Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
donweter1989    181

A to już zależy od gospodarza. Jedni kasują za dopuszczenie do byka, a inni nie0:) (niech mi się przypadkiem nikt nie obraża)

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

Hmmm ja 8km:-) a skad dokładniej jestes?? Jezeli nie tajemnica:-D

Bliskie okolice Leszna :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

Bo  to jest  tak -   dziadek  się ożenił  z babcią  ,  tata z  mamą   a  ja  mam  się żenić  z  obcą   kobietą  .  

 

dawniej t sie zenili  ciekawie...babcia mi mówiła ze dziadek tylko raz przyjechał do niej i jeszcze jakis gosc..siedząc we dwóch u niej..rodzice babki spytali którego wybierasz bo jak nie to młodsza siostre zenimy..babcia wybrala dziadka bo miał włosy a ten drugi był łysy.. i tak prawie 50 lat ze soba zyli..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

Dziwne no nie? Teraz wszyscy się poznają chodzą ze sobą i gdzie nie spojrzysz to rozwód goni rozwód. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
conan    4

A teraz parę lat się spotykają,dzwonią,piszą,a w niedługim czasie po ślubie rozwód

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

Dokładnie. Kiedyś się nie znali tak jak kolega wyżej napisał tylko wyszedł do kolegi zobaczył jakąś kobitkę i już mówią ślub. I było dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Ale   też  szli  na  lewiznę......................   słyszałem  że  u  nas  na wsi   był taki  który  ,,nie  miał ' trzech  kobiet  z  naszej wioski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

Artur zależy ile tej kasy było bo jak tylko tyle co na wesele to sie nie opylało ha ha ha

PS: za dzieci z tego związku też będą chcieli zapłacić? :lol:

jak narazie na pytanie kiedy przyjadą odpowiadają jak dziecko będzie

Ale   też  szli  na  lewiznę......................   słyszałem  że  u  nas  na wsi   był taki  który  ,,nie  miał ' trzech  kobiet  z  naszej wioski.

to niezły casanowa :lol: był czyli dawno pewnie po wojnie kiedy mężowie zginelii.A krew nie woda :D No ale prawie całą wies obskoczył to dobry ogier :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

Bliskie okolice Leszna :D

A to ci tylko kawalek:-) od strony poznania??:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

A to ci tylko kawalek:-) od strony poznania??:-)

Nie, od strony Wschowy/Rawicza :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14
Napisano (edytowany)

Kawałeczek dalej ale i tak nie jest zle blisko bym powiedział:-P

Kto jeszcze z wlkp??? Ujawniac sie!!!natychmiast!!!!

Ja tam nie wiem ale cos mi wciagnelo pol posta

Edytowano przez Filipoo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14
Napisano (edytowany)

Moze któras uslyszy

Znowu kawalek posta zniknął...

Edytowano przez Filipoo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

filipoo    wykrzykniki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie działają jak magnes troche cierpliwości i pokory wystarczy :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

@ Filipoo uwierz Arturowi i Wielkopolance nie działają i nigdy nie zadziałają.... ba nawet zadziałają w przeciwną stronę ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14
Napisano (edytowany)

@ Filipoo uwierz Arturowi i Wielkopolance nie działają i nigdy nie zadziałają.... ba nawet zadziałają w przeciwną stronę ...

Ej no spokojnie przeciez wiem jak jest☺przeciez nie wychodze na miasto i nie krzycze☺

Wkoncu caly post, wy nie wiecie co ja wczoraj przechodzilem, chciałem z wami popisac, i pisalem nie krótkie posty lecz tylko tak jak widac... Cos chyba na sieci wczoraj bylo...

Edytowano przez Filipoo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yvonne    29

No właśnie też się zastanawiałam nad Tym opisem @filippo- "czas rozstać się z rodzinnym gospodarstwem..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×