Skocz do zawartości

Polecane posty

andrzej2110    529

nie ogarniam jeszcze tematu więc po kolei: kto sie ożenił, kto planuje a kto mi pozostał? bo nie wiem na kogo tu sidła zastawiać mam? :D

 

Ja dalej wolny :D

 

hmmm teraz tak mi się przypominało że dziś w nocy śniła mi się dziewczyna podobna do Ciebie :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
songo    871

ja się tam mogę pochwalić, że nauczyłem ostatnio dziewczynę jeździć MTZ, to mi 3ha zagruberowała :-D i jeszcze kierownicy oddać nie chciała tak ją to wciągło ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

Panowie a kto według was powinien wykonac pierwszy krok w znajomości? czy to dziewczyna musi poderwać czy chłopak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

oczywiście,że dziewczyna :D bo na pierwszy krok chłopaka to można do usranej śmierci czekac :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Max1987    19

Tez obstawia ze pani bo jak okaze pierwsza zainteresowanie to chłopak potem sam bedzie za nia latał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
songo    871

a co to za różnica? :-D Jak się podoba to zagadaj albo daj znak zainteresowania :)

Ją uważam że kobieta też powinna coś umieć robić. Bo co komu z kobiety co całymi dniami nic nie robi?

Edytowano przez songo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

nie wiem kto chce takiej która nic nie będzie robiła, tak dobrze to i w mieście nie ma. jak nic nie będzie robiła to i drugiej osoby pracy nie doceni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

a czy jak bedziecie mieć w przyszłości córki to bedziecie chcieli, zeby to one latały za chłopakami a oni łaskawie czekali ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

ale pierwszy krok, to nie jest latanie za chłopakami.Czasami wystarczy miły uśmieszek czy coś, nie trzeba latac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    102

linka ja mam corki w odpowiednim wieku i tak to wlasnie wyglada, i dawniej tez tak bylo -choc oczywiscie to nie jest regula. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Max1987    19

Czemu nie moze nie latały ale jak sie zakocha i facet faktcznie bedzie niesmiały to niech sama poczyni pierwsze kroki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

a skad wiadomo, ze chłopak się zakochał skoro jest niesmiały? a czy nie jest tak, ze dotaje sie potem łatkę; " o to ta co tylko lata za chłopakami" w przypadku mężczyzn to chyba innaczej się odczuwa co.... wy jesteście waleczni i możecie walczyć, odbijać itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Max1987    19

Nie mozna odbijac;( Nie nie ładnie co jest dziewczyna warta jak dała sie odbic i nie wiadomo czy nie da sie odbuc drugiemu też:( Pamietajmy ze czasy sie zmieniaja kiedys miałą by latke a nim moje córki dorosna o ile je zrobie to juz wogóle beda inne czasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

dlaczego jak da sie odbić to jest nic niewarta? tak odrazu odrózniasz zauroczenie od zakochania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goska93    147

Zgadzam się z artur125 można czekać do usranej śmierci... Ja zaczęłam robić pierwszy krok to wśród znajomych ma teraz opinię, że latam za wszystkimi i chce tylko jednego.. więc przestałam i czekam na cud :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolniku360    69

Ja tam może jestem inny xD 

ale lubię jak to dziewczyna robi pierwsze kroki bo już nie raz było tak że się sparzyłem i na głupka wyszedłem ;x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
evolution93    7

rowniez poczekalem na ten moment kiedy dziewczyna zrobila pierwszy krok.. nie wiedzialem po prostu czy jest mna zainteresowana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×