Skocz do zawartości

Polecane posty

aletes    70
Napisano (edytowany)

;****!!!

Edytowano przez aletes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68
Napisano (edytowany)

to dawaj szczegóły jak Cię poderwał itp . To będą takie wskazówki dla wszystkich w temacie

Jedyna rada bądz sobą! Bez żadnego "słodze słodze i za chwile się porzygam od tego". O tyle. Prosta baba jestem :-P :-P

Tomek dzięki ;)

Darek stara się bo nie ma na co czekać za dużo km by jeździc 10 lat do siebie... Zaiskrzyło i trzeba to pielęgnować przez reszte życia :)

Edytowano przez biala513

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

Jak ja chciałbym cały czas "być sobą" to by mnie w psychiatryku zamkli :lol: Toś pomogła kolegom z foorum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Ech to po co udawać kogoś kim nie jesteś? Albo Cię ktoś zaakceptuje nawet i w tym psychitryku albo nie. Po co się męczyć z kimś kto Cię ciągle sprowadza do pionu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chuck00    10

Ech to po co udawać kogoś kim nie jesteś? Albo Cię ktoś zaakceptuje nawet i w tym psychitryku albo nie. Po co się męczyć z kimś kto Cię ciągle sprowadza do pionu?

 

Ostatnie zdanie jest bardzo ciekawe - istna męczarnia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

I znowu narzekania, że poziom nie ten, kiedyś to było lepiej... Ciekawe czy 3 lata temu w tym temacie także tak pisali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290
Napisano (edytowany)

Ech to po co udawać kogoś kim nie jesteś? Albo Cię ktoś zaakceptuje nawet i w tym psychitryku albo nie. Po co się męczyć z kimś kto Cię ciągle sprowadza do pionu?

czasami ktoś powinien mnie sprowadzać do pionu. Bo jak ksiądz był po kolędzie, to wprost zapytałem czy faktycznie mieszka z kochanką czy tylko plotka :blink: A nie przepadam za gościem :lol:

 

Krassus jeszcze dwa dni temu to Ty płakałeś,że kiedyś było lepiej

Edytowano przez artur125

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    70

właśnie.... szczegóły a nie jakieś glemdzenie o jakimś mieszkaniu koleżanki... WTF?? przyjaciółki szukasz tutaj czy jak ? W końcu widać kto te smuty zaczyna tu pociskać :P

A co ty taki szybki co?Pewnie boisz się, że śmierci nie dożyjesz...;) ale jak ci się nie podobają moje wpisy to ich nie czytaj....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Artur sama bym zapytała :-P. Bo nie chciałabym dawać kasy na kochanke księdza ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

mojemu kuzynowi ksiądz powiedział, że dziecko bez ślubu to grzech i robił problemy ze chrztem. A nie opodal mamy klasztor i tam dowiedział się,że dziecko to akt miłości i ma chrzest za free


A co ty taki szybki co?Pewnie boisz się, że śmierci nie dożyjesz... ;) ale jak ci się nie podobają moje wpisy to ich nie czytaj....

nie spinaj się tak :P złość piękności szkodzi, uśmiechnij się wiosna za oknem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68
Napisano (edytowany)

A wiesz jakie bzdury są potrzebne do ślubu kościelnego? To tragedia jest. Zaczne od kursu przedmałżeńskiego (150 zł + 6 wyjazdów po 30 km w jedną strone) później zaświadczenie z poradni rodzinnej (300 złotych, za dwa spotkania) zaswiadczenie z usc(85 złotych za dwa spotkania) świadectwa ukończenia religii z gimnazjum i średniej, akty chrztu i bierzmowania, 3 spotkania z księdzem przed slubem i ta co łaska została... No i kwiaty i organista i jeszcze koscielny żeby klęczniki wystawił a później się dziwić że bez ślubu dzieci są i mieszkają razem
I do tego dochodzi każdy przejazd "na rządanie kogoś" narzeczonego co przy gospodarstwie to wiecie jak jest

Edytowano przez biala513

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fox84    10

Alates
Forma zapłaty gotówką

Mogę Ci dać go żebyś miała już na wiosnę
A jak dojdziesz do kondycji finansowej po remoncie to to mi zapłacisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do tego obrączki, sala, ogarnąć dekoratorkę, muzykę żeby miała ręce i nogi, catering, i niby mniejsze rzeczy, suknia, garnitur, samochód, obrączki, i myślisz żeby się wszystko udało i zeby było ok. Co do formalności te jeszcze prze de mną ale w tym roku mnie czekają i heh będzie ciekawie oj bedzie:) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    335

Czyli nic sie nie zmienio,oprócz stawek za szkolenia ,za nas były za darmo .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68
Napisano (edytowany)

Tomek sala i reszta przy formalnościach kościelnych to nic. Za sale to idziesz dwa razy i nic Cię nie obchodzi a kosciecne sprawy to tygodniami trzeba załatwiać tak jak np poradnie

Edytowano przez biala513

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    411

Tyle papierów choby wniosek na modernizacje gospodarstwa składał..... modernizacja zycia... heh :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

to po co wam te śluby? Gdyby to ode mnie zależało to bez ceregieli na kocią łape, ewntualnie cywilny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    70
Napisano (edytowany)

Alates

Forma zapłaty gotówką

 

Mogę Ci dać go żebyś miała już na wiosnę

A jak dojdziesz do kondycji finansowej po remoncie to to mi zapłacisz

Fox ja żartowałam tylko...--ale dzięki:) Edytowano przez aletes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

Biała  :D  jestem pełna podziwu..... :)

 

 

Niestety ja nie potrafię tolerować tego, co wyczynia  "kościół" w imię czego tak naprawdę?

A jak pomyślę, że chciałam być zakonnicą mając 16 lat :P ... :lol:

Ufff....jakie szczęście, że mi przeszło w liceum.............

Wolę być poganką ^^

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Artur dla niektórych wiara jest ważna i też jest tak w moim przypadku ale nie jestem jakaś nawiedzona i stwierdzam że naciągają ludzi jak tylko mogą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    335

Tak to jest nie dość że naciągaja to jeszcze wymuszają w Tobie pokorę ,jak by byli jedynym wyznacznikiem wartości ,którym wcale nie sa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

ale jak to wiara? Że niby przysięga przed Bogiem? Bóg jest wszędzie i jak ktoś jest szczery wystarczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

To nie lepiej ślub cywilny? Taniej, szybciej i takie same skutki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LuckyLuke12345    115

To jest chore jak ksiądz morze prowadzić nauki jak on nie ma doświadczenia, teorie jak powinno być to niech sobie wsadzą w buty .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×