Skocz do zawartości

Polecane posty

Xawier    33

Może nie do końca w temacie ale jest tu sporo osób z mojego rejonu, poszukuję pilnie 2 osób na jutro i wtorek do pomocy przy kiszonce z kukurydzy, zwrot za dojazd plus nocleg jedzenie plus 12zł za godzine, okolice Dębicy tel do kontaktu 889891618

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Pprzyjdzie zima to i ruch może się zacznie jak nie będzie za dużo odśnieżania ha ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

a kto powiedział że nie można poznać tutaj kogoś z niedalekiej okolicy? odległość to nie problem, problemem jest czas jakim dysponujemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Daleka odleglość to nie problem a i czas przy np krowach się znajdzie przy dobrym kontakcie z domownikam. Dla chcącego nic trudnego przejechać kilkaset kilometrów.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Też to przerabiałem, fakt że wygodniej blisko, no ale cóż... Tak też się da przecież. Tak jak wspomniałem czas jest czynnikiem ograniczającym a nie kilometry, ja nie patrzę ile kilometrów tylko ile czasu potrwają przejazdy w obie strony i ile czasu będzie można pośwwięcić drugiej osobie. Bywało że skończyłem pracę przy krowach wcześniej, wsiadałem w samochód i wracałem na początek pracy z rana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Do mnie chyba byś nie dał rady w obie strony przejechać i jeszcze chwile posiedzieć. Trzeba by zrobic dluzszą wycieczkę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

koniec marudzenia!!! Linka wróciła na dłużej :D już nie jesteście sami macie mnie heheh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam 48 km, i gdyby nie ten zakichany Kraków przedarłbym w 30 minut a tak lece do 50 minut. Odległość ma znaczenie i nikt nie powie że nie, z doskoku nie pozna sie człowieka nie ma szans na to tylko zdarzenia życia codziennego pokazują kto kim jest i jkim człowiekiem jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Tomek  nie  ma  co się spieszyć  bo  można  prawko stracić,  bo zdjęcia  auta przychodzą . :(  ;[  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

He he przyszedł mi właśnie jeden, przekroczyłem na 70 ale nie od dużo tylko 30km, po prostu zapomniałem o nim :D  Najgorzej przecisnąć   się z wieczora przez miasto, a już w nocy czy nad ranem poprostu bajka.   Dziś powiem tak, podziwiam ludzi w związkach na odległość za wytrwałość, upór i chęć bycia razem

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

nie ogarniam jeszcze tematu więc po kolei: kto sie ożenił, kto planuje a kto mi pozostał? bo nie wiem na kogo tu sidła zastawiać mam? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    287

na mnie możesz zastawiac, tylko zwykłe sidła mają niską skutecznośc, "żelazko" zwiększa prawdopodobieństwo upolowania "ofiary" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

ale ja nie jestem zimą, żeby temat ruszał :) od mojej osoby ciepło bije nie mróz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×