Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
RafaKdziela    141

Cześć wszystkim i najlepszego w Nowym Roku  .Widzę ,że pojawiły się nowe dziewczyny oczywiście pierścionek mam już zapakowany i auto odpalone pod oknem wystarczy podać adres :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
misia8728    1

u nas na roku bylo okolo 80 facetow i nas dwie;-)

 

U  mnie na studiach z przedmiotu "Eksploatacja maszyn" mówił że to kobieta sama wybiera partnera, tego przy którym będzie się czuła najbardziej bezpiecznie.

Tak więc nie miejcie panowie pretensji do siebie jak kobiety odchodzą :)  dr. hab. mgr takie badania opiniował.

 

A że na roku było nas 70 chłopa i 5 dziewczyn, a profesor dziewczyna nie lubiał, to dyskusja była przez pół dnia.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

tak wiec widac ze mało dziewczyn na gospodarke...biedroneczka skąd wiesz ze chłopy gołe baby lubia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorzk4    60

u nas na roku bylo okolo 80 facetow i nas dwie;-)

 

To musiał być męski kierunek skoro tylko dwie niewiasty ?

Równo uprawnienie też  pewnie było, że dziewczyny miały lżej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Max1987    19

U mnie na roku Było 50/50 A studiowałem Rolnictowo z kierunkiem Agronomia:) I nie było w czym wybierać:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
misia8728    1

moze wted nie szukalam moze jestem taka brzydka ze nikt mnie nie chcial a moze mam takie wymagania:)

to jest zycie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
misia8728    1

a ja mialam juz taka ochote na Ciebie:* :wub:  :wub:  :wub:

e tam brzydka...zebym nie miał żony to juz bym sie brał za ciebie i biedronke

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomacha001    4

moze wted nie szukalam moze jestem taka brzydka ze nikt mnie nie chcial a moze mam takie wymagania:)

to jest zycie 

nie liczy się wygląd na zewnątrz  tylko licz się wygląd ale wewnątrz 

 

 

Edytowano przez tomacha001

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

u mnie w większości były dziewczyny więc też nie było w czym wybierać.....

a w mniejszości nie było? 

moze wted nie szukalam moze jestem taka brzydka ze nikt mnie nie chcial a moze mam takie wymagania:)

to jest zycie 

a masz takie wymagania?

moze wted nie szukalam moze jestem taka brzydka ze nikt mnie nie chcial a moze mam takie wymagania:)

to jest zycie 

a masz takie wymagania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wygląd zewnętrzny też się liczy, bo najczęściej pierwsze wrażenie się na nim opiera, czy się tego chce czy nie. I nie chodzi tu o to, że kobieta czy mężczyzna mają wyglądać jak modelka czy model. Gust każdy ma inny, ale właśnie TA osoba musi nam przypaść do gustu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×