Skocz do zawartości

Polecane posty

valeTudo    25

Podryw "na książkę" też może być skuteczny ;)

 

Eee tam na ksiazke sie nie liczy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusmaniak    3
Napisano (edytowany)

zależy na jaką książkę? I ważne czy dziewczyna czytająca ;]

Edytowano przez ursusmaniak

"Humor ala Monthy Python"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Np.   na  książkę   ,,Sztuka  kochania''..... ;)

 

Tak na marginesie to pod tym samym tytułem jest świetny film.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Landfarmer    3557

A słyszeliście o podrywie na kasztana? :D Widzisz dziewczynę na ławce w parku bierzesz kasztana rzucasz jej pod nogi podbiegasz i pytasz "to Twój kasztan?" :D


Szef wszystkich szefów  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

ja utkwiłam w tematyce wojennej w tym roku tylko od"cel snajpera", "Biała smierć" i obecnie "zimny strzał" to są zagraniczni pisarze więc czy ja jestem patriotką czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

A słyszeliście o podrywie na kasztana? :D Widzisz dziewczynę na ławce w parku bierzesz kasztana rzucasz jej pod nogi podbiegasz i pytasz "to Twój kasztan

 

 

Za taki podryw dostał byś tym kasztanem w czoło :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Landfarmer    3557

Za taki podryw dostał byś tym kasztanem w czoło :P

Kasiu uwierz lub nie ale wyrosłem juz z tego typu pomysłów na podryw co ma być to będzie i niema co kombinować :D


Szef wszystkich szefów  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
songo    871

Ja to się czasami zastanawialem po co polacy odzyskiwali niepodległośc. Chyba nie po to by PiS i PO robiły takie jaja. Teraz przynajmniej mieszkał bym w Niemczech (opolszczyzna była od zawsze w Niemczech) i przynajmniej były by lepsze wyplaty, opieka medyczna itp.


A co do szkoły jakoś nigdy specjalnie się nie uczylem teraz studiuje jakoś idzie ale materiał jest chory mnóstwo zapychajacej niepotrzebnej wiedzy, a praktyki póki co 0 a ja się chce uczyć żeby kiedyś cos zrobić. Będę chciał zbudować przyczepę wylicze jakie ksztaltwoniki potrzebuje żeby się nie zginęła. Ale co z tego jak jej nie uspawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

a to studia są potrzebne żeby powyliczać potrzebne materiały i ich wytrzymałość? ja kończyłem technikum mechaniczne gdzie mieliśmy obliczenia wytrzymałościowe (belki, połączenia itp) co do spawania... co w tym trudnego? mnie nikt nie uczył a jedynie praktyka i wychodzi jak trzeba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ecopiotr    105

To, że nigdy specjalnie się nie uczyłeś, daje się zauważyć. Opolszczyzna (jak sama nazwa wskazuje) tak samo zawsze była niemiecka, jak USA i Australia brytyjska, Meksyk hiszpański, Brazylia portugalska, czy Madagaskar i Algieria francuska. Dlatego też w Opolu stoi Wieża Piastowska. Po co marnujesz czas na studia? Kowal Cię nauczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

co widać? bo tutaj nic nie da się zauważyć, chyba że masz jakieś wizje... a ja już dobrych kilka lat po studiach akurat... tyle że już nie po mechanicznych.

a i jak byś nie orientował się to technikum mechniczne często tylko z samej nazwy wiąże się z typową mechaniką, u mnie akurat dla przykładu nic prawie nie było związane z naprawą samochodów np. a było bardzo dużo wyliczeń konstrukcji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    317
Napisano (edytowany)

daremw mi się wydaje,że to nie było do Ciebie

Landfarmer na kasztana? :lol: Fajny patent, tylko skąd ja teraz wyczaruje kasztana?

Edytowano przez artur125

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ecopiotr    105

Daremw, mój wpis był skierowany do Songo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Landfarmer    3557

Artur trzeba tylko uważać żeby nie trafić w potencjalną kandydatkę bo juz na początku będziesz skończony:D


Szef wszystkich szefów  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    317

zacznę od reanimacji :lol: początek nienajlepszy, ale zawsze to jakiś początek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusmaniak    3

zacznę od reanimacji :lol: początek nienajlepszy, ale zawsze to jakiś początek

 

początek pięknej miłości z pokazem sztucznych ognii, skakaniem na bungee i tancerkami hula :lol: :lol: :lol: :lol:


"Humor ala Monthy Python"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    54

Czasami głupim tekstem albo zachowaniem można rozpocząć ciekawą znajomość z dziewczyna. Znam gostka co sie upił na imprezie i za namowa kumpli poszedł do laski z tekstem " Cześć mała twoj ojciec to złodziej bo ukradł wszystkie gwiazdy i umiescił je w twoich oczach: Wiekszość by go olała a oni tak zaczeli i nawet sporo ze soba byli. Wiec drodzy panowie i panie wszystko zalezy od podejscia kobiet na takie teksty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    513

Swój zawsze znajdzie swojego............to działa w dwie strony. Tak jak innych szanujecie tak samo zostaniecie potraktowani wcześniej czy później....więc to żałosne.


Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Landfarmer    3557

Ja kiedyś zacząłem na tekst  Cześć czekasz na kogoś? To ja poczekam z Tobą. I znajomość okazała się bardzo fajna żadnego fikimiki tylko czasami ze sobą pogadaliśmy i spotkalismy się. I uważam ze warto jest czasem świrować :D


Szef wszystkich szefów  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    317

mistrza świrowania nie przebijesz :D Dziewczyny (ekspedientki) w biedronce pomagają mi robic zakupy :lol: Ale przynajmniej mają 10min ubawu po pachy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    513

 akurat  Tobie wierzę...wystarczy, że widzę Twój pseudonim, to od razu kojarzę i wiem, że coś palniesz oryginalnego ^^


Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×