Skocz do zawartości

Polecane posty

Szymi40    372

Jakbyś wiedziała  jak ją   poznałem  [ mieszkała  ponad 200 km.  ode mnie ]  też byś  uwierzyła  w  przeznaczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek3    159

W moim przypadku musi być wyższy ode mnie o pół głowy :(

 

Czyli prawdopodobnie masz ok 175 cm wzrostu, tak? 

Nie szukaj w wielkoludach, jeśli ktoś ma 175 cm wzrostu to już niski nie jest także nie przebieraj za bardzo  ;)  :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milano27    6

Mam wymagania na przeciętnym poziomie,ale nie chce faceta niekumatego i którym na dodatek muszę kierować  ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek3    159

facet którym trzeba kierować to nie facet, tu masz rację 

to jakie te wymagania masz oprócz wzrostu? powiedz dla jasności  :D  :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1190

Jesteś ewenementem Milano. Chyba nie ma kobiet, które nie kierują lub nie chcą kierować facetami. Nie martw się, po ślubie Ci się to zmieni. ;):D

Edytowano przez Thomas2135

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kris94    23

No proszę, przeglądałem sobie forum za jakimiś nowymi tematami no i trafiłem na ten. Widzę że aktywność dość spora więc więcej osób tu zagląda. Sam jestem ciekaw co inni mają do powiedzenia na podobny temat. Czytając kilka-kilkanaście stron wstecz widziałem trochę dziewczyn którym wiejskie klimaty zupełnie nie przeszkadzają jednak w moim otoczeniu czy wśród znajomych mam trochę odmienne zdanie. Pewnie to zależy od rejonu (czy też może mojego pecha)  ;) Ale nie spotykam często, a w zasadzie praktycznie w ogóle dziewczyn które chciałyby mieszkać na gospodarstwie, ba - nawet mieszkanie na samej wsi często jest problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milano27    6

Kris94 ja także z wielkopolski ,więc witam serdecznie ;) Ile ludzie tyle opinii. Pamiętaj o tym. Może z czasem stwierdzą,że na wsi jest spokój czas poniekąd płynie wolnej . W dzisiejszych czasach chyba to się ceni prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek3    159

taa wolniej czas płynie, jak jest praca to człowiek zapomina jak się nazywa  :P

praca we własnym gospodarstwie ma tą zaletę, że jeśli się czuje taką potrzebę to można sobie wolne zrobić w jeden dzień i trochę odpocząć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milano27    6

Darek, masz rację w 100% jesteś szefem u siebie . Nie podejdzie do Cb kierownik i zwróci uwagę (chyba ,że mama lub ojciec :D)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek3    159

niby tak, jest się sobie szefem, ale mimo to jest się podległym np ARiMR, Urząd Skarbowy ARR itp także zawsze ktoś wisi nad głową, 

 

ale wracając do tematu to ja myślę że dziewczyny by chciały mieszkać na wsi gdyby rolnik zajmował się tylko pracą w polu bo one dobrze wiedzą że tam nikt mu potrzebny nie jest, ale jak jest jakaś hodowla to się zaczyna problem, bo zawsze coś trzeba pomóc, no i jak to już nie raz słyszałem, "tam śmierdzi"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milano27    6

No tak, ale w postaci fizycznej to raczej nie :P Śmierdzi? A na innych produkcjach nie śmierdzi? ;> 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kris94    23

Witaj milano. Chyba oczywiste że to się ceni. Sam niedawno kończyłem szkołę i wcześniej nawet nie myślałem że zostanę na gospodarstwie ale życie trochę to zweryfikowało. Byłem w pracy w 3 firmach po trochu i nigdzie nie jest łatwo, pracy sporo, non stop cię poganiają, nakazują co masz zrobić, często sporo stresu (nie do końca mi to odpowiadało) i sam stwierdziłem że jednak warto spróbować zapracować na swoim, tym bardziej że pojawiła się okazja rozwoju gospodarstwa. I to właśnie mi się podoba że sam dla siebie jesteś szefem. Doskonale wiem co jest do zrobienia i sam mogę to zaplanować w czasie. Oczywiście że są okresy gdzie pracy jest bardzo dużo (tak samo może być w każdej innej pracy) ale za to są też momenty gdzie można odpocząć, wyjechać nawet na kilka dni samemu wyznaczając termin (co w normalnej pracy nie jest już oczywiste) (chyba że ktoś ma produkcję zwierzęcą lub mleczną to wtedy to nie bardzo wchodzi w grę), jak wszędzie -są plusy i minusy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milano27    6

Brawo Kris za wypowiedź ;) podpisuję się pod tym postem ;) A jeśli mogę wiedzieć to jako kto pracowałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek3    159

no właśnie o to chodzi, że w innych zakładach śmierdzi nawet gorzej, ale tak się utarło że dziewczyny uciekają ze wsi (oczywiście nie wszystkie)  ;)

żeby pracować na gospodarstwie, trzeba to lubić bo na siłę to nic z tego nie będzie, nikogo się nie zmusi do polubienia tej pracy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milano27    6

Dokładnie , trzeba to lubić . Moim zdaniem też utarło się przekonanie ,że dziewczyna na wsi to bamberka itp. A w mieście to wielka Pani. Tak wcale nie jest, niekiedy w mieście dziewczyny gorsze zachowanie mają niż na wsi. Tylko to już temat rzeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kris94    23

darek - masz rację ale czasami bywa jeszcze lepiej ;)  Uprawiamy głównie owoce i warzywa, więc nawet nikt nikogo nie zmusza żeby pracować w "smrodzie", na samo słowo, wieś, gospodarstwo dziewczyny reagują różnie, choć sam nie mam nic przeciwko żeby kobieta w takim wypadku pracowała w innym miejscu, spełniała się zawodowo czy cokolwiek innego co zechce a mimo to i tak wszystkie wolą do miasta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milano27    6

Ale co w tym mieście jest takiego fajnego? Jak jestem w Poznaniu wkurza mnie sam tłok w autobusie na przystanku w galerii. Chyba jestem jakaś inna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek3    159

nie jesteś inna, wszyscy ze wsi tak mają, tylko niektórzy próbują na siłę stać się miastowymi i udają że im się tam podoba 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milano27    6

Dobre zdanie :) Kiedyś też chciałam być miastowa,ale jednak coś mi się nie spodobało po spędzonych 48 h w Poznaniu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Witajcie  a ja chociaz miszkam na wsi lubie Poznań to miasto ma cos w sobie ,jakiś urok :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kris94    23

Tutaj też chodzi o to porównanie o którym wspomniałaś (bamberka-wielka pani). Tak się utarło i później dziewczyny z miasta tak myślą i nie chcą na wieś, a dziewczyny ze wsi chcą być "wielkimi paniami" bo myślą że to jest fajne.

Również lubię Poznań ale tylko od czasu do czasu, od kilku lat ciągle myślę że jeżdżę po wielkim placu budowy  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×