Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Goska93    147

cały dzień pada więc karmiłam zwierzynę tylko dzisiaj :) no i stałam przy garach :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

cały dzień pada więc karmiłam zwierzynę tylko dzisiaj smile.png no i stałam przy garach tongue.png

i jak już tak stałaś przy tych garach, to długo o mnie myślałaś? Trza było coś ugotować a nie tylko staćbiggrin.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goska93    147

no przypomniał mi się wątek o gotowaniu jak tak stałam i od razu o Tobie i lucernie pomyślałam też :D:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

niestety o lucernie musisz zapomnieć, ale może kiedyś razem postoimy przy garach tylko nic nie będziemy gotować bo to zle wpływa na Twój brzuch :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

nie, nie. Ja musze jeść żeby mieć siłe do pracy nad Twoim brzuchem, który już teraz wymaga pracy. A jak będą rezultaty pracy to będziesz podjadać :P od kombinowania to jestem ja :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adrian3005    45

Gośka, a może słyszałaś o Bałowie, o dinozaurach ?  :D  :D  :D 

 

w Bałtowie lucerna gdzieś rosła nawet  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goska93    147

no sprytne :P to bedziesz sam sobie gotować bo nie obiecam że nie bede jadła przy gotowaniu :P


Gośka, a może słyszałaś o Bałowie, o dinozaurach ?  :D  :D  :D

 

w Bałtowie lucerna gdzieś rosła nawet  :)

słyszałam coś tam :P no cośty? ile to tego tam rośnie? :D:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

Gośka, a może słyszałaś o Bałowie, o dinozaurach ?  :D  :D  :D

 

w Bałtowie lucerna gdzieś rosła nawet  :)

mieliście Gosie ugiąć, a Ona nadal robi co chce :D

no sprytne :P to bedziesz sam sobie gotować bo nie obiecam że nie bede jadła przy gotowaniu :P

 

widelcem będziesz mieszała :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fox84    10

Artur ale widzę że Gosia chyba Cię faworyzuje

Jesteś już jedną nogą w ogródku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

Artur ale widzę że Gosia chyba Cię faworyzuje

 

Jesteś już jedną nogą w ogródku

a drugą jestem nadal o 1cm za niski :lol:

Gosia co się przejmujesz Ty nie będziesz ich jadła :lol:

Edytowano przez artur125

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miglanc88    110

Artur gotuj sobie sam ,zbilansujesz sobię dietę : w granicach białko 30% tłuszcze 30% i węglowodany 40%.to będziesz miał siłę do pracy nad jej brzuchem 24/7.xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

dobrze mi radzi bo po Twoich kotletach się z fotela nie rusze :lol:

Ale w sumie czasami cały dzien nie jem, tylko z koniami siedze i nic się nie dzieje. Także nawet Gosi kuchnie przetrzymam :lol:

Edytowano przez artur125

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fox84    10

Żeby nie było przypadkiem tak ze cię dziewczyna tak do roboty zagoni że będziesz miał figurę jak maratończyk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goska93    147

a drugą jestem nadal o 1cm za niski :lol:

Gosia co się przejmujesz Ty nie będziesz ich jadła :lol:

łudź się łudź :D:D

żeby nie było tak, że będzie ja miał ale nie od roboty :P i nawet kotlety nie pomogą.. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×