Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Matys1990    20

Gorąca ale dobrze schłodzone :-D przyznanej pojesz sobie :-D to już luzik :-)na mnie też już czas dziś ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    72

Nie jadam o tej godz.spokojnie..Jakbym jeszcze przy tym nie robiła to by mnie to korciło pewnie -ale jak się napatrze to już się nie chce, pić też nie pije i ot życie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    72

Alet. . A kąty rybackie to jak z odległością? ?oczywiście pytanie czysto teoretyczne?.

Teoretycznie odległość bliżej jak dalej do ...wanny...i na9.30 od nowa... Edytowano przez aletes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    72

Ja już jak robot- zawitałam do domu po 5tej,o dziewiątej znowu jestem w tym samym miejscu- Dzień świstaka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

@aletes no nie ciekawy masz system pracy , chodzi mi o prace w weekendy ale napewno lubisz swoją prace wykonywać i nie chcesz zmieniać pracy na inną aby pracować na tygodniu po 8 godzin. A pracujesz tak jak ja i wiele innych osób bo musisz . Miłej i spokojnej pracy życze Ci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goska93    147

koleżanka też pracuje w weekendy w kuchni? :) witam w klubie :P no chłopaki jestesmy kobiety pracujace, żadnej pracy sie nie boimy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    181

Puki co to są dwie. Może nie będzie tak źle, jak twierdzi przedmówca :-D

Edytowano przez donweter1989

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goska93    147

też mam ten sam problem ;) niestety ktoś musi się taki urodzić

 

a skromność to Twoje drugie imię.. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    72

Witam Goska93- przeżyłaś weekend? Chłopaki nawet nie przypuszczają,że mogą mieć rację- bo u mnie w lodówce przeważnie lód...:) i jakieś mrożonki szybkiego przygotowania:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    72

Tomasz a ty jak się organizujesz ?co porabiałeś na wyjeżdzie? Jakaś nowa maszyna czy coś????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    344

Nie maszyna ,szukam auta ,ale z zakupów lipa niestety poza tym  z kolega jezdzę po towar na pomorze więc przy okazji ,a glodny nie chodziłem spac gdzie mialem  w gościach bylem ,same pozytywy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

koleżanka też pracuje w weekendy w kuchni? smile.png witam w klubie tongue.png no chłopaki jestesmy kobiety pracujace, żadnej pracy sie nie boimy tongue.png

a ja głodny chodzewink.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goska93    147

Przeżyłam ale idę spać zaraz :P ja mam dobrze bo mamusia obiady jeszcze gotuje :P :P chłopaki przecież nie można nic wynosić z zakładu pracy ;):P


a ja głodny chodzewink.png

a rączki Pan Bóg stworzył? :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×