Skocz do zawartości

Polecane posty

Wielkie gratulacje wszystkim szczęśliwie zakochanym :) Ja czekam do wigilii jeszcze kilka dni tylko stres coraz większy jest ;) ale jestem bardzo dobrej myśli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

Tomek głową do góry pierś do przodu i pamiętaj by w kałuże nie klekac. Ja się w deszcz oświadczam i się udało :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Po kilku tygodniach to może nie tyle głupota tylko nie do końca przemyślana decyzja, w sumie zaręczyny to nie ślub

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mihalmer hm kilka tygodni, prawda taka że nie poznasz człowieka przez kilka tyg nie ma szans na pocz znajomości każda ze stron chce wypaść w oczach drugiej osoby jak najlepiej, tzw codzienne sytuacje pokazują jakim człowiek jest, i trzeba rozmawiać dużo, bardzo dużo rozmów i czasu spędzonego z sobą w tedy można poznać dobrze osobę, chociaż przyznam że swoją ukochaną znam prawie rok to wiem jedno ze nie widzę innej kobiety przy swoim boku, także jeżeli wiesz że to ona czemu nie skoro jesteś pewny że to ona, mój dziadek poznał babcię w wigilie w sylwestra się oświadczył a za miesiąc wzięli ślub i byli razem 59 lat, także gadanie że szybko czy desperacja dla mnie są heh śmieszne, każdy robi jak chce i mu się podoba. :) Rolstudent popieram te słowa są święte.

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Wiesz jak to mówią długie narzeczenstwo krótkie małżeństwo.

To na kiedy planujesz ślubowanie? :) szlaban (bramę) zastawię Ci na wyjeździe z podwórka ha ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1191

Nie porównujcie oświadczyn i małżeństw dziadków czy nawet rodziców do obecnych czasów. Wiecie, że ja nawet nie wiem jak dziadek poznał babkę czy ojciec matkę i w sumie nie chcę wiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

dzis  net robi swoje ,ludzie sie poznaja za pomocą niego i nie pisze tu o portalach randkowych ,tylko grupach społecznościowych ,to pomaga zawierac znajomości  w realu również a pózniej .....kto to wie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Ja do znajomości internetowych podchodzę z dystansem, chociaż nie wykluczam niczego bo życie potrafi zaskakiwać, nie ma jednak jak poznać kogoś osobiście. Znajomości internetowe zazwyczaj kończą się rozczarowaniem którejś ze stron (oczywiście nie reguła jak można tutaj zauważyć).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
master20002    151

Spotkali się na AF i pokochali chociaż dzieliło ich 600km naprawdę nieźle... Będą mieli co dzieciom opowiadać :)

Ja ze swoją żoną spotkałem się przez telefon, wymyśliła nr do mnie :D 9lat temu. Swój miała trochę podobny zmieniła kilka cyfr i napisała sms... Okazało się że dzieli nas 18km. I się zaczęło. 6lat chodzenia i ślub 3 lata temu a teraz to już córuś ma 14miesięcy, dom w budowie i jakoś się kręci ;) a pomyśleć że zaczęło się od sms...

I oczadział człowiek tą miłością :D

 

Heh, to ja opowiem swoją historię. Kiedyś była, może nadal jest taka usługa w Plusie FunSkan. Deklarowało się czy jest się mężczyzną czy kobietą i podawało nick. Wysyłając jakiś tam kod podawali namiary na aktywne osoby przeciwnej płci w promieniu kilkunastu km. Wysłałem kod, przyszły trzy propozycje, do jednej napisałem. Tak sobie piszemy, a że przez tą usługę było dość drogo zaproponowałem wymianę numerów prywatnych. Dostałem numer i zacząłem pisać. Okazało się, że osoba z drugiej strony to całkiem ktoś inny niż pisał wcześniej ze mną. Ta osoba jest dzisiaj moją żoną. Wspominamy to z sentymentem, bo ktoś chciał zrobić sobie kawał cudzym kosztem, a pomógł w połączeniu dwóch bratnich dusz. 8 lat związku, a teraz jesteśmy 1,5 roku po ślubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
master20002    151

Dokładnie kolego. W moich stronach ludzie mówią że "człowiek rodzi się z godziną w której ma umrzeć". Też nie wierzę w przypadki, żona również.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miglanc88    110

Jakiś czas temu jadąc złoty sześćdziesiąt, strzeliła mi opona w aucie. Jak zawsze zapinam pasy, to akurat wtedy tego nie zrobiłem. I wyszedłem z tego jedynie z piz. ..ą pod okiem bo wylecialem przez szybę. Przypadek cz szczęście? ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xyz88    7

Jakiś czas temu jadąc złoty sześćdziesiąt, strzeliła mi opona w aucie. Jak zawsze zapinam pasy, to akurat wtedy tego nie zrobiłem. I wyszedłem z tego jedynie z piz. ..ą pod okiem bo wylecialem przez szybę. Przypadek cz szczęście? ??

 

Szczęście :) Ja miałem 2 wypadki. W obu nic mi się nie stało. Pierwszy przy 80km jakiś dziadek zajechał mi drogę bo stwierdził że będzie skręcał na lewo dostał w lewy tył-wina jego. Drugi trochę więcej niż rok temu wyjechał mi dziadek na skrzyżowaniu dostał w bok przy 130. Tylko kolana mnie bolały. Przy drugim nie miałem pasa. Więc trochę tego szczęścia jest patrząc po tym wszystkim jak poznałem żonę i te wypadki. Brakuje tylko wygrać w totka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×