Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
darek3    159

Adrian no cóż, jak widać jest to towar deficytowy i trzeba było się wcześniej w kolejce ustawić  :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek3    159

spokojnie tego kwiatu jest pół światu :D

 

To my chyba w innym świecie żyjemy  :P  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    345
Napisano (edytowany)

Panowie kobiety na gospodarstwa są,ale te ktore mieszkaja na wsiach często patrzą za chłopakami z miasta.Moze sami słabo się staracie oraz słabo szukacie.

Edytowano przez AnnaHejniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    345

Wszędzie gdzie sie da,może jest gdzieś blisko a tego nie wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miglanc88    110

No to w takim razie panowie dziewczyny na gospodarkę trzeba sobie upolować w mieście. .?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek3    159

a co, to że dziewczyna jest z miasta to gorsza? moim zdaniem nie, pod warunkiem że chce chłopaka ze wsi i na tą wieś chce przyjść, wszystkiego się można nauczyć, tylko trzeba chcieć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    141

Panowie kobiety na gospodarstwa są,ale te ktore mieszkaja na wsiach często patrzą za chłopakami z miasta.Moze sami słabo się staracie oraz słabo szukacie.

 

Zgadzam się z Anią ,że dziewczyny z wioski bardzo często szukają szczęścia po za nią .Bywa też ,że i za granicą .

A co do starania ,to każdy orze ,jak może ....ja na tą chwilę nikogo nie szukam ...kto wie ,co los mi przyniesie Aniu :-)  ...może Ciebie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    345

Rafale los tez bywa okrutny wiec czasem należy samemu zadbać o własne szczęście i do niego dążyć,bo jeżeli sie czegoś bardzo pragnie i głęboko wierzy że się uda wówczas otrzymujemy to na co tak długo czekaliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    141

Rafale los tez bywa okrutny wiec czasem należy samemu zadbać o własne szczęście i do niego dążyć,bo jeżeli sie czegoś bardzo pragnie i głęboko wierzy że się uda wówczas otrzymujemy to na co tak długo czekaliśmy.

 

Poszukuję gospodyni ,co kocha za nic i do tego potrafi gotować ...to jak jesteś chętna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    345

Tylko gospodyni do gotowania?Czemu tak małe stawiasz wymagania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    345
To dla zachęty ..to jaka jest Twoja odpowiedź ?[/quote
Zależy co otrzymam w zamian

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    141

A co chcesz w zamian ,,,będziesz miała satysfakcję ,że ktoś będzie zadowolony z jedzenia ,które zrobisz .Ta satysfakcja to już jest sporo .Ok ja będę zmywał naczynia .To jak umowa stoi ,bo jeszcze ktoś się zakręci ,co Tobie będzie chciał gotować .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    345

Gotować sama umie dosc dobrze,zmywanie tez nie jest konieczne.Wystarczy noszenie mnie na rękach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    411

Chłopie satysfakcją to Ty panny nigdy nie wyrwiesz... a ugotowac to ona może babci i też bedzie miała satysfakcje a może i wiekszą :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    345

Lukbold lepszy taki ktory doceni dobry obiad niz ten co tylko woła zimno piwo podaj z lodówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    411

No pewno że lepszy ale kolega to przynajmniej ciepłe łóżko by zaoferował a nie tylko satysfakcję większą bądź mniejszą :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    345

Cóż na poczatek dobrze że choc tyle inni ani sfatysfakcji nie oferuja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    411

No to trzeba zrezygnować z poszukiwań pod GSem a na pewno ktoś coś wartościowego zaoferuje ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    345

Na siłę to się nic nie znajdzie.A swiat tez zdobywać należy usmiechem a nie siła wówczas jest wszystko latwiejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×