Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
chuck00    10

No moi drodzy jest sobota wieczór, więc zamiast siedzieć przy kompie proponuję wyjść w teren (oczywiście ten kto może) :) Zapomnijmy na chwile o wszystkich problemach, cieszmy się chwilą :D I nie chce słyszeć marudzenia, że "nie ma gdzie", "nie m z kim", "nie mam się w co ubrać" itd. itp. Chcieć to znaczy móc, więc weźmy los w swoje ręce :D 

Tak na marginesie to ja już spadam, żeby nie było że tylko gadam :) Przyjemnej długiej sobotniej nocy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

Nie uważam tak aby dziewczyna która zdobywa chłopaka jest gorsza, nie napisałam tak a nawet nie pomyślałam. Czy jestem pewna siebie... Hym... Czasem bywam jak wiem że ma 100% rację co do niektórych spraw ale tu nie chodzi o sprawy "miłosne".

Co do atutów hehe myśle że jest mi ich brak, uważam że brakuję mi trochę wiary w siebie dlatego napisałąm iż nigdy bym nie ganiała za chłopakiem nawet jeżeli by mi odpowiadał pod względem charakteu itd...

A co znaczy ganiała za chłopakiem?Może sie sam domyśli,że Ci odpowiada. W dzisiejszych czasach o jasnowidza trudno nie średniowiecze :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pajej    52

z doswiadczenia wiem ze Magdalena ma racje, chłopak ma instynkt mysliwego i musi "upolowac" kobiete, Kobieta ma o tyle gorzej ze powinna tak wszystko poukładac i tak zdobywac faceta zeby to on myslał ze ja zdobył. 

Kobiety nie powinny byc bierne, ale tez "chamskie" uganianie sie za facetami nie dziala.

Magdaleno to ze nie masz atutow, to nawet tak nie mysl, bo to nie prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

chyba już była o tym rozmowa ale ku przypomnieniu...czy macie jakiś próg różnicy wiekowej dla partnera? ze jak np facet 15 lat starszy to dopuszczalne czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

Oczywiście że dopuszczalna jest taka rórznica wieku , aby facet tylko spełniał oczekiwania dużo młodszej kobiety .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Panowie już trochę starsi uwielbiają młodsze kobiety, młode panie starszych panów tylko rodziny mogą być z tego nie zadowolone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8piotrek6    110

No pewnie że różnica wieku nawet tak spora nie ma znaczenia jeśli się kochają i dają to sobie odczuć przez całe życie. Najlepszym przykładem różnicy wieku są moja babcia i dziadek 20 lat różnicy i kochają się nie zmiennie ciągle pięknie a żeby było ciekawiej to dziadek jest młodszy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcz84    3

chyba już była o tym rozmowa ale ku przypomnieniu...czy macie jakiś próg różnicy wiekowej dla partnera? ze jak np facet 15 lat starszy to dopuszczalne czy nie?

 

jeśli obydwoje są w "tym samym wieku" jeśli chodzi o ducha, ciało, poglądy, wiedzę, plany etc. to moim zdaniem metryka nie stoi na przeszkodzie. 

Ale zakładać, że ma to miejsce przy 15 latach różnicy wieku, to nie jestem przekonany, a nawet jeżeli to jak długo utrzyma się ten stan ? 

Ogólnie, w takich nazwijmy to drażliwych kwestiach, typu: wiek, poglądy, uroda, plany na przyszłość, to przeciwieństwa niezbyt silnie się przyciągają, żeby nie powiedzieć odpychają, nie odnoszę się do sytuacji szczególnych typu jeden na 1000, bo tym parom można jedynie pogratulować, wytrwałości w przezwyciężaniu przeciwności, nie dość że losu to i w samych sobie.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Czy ja wiem czy bajka? Chyba powinnaś o tym najlepiej wiedzieć, że nie jest to bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie byłoby, czy nie było?      :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie byłoby, czy nie było?      :P

 

 

Ale zakładać, że ma to miejsce przy 15 latach różnicy wieku, to nie jestem przekonany, a nawet jeżeli to jak długo utrzyma się ten stan ?

Dłużej niż w tym samym, wystarczy teraz popatrzeć na statystyki rozwodów. Jaki jest w tym procent związków z dużą różnicą wieku?

Edytowano przez KORSARZ1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ale młodszą czy starszą Glicerku?      :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Wiem, czy nie wiem ale 12 lat nie było dla mnie żadną przeszkodą...

To dlaczego razem nie jesteście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Fakt, babcie już dwie miałeś, TO PO CO TRZECIA I W DODATKU MAŁŻONKA.     :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

To dlaczego razem nie jesteście?

 

Bo wtedy do końca nie wiedziałam czego chcę ale dziś już wiem dokładnie czego chcę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To Byłaś już mężatką?       :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Głośno myślę tylko, może dlatego że jesteś wygadana   :P  ale oki, nie moja sprawa.    :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

No uznam to jako komplement aczkolwiek w moim młodym wieku nie wiem czy takie komplementy są wskazane  :P  przyszły mąż może mieć przechlapane jak taka wygadana będę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×