Skocz do zawartości

Polecane posty

biala513    68

O nie! Panowie się kłócą a było tak miło jak Kasia zaprezentowała zdolności w kuchni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol210    12

Naprawde w tym temacie nie może byc ,,dojrzałego " rozumu" ? Korsarz te ostatnie przysłowie juz dobrze znam jak i inne

 

spójrz na moj wiek ale naprawde duzo przeżyłem i nie podwaze Twoich przeżyć ale te przysłowia u inne to normą dla ,,dojrzalego"

Edytowano przez karol210

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nikt się nie kłóci, tylko że Karolek w życiu nie napisze tyle postów ile ja napisałem na tym forum i już mi się odechciało doradzać gimbazie, zwłaszcza jak jest jajo mądrzejsze od kury, więc wolę tu sobie popisać, przynajmniej mam dobrą zabawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Ech ale te Wasze potyczki się kiepsko czyta... No trudno trzeba pójść spać więc dobranoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol210    12

Gimbaza:) heh tylko priv. ale przez Żołądek do Serca nie wiem czemu podwazasz? Ja sam co miałem 18-19 lat tęsknię za dziewczyna co umiała żyć razem (nie pisze o samolubnych bzykajacych ku*****ach) A za tymi ci tesknilem

Za Dziewczynami... O dziwo mają dzieci u mężów a ja ? wybredny bo lepsza bo nie kocham tylko lubie a jak kochałem Dziadkowie ,,ona sie nie nadaje' ot taki Cud jestem SAM ...ach....zrozum...

Edytowano przez karol210

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Chłopie nic nie podważam, to jest tylko przysłowie które bierzesz zbyt poważnie, owszem fajnie jak kobieta jest dobrą kucharką, to jest duży plus, ale to co, te co nie umieją jeszcze dobrze gotować to się nigdy nie nauczą? jak będą miały chęci to się nauczą, to że akurat kanapka nie wyglądała apetycznie to jeszcze nic nie znaczy i obróciłem to w żart, a Ty widać nie znasz się na żartach i tyle.

Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No jeszcze czego? sam na siebie bata kręcisz.

Edytowano przez KORSARZ1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    141

dziewczyny powinny szukac faceta który sam gotuje

 

W razie czego pozostaje telefon do pizzeri ;) jak nawali dziewczyna :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Apista    6

Chyba nie każda osoba zdzierży pomoc drugiej osoby w kuchni, tym bardziej jeśli ktoś uważa że potrafi naprawdę dobrze gotować.

Wspólne gotowanie jest dość odległe klimaty, tym bardziej kiedy zainteresowania często bywają inne ;)

Kaśka już chyba nie raz na jakieś pączki prosiła lub inne poczęstunki ;) Widać tam się nieco odnajduje ;)

Edytowano przez Apista

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No dobra namówiliście mnie idę do garów....jaki macie pomysł na dynię? (tylko nie zupa krem)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Lina a może zupa mleczna z dynią na słodko? Albo curry z dynią i kurczakiem. Ewentualnie proponuje kompocik, który sama ubóstwiam :)

Edytowano przez biala513

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A ja mam ochotę na dynię z zacierkami.      

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ooo będzie kompocik :) slicznie dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Lina a może zupa mleczna z dynią na słodko? Albo curry z dynią i kurczakiem. Ewentualnie proponuje kompocik, który sama ubóstwiam :)

 

No ale chyba nie z makówek?      :P

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twix123    0

Uuu to widzę że nie tylko ja dzisiaj spędziłem dzień w kuchni. Co prawda kompotu nie robiłem ale za to pierogi udały się znakomicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×