Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

RafaKdziela    141

Przez chwilę mnie nie było i już się dzieje .Ten świat jest szalony ,a ludzie jeszcze bardziej obrotni .

Aniu droga oczywiście ,że oferuję noszenie na rękach ,bo z pierścionkiem jeszcze poczekam chwilę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ansja    342

A każdego dnia dasz rade?Mam duże wymagania a ciężka jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukbold    411

co racja to racja. nic na siłę. jak się coś buduje, naprawia to też na siłę nie skręcam tylko wpierw dopasowuje elementy, a potem delikatnie skręcamy co by gwintu nie zerwać bo jeśli by skręcać na hama to na dłuższą metę nic z tego dobrego nie będzie.... awaria murowana

cóż za filozofia warsztatowa B-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ansja    342

Kobieta to nie śruba z warsztatu.Ciekawe jaby Cię tak z rozrzutnika i ladowacza postawił przy wozie i widlach i gnoj kazał nakładać czy taki mądry byś wowczas byl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

RafaKdziela    141

A każdego dnia dasz rade?Mam duże wymagania a ciężka jestem.

 

Tak dam rady i co dzień Cię nosić .Właśnie widzę ,że ciężka jesteś ,ale mówi się ,że świat do odważnych należy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


lukbold    411

ehhh a słyszałaś na polskim o przenośni? wiersze jakieś czytałaś? przyznam się że sam to wymyśliłem ale śruba to związek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ansja    342

Czytałaś,ale troche kiepska ta przenosnia
Czlowiek to nie rzecz ani nie przedmiot wiec nie porównuj go do rzeczy martwych.Zycie nie polega na piciu piwa pod gsem
Czlowiek to nie rzecz ani nie przedmiot wiec nie porównuj go do rzeczy martwych.Zycie nie polega na piciu piwa pod gsem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukbold    411

niektórych autorów dopiero po śmierci ktoś zrozumiał :-D muszę to komuś pokazać czy zakuma o co kaman :-P
A kolega co? już pakuje na siłce? żeś się wpakował... teraz się już nie wywiniesz :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ansja    342

Moze zakuma gdy bedzie napity.Kobieta ktora sie szanuje po takich slowach nawet nie spojrzy na Ciebie.Wartość swoja trzeba znac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukbold    411

dobrze już dobrze... zawracam z A4 to kolega ma szanse pojutrze dojechać jak tylko trochę się napakuje :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ansja    342

Kolega Rafał siłowni nie potrzebuje bo wyglada calkiem dobrze,a co to za wysilek nosić swoja kobiete to sie robi z przyjemnoscia i milosci do niej.
Kolega Rafał siłowni nie potrzebuje bo wyglada calkiem dobrze,a co to za wysilek nosić swoja kobiete to sie robi z przyjemnoscia i milosci do niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Ansja    342

To dla tych co szukaja dziewczyny wylacznie do łóżka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


MagoKJ    17

Hmm ale ludki macie podejście do życia..miłość to uczucie głupie...itd..albo piszą to małolaty,albo totalne nie wierzący w spotkaniu drugiej połówki :-(
Niki baby ci trza takiej co jak walnie widłami to wszyscy w pionie stoją :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukaslukas    65
Napisano (edytowany)

Ehhh uwielbiam te dziewczyny, które od samego początku próbują narzucić upolowanemu delikwentowi własne przekonania... co złe, co dobre, co wolno a co nie i chociaż cała wieś złego slowa o nim nie powie to jakaś cudza od razu ma problemy do niego no ale od zawsze wiadomo, że baba zawsze ma racje a jeśli nie ma to... patrz punkt pierwszy :D Koleżanko Aniu.. u mnie co najwyżej fuche teściowej mogłabyś zająć, która mieszka daleko... oj daleko  :)

Edytowano przez lukaslukas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MagoKJ    17

Im dalej teściowa mieszka tym bezpieczniej co nie?!:-D
Heh dobre..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukaslukas    65

Był już u mnie jeden taki.... ludzie różnie gadają a ile w tym prawdy to nie wiem i wiedzieć nie chce ale przez taką teściową która od pierwszych dni go naprostowywała skończył na sznurku swoje niegdyś fajne życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MagoKJ    17

Oj to przykre:-(
Ale kiedyś zapewne poczujesz oddech swojej teściowej na plecach..:-P
Mówią ze to stworzenie to gorsze niż wrzod,ale są przypadki łagodniejsze a rusz trafisz na takiego odmieńca;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ansja    342

Lukaslukas kobieta ktora wie czego w zyciu chce to dąży do tego.A w zwiazku ważne jest porozumienie a nie wdzystko sprowadzac do sexu
Rafale jestem bardzo konkretna osoba i wiem czego chce w zyciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukaslukas    65

Hyhy niedawno tak miałem.... znajomi wysłali mnie na zapoznanie.. pech chciał ( a może i dobrze) że trafiłem na matkę bo tak troche w ciemno pojechałem. Chyba z godzinę z nią gadałem i całkiem sympatyczna osoba ;) po kilku dniach w końcu młodą wyrwałem na kawę... skończyło się na tym że powiedziała mi że będzie się a mnie modlić :D jakoś nie płacze za nią. Z Bogiem to ona niech se rozmawia ale z innym człowiekiem też trzeba potrafić i dalej widzę że jest sama a po 30stce z gospodarstwem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MagoKJ    17

Ale który facet to wytrzyma, widząc ze wszystko ma opisane co zrobić,co kupić,co począć danego dnia..facet powinien być facetem w domu,a kobieta jego szyja,która go wesprze,a nie odwali cała robotę za faceta.
Kobieta może rządzić,ale w sypialni.. :-P
Ej to trza było za teściowa się brać jak super babka:-D
Taaa mają niektóre nierówno pod sufitem.
To i ja pomodle się o ciebie dobrze:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukaslukas    65
Napisano (edytowany)

Otóż to... kobieta ma być szyją, a nie żeby się przed nią płaszczyć 24h na dobę i kombinować jak jej nie urazić jednym słowem za dużo. Mile widziane jak czasem kopnie w 4 litery. A że jeszcze takiej nie ma to... cholera już dawno miałem być na łące :P

Edytowano przez lukaslukas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MagoKJ    17

Oj tam zaraz kopać..wystarczy ze szlaban zrobi na małe conieco i chłop biega jak poparzony :-D
Oj tam łąka poczeka..zaraz deszcz będzie więc siedź jak tobie dobrze:-P
Hm słabo szukasz;-)
Koleżanka jest chętna..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×