranki i cisza zapadajacego zmroku gdy światła w oknach domów sie zapalają.W mieście nie można tego odczuć.

 

WIES TO NIE TYLKO MIEJSCE DO MIESZKANIA TO STYL ZYCIA

 

Święte słowa... chciało by sie mieć taka kobiete u boku i spędzać z nią wieczory o zachodzie słońca... ale takich jak na lekarstwo niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×