Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Przestraszyły się tymi rozdartymi majtkami że tu sami zboczeńcy       :lol:  oj tam, nie ma się czym przejmować, no ile taka "proca" bez kijka może kosztować.       :P       :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Panowie no Panie na forum na pewno nie przestraszyły się rozdartych majtek bo nie ma się czego bać :D  
Tak nawiasem to dodałabym zdjęcie moich rogali marcińskich,które robiłam do 3 w nocy dziś ale nie wiem do której kategorii to podłączyć :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nawet nie wiem, pokaż tu koło swojego posta to chyba nikomu to nie będzie przeszkadzało, inne pierdoły wstawiają i jest dobrze, a bądź co bądź takie rogaliki własnoręcznie zrobione to reklama dziewczyny na gospodarkę no nie?      :P   zwłaszcza dla lubiących dobrze podjeść przed seksem.        :P      :lol:

W końcu rogaliki to nie majtki z ich zawartością.         :P

Edytowano przez KORSARZ1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Ach może dodawać nie będę ponieważ Panów z AF zaprosiłam ale żaden Pan nie wyraził chęci przyjazdu... Muszę przyznać, że byłam lekko zawiedziona ponieważ każdy tak gada o spotkaniach i odwiedzinach a tu lipa....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No wybacz  im kochana, ale pewnie nie zdążyli przygotować expose.         :P   albo to oni się przelękli że może będzie trzeba coś rozerwać      :P  więc woleli się sami zerwać z tego spotkania.          :P      :lol:

Edytowano przez KORSARZ1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No Panowie co za wstyd ja pitolę i do tego muszę jeszcze za Was oczami świecić.      :D   Dziewczyna prosi, stara się, nie śpi do 3-ciej w nocy, a ci ją oleją, no tego się po Was nie spodziewałem.     :P

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Co za wstyd        :P    to jest tak, dużo gadają a jak jest zaproszenie to - o kurcze chyba mleko zostawiłem na gazie.        :P    :lol:

No można usprawiedliwić jedynie żonatych, bo mogła akurat małżonka go nie puścić na taką wyprawę.         :P

Co prawda wszyscy byli kawalerami, ale teraz dla wyjścia z tej sytuacji z twarzą mogą okazać się żonatymi.        :lol:

Edytowano przez KORSARZ1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Apista    6

Na początku grudnia o ile pamiętam to ma być spotkanko w Poznaniu ;) a o prywatnych to mi na razie nic nie wiadomo

 

Korsarz, nie zdziwił bym się że to żonaci tacy tu cwaniacy :P chociaż tu mają trochę wolności 

Kto mieczem wojuje, od miecza ginie :)  yyy a raczej Pierwsi będą ostatnimi a ostatni pierwszymi :P

Edytowano przez Apista

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Cwaniakować a cwaniakować to jest duża różnica.       :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Co za wstyd        :P    to jest tak, dużo gadają a jak jest zaproszenie to - o kurcze chyba mleko zostawiłem na gazie.        :P    :lol:

No można usprawiedliwić jedynie żonatych, bo mogła akurat małżonka go nie puścić na taką wyprawę.         :P

Co prawda wszyscy byli kawalerami, ale teraz dla wyjścia z tej sytuacji z twarzą mogą okazać się żonatymi.        :lol:

 

Ja jednak skłaniałabym się się do wersji o kurcze nie zostawię mamuni samej... :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tak tak, nawet w łóżku byłaby za celowniczego.      :P   No synku ŁADUJ - CEL - PAL        :lol:

Edytowano przez KORSARZ1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I tylko dlatego kawalerowie na wsi mają takie problemy ze znalezieniem żony, nic im przecież nie brakuje tylko podświadomie się boją mamusi, czy aby jej przypadnie do gustu i czy się na niego nie obrazi czasem, najlepiej jakby sama wybrała.      :P

 

 

Korsarz a jak ktoś musi :D

Wiesz, jak ma krzywy pistolet to może lepiej w sztachety, więcej dziurek, trafi na pewno.    :P

Edytowano przez KORSARZ1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Apista    6

Wstyd przyznać ale moja pewna ciotka właśnie tak miała że wybierała kawalera dla swojej córki i mawiała że przynajmniej rok czasu musi kawalera znać by pozwolić na małżeństwo. W ten sposób kuzynka miała kilku kandydatów ale żaden z nich nie przypadł ciotce do gustu. Córka została jako jedyna która gospodarstwem się zajmowała, a czas wskazywał na to że zostanie panną. Jednak w tym roku dość nieoczekiwanie okazało się że kuzynka jest w ciąży, i to z rolnikiem który mieszka kilka kilometrów dalej. Na złość stało się ciotce nawet to że zostanie sama, bo kuzynka będzie mieszkała u swego męża który jak okazało się ma więcej ziem ;) Ale cóż, jak widać lepiej nie prowokować losu bo może się odwrócić przeciw nam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Sąsiadka czy sąsiad dobre rozwiązanie bo to już prawie rodzina i tak... Szczególnie, że to prawie robi wielką różnicę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×