Skocz do zawartości

Polecane posty

Ansja    346

Jak brak Ci facetow,,Jest tam kilku ,,a jak chcesz na wies Zdzisia bierz .

Agus zmien,pisz ze umiesz gotowac tylko wszystko przypalasz i czasem strazacy musza przyjezdzac xD


Agusia slodsza od nalewek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

Przez chlopow to i dziewczyny pic musza :)

Te stoleczne to tylko likiery ciagna ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AgaStar    1

Musisz mi ciągle przypominać. Wielkie halo, jedna spalona patelnia i garnek. No dobrze czajnika nikt z Was nie spalił? Z tą strażą pożarną przesadziłaś, to był pożar piętro wyżej.

 

Na wieś może bym się przeprowadziła ale nie na gospodarstwo. Marzy mi się dom z ogródkiem pod Warszawą. Tak lekko na uboczu, nie na osiedlu. Blisko lasu, nad jeziorem.

 

Co do tego picia, to ja wolę dobre wino i nalewki. Babcia robiła najlepsze. Ty jesteś druga po babci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

Zaraz mi braknie jak tak bedziesz chwalic.

Widzisz wies jest jednak najlepsza,jest spokoj i odpoczynek. Mozna nabrac dystansu i energii nowej,masz wolnosc ktorej w miescie nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

zabawi przyjedzie na jeden dzien w przyszlym tygodniu i to w roli kontroli :(  Bestia okropna ,bedzie gnebic wszystkich jeszcze ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

To na moja spizarnie potrzeba kilka miesiecy ,,, zanim dokladnie posprawdza ha ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AgaStar    1

Mam koleżanki w biurze, które na imprezach wypijają po pól litra czystej na głowę. 

 

Ja te specjały znam ale dużo nie zniosę. Mam za słabą głowę. W zasadzie prowadzę zdrowy tryb życia, nie piję kawy i mocnej herbaty. Innych używek też nie zażywam.

 

Co się boisz tak tej kontroli? Kontrola jak kontrola, zawsze coś się znajdzie.

 

Master z tą kontrolą spiżarni to dobry pomysł. Idzie zima, to muszę zapasy zabrać do stolicy. Zabiorę kilka koleżanek z pracy w delegację, to w dwa dni się uwiniemy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Do wiosny pewnie sie obrobim bo w dwie noce przy tylu koleżankach to chyba mało realny termin a ponoc jak ze stolicy to kontrola musi być drobiazgowa.

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

Przekupie Cie i nic nie znajdziesz poza sloikiem salaty,dzemem,sokiem malinowym ha ha

 

Wiesz jak poznaje sie dziewczyne na wsi ktora bardziej pracowita?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Ale tylko w naturze.

Jak tam z tą pracowitością na wsi bo masz testa pono?

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    346

Czas temat sprowadzić na prostą.

Życie na wsi i gospodarce dla dziewczyn jest ciężkie,tych które patrzą przez pryzmat,że sa piękne krajobrazy oraz maja tylko marzenia o domku z ogródkiem.Uważam,ze trzeba to czuć od środka,że to jest to moje spełnienie.Kolorowo nie jest,bo praca jest ciężka i trudna by wszystko zrobić na czas i zdążyć.Aby tez być na gospodarstwie trzeba sie nie bać zwierząt a z tym bywa różnie.Dziewczyny,które z miasta nigdy nie były na wsi moze sa w stanie sie dostosować i nauczyć życia na wsi,(nie krytykuje) tylko potrzeba naprawdę silnej woli i dużych chęci aby sie przestawić na zmiany.

Edytowano przez Ansja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    500

Za to faceci z miasta są odważni. Kiedyś brat szwagra przyjechał i jako że ciekawy wszystkiego był, to zaprowadziliśmy go na łączkę i zaproponowaliśmy mu krówki do pogłaskania...On odważny żołnierz  myśląc, że to krówka podszedł do byka :P głaskać....

:D  Nadałby się na gospodarkę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

Już też nie przesadzajmy z tą ciężką pracą, no też zależy od profilu gospodarstwa, u mnie jest dużo samotnych kawalerów z produkcją jedynie roślinną, ze zwierzakami też sam i dają sobie radę sami, więc nie zawsze szukają koni pociągowych..., a chętnych brak.  Bardziej zniechęca nuda rolnika i ogólnie  brak możliwości dużego miasta. No i też to postrzeganie wsi i rolników, po części zasłużone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AgaStar    1

I otwieracz do piwa. AgaStar - płonące mieszkanie nad Twoim było po południowej stronie Warszawy?

w

 

To było chyba dwa lata temu. Pożar wybuchł na drugim piętrze, w mieszkaniu od strony zachodniej bloku. Mieszkałam wówczas w południowej części Warszawy.

 

Ania twoje gospodarstwo jest w tak malowniczym położeniu, że można się cieszyć krajobrazami. Wcale się nie dziwie, że jesteś tak zakochana w swojej wsi. Masz ciszę, sąsiad też daleko to nie zagląda przez płot. Tyle pracy tam swojej wkładasz i znajdujesz czas na sport, dla znajomych oraz pracę w fDS, zresztą nie tylko ta. Zawsze zadowolona, wypoczęta nigdy nie widać zmęczenia. Głos zawsze radosny, wesoły, aż miło posłuchać. Jak Ty to robisz? Podaj nam przepis na to.

Edytowano przez AgaStar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×