Skocz do zawartości

Polecane posty

daremw    128

Ja nie powiedziałem że ani grama tylko że kierowałem ;)
No ale serio oba dni kierowałem, tyle że był spory czas do powrotu więc na piwko wchłonąłem bez najmniejszego ryzyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

Ja zwykle też nie piję i wcale mi to nie przeszkadza. Aczkolwiek możecie mnie odwiedzić z jakąś flaszką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Fakt z pół roku (albo i lepiej) minęło jak ostatnio widzieliśmy się, jak trochę naprostuję sprawy u siebie to odwiedzę he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

No ja na Podlasiu się rozpijam ale trzeba się rozgrzewać przy takich temperaturach :-D :-D :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Kończ picie bo jutro nawet na podlasiu ma się ocieplić więc będzie za gorąco ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Ja zwykle też nie piję i wcale mi to nie przeszkadza. Aczkolwiek możecie mnie odwiedzić z jakąś flaszką

 

Chętnie bym wpadł i podpatrzył co nieco i się nauczył nawet na 2 dni jakby byłą taka możliwość a i pomóc coś bym mógł i coś wypić też mogę ale symbolicznie i delikatnie jeśli chodzi o %

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Kończ picie bo jutro nawet na podlasiu ma się ocieplić więc będzie za gorąco ;)

 

Oj i nie jest cieplej :P ale już kończę bo po dwóch tygodniach to do AA można się zapisać :P Wracam jutro do Wielkopolski na odwilż :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

jest cieplej... wczoraj było -11 a dziś tylko -8 a jutro będzie jeszcze lepiej, także powoli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Weekendu to ona już nie przeżyje, podlasie trochę w końcu słynie z picia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

Chętnie bym wpadł i podpatrzył co nieco i się nauczył nawet na 2 dni jakby byłą taka możliwość a i pomóc coś bym mógł i coś wypić też mogę ale symbolicznie i delikatnie jeśli chodzi o %

Zapraszam. Aktualnie mam remoncik u siebie.Ale damy radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Weekendu to ona już nie przeżyje, podlasie trochę w końcu słynie z picia ;)

Ja żywa do śmierci chcę dożyć :-P. A już niedługo Podlasie wzbogaci się o piękną, radosną i pracowitą kobietkę :-P to i trzeba się przyzwyczajać do % :-D :-D :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Ja żywa do śmierci chcę dożyć :-P. A już niedługo Podlasie wzbogaci się o piękną, radosną i pracowitą kobietkę :-P to i trzeba się przyzwyczajać do % :-D :-D :-D

muszę Cię zmartwić bo teraz coraz więcej ograniczyło picie, wiadomo zależy od regionu ale po mojej okolicy już tłumów pod sklepami raczej nie ma jak to było jeszcze kilka lat temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

teraz się nie pije bo panowie policjanci łapią jak szaleni a prawo jazdy w obecnej sytuacji jest potrzebne jak powietrze do życia;)  Pytanie do forumowiczów ile z was mieszkało ze swoją drugą połówką przed ślubem, jakie wrażenia i czy jak byście jeszcze raz mieli mieszkać to tak czy wolelibyście poczekać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

z  żadną połówką nie mieszkałam przed ślubem i dlatego mnie rzucali, ale widząc ich związki to tez się nie utrzymały więc chyba reguły nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    141

To u mnie identycznie jak u koleżanki Linki .Też nie mieszkałem z dziewczynami przed ślubem i poszły w świat :D .Ja ma inne pytanie do was .Ile wasze związki trwały za nim wzięliście ślub i takowe trwają  Ci którzy nie mają jeszcze ślubu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

teraz się nie pije bo panowie policjanci łapią jak szaleni a prawo jazdy w obecnej sytuacji jest potrzebne jak powietrze do życia;)  Pytanie do forumowiczów ile z was mieszkało ze swoją drugą połówką przed ślubem, jakie wrażenia i czy jak byście jeszcze raz mieli mieszkać to tak czy wolelibyście poczekać

 

Mieszkamy razem i jeszcze przed ślubem jesteśmy. Czekać?? hmm na co? Nie mówię żeby na drugi dzień znajomości się wprowadzać ale żeby poznać druga osobę to najlepszy sposób. Widzisz tą drugą osobę z rana i wieczora, w dobrym i złym humorze, jak się śmieje i płacze, jak pozostawia po sobie naczynia i ciuchy wszędzie lub też jest pedantyczna. Wszystko wychodzi tak na co dzień. Na co dzień nie da się niczego ukryć. Takie jest moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

różni są ludzi i różnie zachowują, zamieszkam z kimś żeby zobaczyć jak się zachowujemy i co? przestanę go kochać bo okaże się, że odwrotnie wkłada kubek do szafki albo inaczej wyciska pastę do zębów z tubki? :D Drugą osobę wybiera się z zaletami i wadami i jak się wzajemnie będą szanować to nie muszą się sprawdzać przed ślubem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    412

kij z tą pastą do zębów ale jak wyjdzie po jakimś czasie, że dziewczynie jednak wieś nie pasuje bo np śmierdzi albo kogut na placu ją do histreii doprowadza codziennie rano?... albo do kosmetyczki ma za daleko? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×