Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
artur125    290

Witajcie  a ja chociaz miszkam na wsi lubie Poznań to miasto ma cos w sobie ,jakiś urok :)

Tomek mi na samą myśl o Poznaniu, robi się nie dobrze. A tylko 8tygodni tam spędziłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kris94    23

Nie, miałem iść ale jednak zrezygnowałem, w okolicy i tak nie ma pracy w zawodzie jaki skończyłem w technikum a wyjechać też nie bardzo mogłem bo nie chciałem zostawiać samych rodziców na gospodarstwie (ostatnio mięli trochę problemów ze zdrowiem) więc to raczej nie wchodziło w grę. Ale teraz sobie myślę że wcale nie zrobiłem źle, bo jeśli jednak bym się później przekonał do wsi to i tak by mi się nie przydały a nawet jeśli to patrząc ile osób obecnie po studiach nie może znaleźć dobrej pracy to sam się zastanawiam czy warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

Jeśli chodzi o obecne "czasy" to troche niezgodny, bo teraz każdy patrzy tylko na siebie. Ale brawo dla Krisa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Przydał by się wątek wolni faceci wzrost powyżej 185 cm :D sorry ,że tak ni z d*py ni z pietruchy :P

Szukasz i masz 186 ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kris94    23

uuu, no proszę kobiety też czasem potrafią docenić  :)  A tak serio to ja jakoś nie widzę problemu w różnicy wzrostu, co prawda w moim wypadku to się raczej nie zdarza ( jeszcze nie spotkałem w swoim życiu wyższej dziewczyny) ale znam sporo par gdzie chłopak jest trochę niższy od dziewczyny i układa im się bardzo dobrze, równie dobrze często wysokich można spotkać z o wiele niższymi dziewczynami i też jest wszystko w porządku. I tak na końcu liczy się to, kto jakie ma preferencje  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milano27    6

Jak zawsze wypowiedź na poziomie ;) Tylko wkurza mnie niekiedy jak dziewczyna sięga facetowi do pępka ,a wysoka laska musi się garbić,żeby głupio nie wyglądało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kris94    23

Nie no. O takim ekstremum nie pisałem  :D A Ty ile masz wzrostu jeśli można wiedzieć skoro najbardziej odpowiadają Ci faceci 185 cm+ ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesz to jest nie wykluczone bo jak stoje przed lustrem to sobie myślę ale jestem zaje..ist ,a tak do tematu to umówisz się ze mną,nie musisz mnie sponsorować na bilet bym do ciebie miał,to Twoje foto w awatarze nie to że bym się za kochał ale wiesz ,skoro tak bardzo ci się podobam i nie możesz przeestać myśleć o mnie to mogli byśmy spróbować tak na dłuższą metę tydzień dwa co Ty na to

Edytowano przez SlawekLubelskie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×