Skocz do zawartości

Polecane posty

Ywa    500

Nurtuje mnie pytanie ;) chłopaki i dziewczęta szukający????????

Mniemam, że na tym portalu każdy/ w większości osób jest rolnikami czyli związani z gospodarstwem, to jak to myślicie wykonać??????

Spakować swój dobytek w plecak i ruszyć w drogę do dziewczyny/chłopaka, czy poświęcić się dla drugiej osoby,  teleportować?

To wirtualna rzeczywistość a tak naprawdę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    500

:P

hahaha

Edytowano przez Ywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    500

wieczna "18-stka", uspokoję Cię, że "80-tka" jeszcze przede mną. A na ile wyglądam?

Edytowano przez Ywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Linka    17

ja od jakiegoś czasu żyję na walizkach więc swój dobytek jeszcze nie wypakowałam to kłopotu nie mam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

wieczna "18-stka", uspokoję Cię, że "80-tka" jeszcze przede mną. A na ile wyglądam?

a gdzie jest zdjęcie? A sądząc po dojrzałych wypowiedziach to ta 18stka była kilka lat temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    500

hej Linka, miło mi....

 

To chłopaki gdzie jesteście...., którzy szukacie? :)


Arturze ciepło :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

ja od jakiegoś czasu żyję na walizkach więc swój dobytek jeszcze nie wypakowałam to kłopotu nie mam :D

a gdzie tak podróżujesz? Ja też cały czas spakowany

Ywa ciepło bo kilka lat temu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    500

jestem przekonana, ze jesteś młodszy ode mnie............masz taką udzielającą się beztroską radość życia w sobie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

mój wiek jest w profilu (w lipcu będzie już 27),a beztroska radośc bierze się z tego,że umiem brac życie takim jakie jest,nic na siłe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bibi    2

Nurtuje mnie pytanie ;) chłopaki i dziewczęta szukający????????

Mniemam, że na tym portalu każdy/ w większości osób jest rolnikami czyli związani z gospodarstwem, to jak to myślicie wykonać??????

Spakować swój dobytek w plecak i ruszyć w drogę do dziewczyny/chłopaka, czy poświęcić się dla drugiej osoby,  teleportować?

To wirtualna rzeczywistość a tak naprawdę?

 

Tak samo jak robią ludzie, którzy nie są rolnikami ;) Przecież nie każdy poznaje swoją drugą połówkę mając 18ście lat i nic do roboty/nic swojego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    500

Tak, ale wybudowany dom można sprzedać, pracę zmienić, przenieść. Jednakże ukochanej ziemi/ ojcowizny i jej  duszy nie przeniesiesz.

 

Arturze, a jednak nie myliłam się jesteś trochę młodszy ode mnie :)

Edytowano przez Ywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

czyli nie kilka bo .......naście. 

Ale są ludzie którzy nie są w stanie zostawic wszystkiego, by oddac się wirowi miłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bibi    2

Przecież jak ktoś mieszka w jakimś miejscu to niekoniecznie musi być rolnikiem, żeby kochać dane miejsce :D Ale to już zależy od konkretnej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    500

Kilka lat różnicy. Ja byłam w stanie i nawet pojechałam:)........ale już nie jestem, bo się przejechałam ;) i już nigdy więcej!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ecopiotr    105

A jak odejdzie? Bo postawione ultimatum będzie nie do zaakceptowania. Co gdy odpowie już Cię nie kocham? Bo pokochałem inną. Co gdy odpowie nie chcę Twojego szczęścia? Bo chcę uszczęśliwić inną...

 

Nie jestem na to przygotowana...

Miałem na myśli zwierzaki.Psy są wierne i pójdą za Tobą, a kot - cóż jeśli kocha, to odnajdzie, jeśli nie - jego strata. Nie jednemu kotu na imię Mruczek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    500

tak @bibi masz też rację, generalizowałam....chodziło mi  o coś więcej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

Jeżeli chodzi o mnie to nigdy nie wyprowadze się z domu rodzinnego,nawet jak jade w odwiedziny do siostry to się zastanawiam "co ja tutaj robie",miasto nic ciekawego żadnego zajęcia no to lubelska pigwa i rekonesans :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ecopiotr    105

Jeśli masz swoją ziemię, którą uprawiasz i dzięki której (oraz swojej pracy), masz na godziwe życie, w miejscu z którym jesteś związany, to trzeba wojny lub głupoty, by to porzucić i szukać szczęścia innego niż się ma. Nie chodzi mi o same materialne nastawienie, ani o bycie kimś w swojej okolicy, bo to nieistotne (dla wszystkich, którzy to osiągnęli). Problem w znalezieniu kogoś, kto podziela takie nastawienie i jest chętny do współpracy. Przy czym słowo "współpraca" z rolnictwem nic wspólnego mieć nie musi. Każdy potrafi kupić (wielu postawić) budynek, ale żeby z budynku stworzyć DOM, to zadanie dla dwojga dobranych ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bibi    2

No ale kogo najszybciej znajdzie rolnik? Innego rolnika, bo potrafią dogadać się na jakiejś płaszczyźnie. A problem pojawia się jeżeli w promieniu 100 km nie ma rolnika w którym się zakochamy i wtedy albo jedno albo drugie musi rezygnować, no bo chyba nie będą żyli 200 km od siebie i widzieli się tylko od czasu do czasu jak pogoda pozwoli... A jak weźmie miastowego to też ciężko się dograć, bo przecież ktoś z miasta może krowy widział tylko na wakacjach na wsi, może nawet mu się podobają jako zwierzęta, ale niekoniecznie musi czuć, że wieś to miejsce gdzie przynależy. Trudna sprawa ogólnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek1992    0

Bywają też takie związki gdzie rolnictwem zajmuje się tylko mąż a żona pracuje np w szkole i jedynie coś tam pomaga. Różni są ludzie i czasem naprawkę bardzo różne rzeczy są w stanie połączyć dwoje ludzi. Ważną rzeczą też jest akceptacja i zrozumienie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×