Skocz do zawartości

Polecane posty

mapo    7

biala513: żebyś się nie zdziwiła ;) Panowie mają wspaniałą okazję nauczyć się gotować i zachwycić panie (obecne lub przyszłe), a miastowe panie - nauczyć się swojsko gotować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panie i Panowie z przykrością muszę twierdzić że dzięki temu forum nie można poznać nikogo na resztę życia. Takie są moje spostrzeżenia niestety.

 

Edytowano przez robert123farmer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yvonne    29

@ RafaKdziela- Tak umiem niec w tym trudnego ^^

Biała513- jak już sporządzisz całą książkę kucharską to ja się zgłoszę.. ;)  Jeśli chce mieszkać na wsi to trzeba też umieć coś gotować "swojskiego" .. :D

robert123farmerto, że rozmawiamy o wszystkim i o niczym nie znaczy, że nie idzie tu kogoś poznać... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mapo    7

robert123farmer: ja myślę, że każde miejsce jest dobre na poznanie swojej połówki, nawet to forum, ale obie osoby muszą tego jednakowo chcieć...

 

biała513: no i widzisz, już chętni się zgłaszają ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Panie i Panowie z przykrością muszę twierdzić że dzięki temu forum nie można poznać nikogo na resztę życia. Takie są moje spostrzeżenia niestety.

Co Ty pierdzielisz? Ty weź się i napisz do jakiejś, czy jakiegoś, a nic z przykrością nie stwierdzaj.  {BYLE NIE DO MNIE}

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Gotować nauczyła mnie moja kochana Babcia :) Wprowadziłam i wprowadzam pewne modyfikacje do tej kuchni i nie chwaląc się nieźle mi to wychodzi :) Zresztą jeden kolega z forum przekonał się jak gotuję ;)
Jeżeli ktoś się zdecyduje to będę się cieszyć ;) I chętnie się podzielę swoją wiedzą i już dziesięcioletnim doświadczeniem w kuchni :)
Iwona dam znać kiedy będzie gotowa :) jeszcze sporo zostało do zrobienia i spisania ale już 170 przepisów jest oczywiście pisanych z głowy i przyrządzonych przeze mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mapo    7

biala513: to może i ja się skuszę. Kto wie, może kiedyś przyda mi się taka książka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

No miło mi to słyszeć, że jednak są chętni :)  A książeczka już ma wiele ciekawych przepisów i tych na co dzień i tych niedzielnych ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co Ty pierdzielisz? Ty weź się i napisz do jakiejś, czy jakiegoś, a nic z przykrością nie stwierdzaj.  {BYLE NIE DO MNIE}

 

Korsarz nie bój się aż taki zdesperowany nie jestem :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Spoko, napisałeś "kogoś" nie chciałem być nietolerancyjny.         :P      :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

Panie i Panowie z przykrością muszę twierdzić że dzięki temu forum nie można poznać nikogo na resztę życia. Takie są moje spostrzeżenia niestety.

Są tutaj dwie osoby które są parą (niewiem czy na resztę życia).Czyli można kogoś poznac 

Spadam na youtube zobaczyc "zumba"

A w książce będą jakieś typowo regionalne przepisy?

 

spoko ta zumba 

Edytowano przez artur125

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anka1    1

Ale potrafisz z takimi emocjami ? Bo ponoć w tańcu się nie myśli o krokach

Edytowano przez anka1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    141

Tango bez emocji jest słabym tańcem i inne tańce też np salsa moja ukochana .Co do moich umiejętności musiała być porozmawiać z moimi koleżankami z kursu tańca one najlepiej wiedzą co potrafię ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Są tutaj dwie osoby które są parą (niewiem czy na resztę życia).Czyli można kogoś poznac 

Spadam na youtube zobaczyc "zumba"

A w książce będą jakieś typowo regionalne przepisy?

 

spoko ta zumba 

 

Oczywiście znajdą się regionalne przepisy np na czerninę, szagole i kaczkę po wielkopolsku ;)

Edytowano przez biala513

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

popatrzyłem w necie te regionalne dania i przyznam,że czerniny bym chyba nie skosztował ;) szagole to coś w podobie do naszych tzw '''''kopytka"" no ale ta kaczka czy wcześniej zachwalana gęś to przyznam,że mi ślinka leci :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Czernina jest bardzo dobra(uwielbiam ją :P) A ślinka niech leci :P Mamy jeszcze kilka dobrych potraw :) Zresztą zapraszam do mnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

Jak tylko będe gdzieś w okolicach Rawicza chętnie skorzystam z gościny. Co do czerniny to,że smaczna uwierze na słowo,raczej nie dał bym się przekonac do zjedzenia(chociaż kaszanke jem) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×