Skocz do zawartości

Polecane posty

damianos95    54
magdalena0812 normalna dla mnie to taka która wie czego chce i nie zmienia znania co chwile nie patrzy na kase na faceta albo inaczej patrzy i kocha faceta a nie to co on ma no i taka która nie robi niepotrzebnie nadziej jak sama wie ze nic z tego nie bedzie. No i fajnie jak miałaby swoje zdanie na dany temat  i potrafiła czasami coś doradzić Widłami machac nie musi wystarczy ze zajmie sie w miare domem i ugotuje jakiś smaczny objad nawet niecodziennie 2-3 razy w tygodniu mi wystarczy. A jeśli sama bedzie chciała coś pomóc to jak najbardziej na duzy plus

Widzicie małe mam wymagania co do płci pieknej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hm fajnie mówicie i fajnie prawicie, ale trzeba dać czas dziewczynie i pokazać pracę tak żeby zaakceptowała to co robicie, i nie owijajcie w bawełne że och i ach ale pokażcie jej jak to się robi i w ogóle, ja kwiecień maj wyjęty z rzeczywistości i to tak że spędzałem ze swoją kilka godzin w sobote bo niedziela zajęta, na początku się fochała ale potem zrozumiała i xaakceptowała to co robię. Co do szukania, prawda taka czekać na gwiazdkę z nieba można tak długo jak na śmierć, a dwa mówia że miłości sie nie szuka ale dlaczego by szczęściu nie dopomóc, i nie prawda to że dziewczyny patrzą tylko na kasę jest rzesza kobiet którym na innym zależy na miłości i zrozumieniu swojego faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martula    0

hehe :) jaki szczery kolega :P  

Martula szukaj a znajdziesz :)

szukam, szukam i czekam...:):)

To  zapraszam  do mnie -  zawsze się przyda  dodatkowa para rąk   na  żniwa..... :P

 

a wiesz, że dla mnie to nie stanowi problemu, jestem nauczona pracy w polu, całe swoje młode lata spędziłam na wsi, a że rodzice mieli inne plany, w życiu, cóż trzeba było się podporządkować mając lat 17, ale bardzo żałuję, że nie mogłam zostać na gospodarce..., cóż życie stawia przed nami różne wyzwania :)

a co do żniw, to polecam się...:)

a tak na miły poranek, to w mojej subiektywnej ocenie, jedni się nadają do pracy fizycznej i uwielbiają to a inni są no wiadomo miastowe ludzie, mimo, że na wsi urodzeni, to kwestia predyspozycji i zamiłowania :):)

od i już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Laleczka    513

Madzia widzę lubi zespół Akcent :) Ostatnio u nas w Radawcu był :) oczywiście nie odpuściłam musiałam być :) Warto było :)

Martula oby Ci się ułożyło :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jajonasz    36

Komu zimne piwo, na gorący piątkowy wieczór? B)


Otrzymane zadanie jest świętym, wykonujesz je do końca za wszelką cenę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miglanc88    110

To ja proszę perłe chmielową i zapraszam na finlandię xD
To ja proszę perłe chmielową i zapraszam na finlandię xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jajonasz    36

Piwo z sokiem to profanacja :P Ide do @miglanc88 na finlandię :lol:


Otrzymane zadanie jest świętym, wykonujesz je do końca za wszelką cenę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Piwo z sokiem to profanacja :P Ide do @miglanc88 na finlandię :lol:

prawda, nie wiem jak to można pić... oczywiście piwo z sokiem bo finlandia jakoś przejdzie he he

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Laleczka    513

Są tacy co nie lubią i są tacy co lubią. Ja znów nie rozumiem jak można siedzieć na wódą i pić a później słaniać się na nogach i do rowu lub pod samochód się pchać. Nie znoszę picia w dużych ilościach 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Laleczka    513

Nie mam takowych do takiego stanu nigdy się nie doprowadziłam  ale obserwuje znajomych, a mistrz ciętej riposty chyba ma większe doświadczenia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    152

Widzę ,że tu kilku smakoszy wody ognistej jest .Ja to może ze dwa kieliszki wina na rok wypiję ..nie kręci mnie to cudo .Może teraz ktoś się uśmiechnie ,ale ja wolę soki i wody pić .Bardzo często kieruję autem ,lub maszynami rolniczymi i nie mogę sobie pozwolić na picie .Bawię się też na trzeźwo i zawsze zabawa jest super udana :)


I love salsa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pić nie można, jutro ograć imprezę i do swojej ukochanej uciekać bo juz się człowiek mocno zatęsknił za swoją myszką :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×