Skocz do zawartości

Polecane posty

Unexpected    7

Powiem wam chłopaki, że poznawanie i z bycie kobietami, nigdy nie było dla mnie problem, ale znalezienie kobiety która posiada tą prostą cechę osobowości ' pracowitość' która nie jest leniwa i lubiła pracować(byłem z taką , lecz miała pewny odchył) stanowi dla mnie problem.

 

Nie mówiąc już o takiej z obecnego pokolenia, która była by zainteresowana rolnictwem, poznanie takiej bynajmniej dla mnie graniczy z cudem. :)

 

 

 

 

Edytowano przez Unexpected

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

Bum Robaczki :D

 Ale Jestem zasmarkana po kolana  <_<  Ta pogoda ehhh ;)

Unexpected a to trzeba ruszyć tylek i trochę w świecie poszukać pracowitych kobitek :D

A Jest ich trochę :P

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

Więc już mamy dwie kobiety i wszystko naj naj naj, fachowo mówiąc mamy duet :)

Edytowano przez corrado

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jajonasz    36

Hahaha a my faceci tacy niedobrzy, myślimy tylko o jednym, traktujemy kobiety przedmiotowo, szukamy tylko pomocy do obory itp :lol:  Pękam ze śmiechu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jajonasz    36

Kawaler, ale nie stary wypraszam sobie koleżanko MalaMalwi :D Denerwuje mnie czasem jak faceci stają się przed dziewczynami miękkimi fajami. I żalą się jacy to my źli, a te kobiety to takie super som :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MalaMalwi    34

Po pierwsze to nie "som" tylko" sa":) Przepraszam ale jestem na takie błędy uczulona: ) Po drugie Nikt tu nie napisal ze faceci są tymi najgorszymi:) My mamy nad Wami lekką przewagę bo macie do nas słabość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MalaMalwi    34

Ale to nie znaczy że jesteśmy super, ekstra i najlepsze. Jedne dziewczyny lubią jak facet się żali w taki sposób inne jak twierdza że to oni mają przewagę. Kwestia gustu a o tym się nie dyskutuje: )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jajonasz    36

Wiem że są, sprawdzam Cię tylko, jeszcze nie ale już czuje co się święci :lol: A z przewagą to masz rację, ale nie wiem czy działa na dziewczyny takie biadolenie, ja myślę że nie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

Lecz na pewno jakiejś części tak. Nie jesteś sama, a gusta po mimo że są różne czasami spotyka się podobne i nie kiedy identyczne. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

Fakt, to ciężka sprawa lecz możliwa do wykonania, potrzeba do tego trochę chęci i zaangażowania tych dwóch osób :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jajonasz    36

Bo chyba raczej chodzi o to  żeby się dotrzeć :D  Tak od razu żeby wszystko grało, to raczej nie realne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każdy typ osoby jest inny jeden lubi to drugi tamto a trzeci nie wiadomo co, a z tym dotarciem różnie bywa na początku fajnie a potem wychodzi wszystko na wierzch, ;) Bo jeżeli obydwoje czasem nie popuści swoich zastrzeżeń to nieraz mowy nie ma o dotarciu, związek to kompromis czasem jeden musi coś oddać aby zyskać od drugiego a jeżeli jedna osoba stale stoii przy swoim tylko to wiadomo co się w tedy dzieje :huh:

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

W związku nie ma mowy o czymś takim że jedna strona stoi twardo przy swoim a druga musi się podporządkować. Taki związek to krótka meta już na starcie ją widać. Czasem trzeba ulec, porozmawiać, zgodzić się i to tyczy się obu stron wtedy możemy mówić o czym na dłuższą metę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co do poznania tutaj drugiej osoby to wiadomo można dlaczego nie, z tym że właśnie to już nie chodzi o odległość ani nic, każde z nas robi co innego w każdym bądź razie większość, wiadomo wiecie jak jest jeżeli ktoś kogoś chce do siebie a nie do tej drugiej osoby chyba lepiej od razu powiedzieć co by się chciało od tej drugiej osoby bo po co mówić ok dziś a nagle zmienić zdanie potem. Każdy z nas chyba szuka czegoś prawdziwego,  a co do kompromisu ok zgodzę się chociaż w naszym położeniu większość z nas lubi to co robi i nagłe zmienienie środowiska może być ciężkie do przyzwyczajenia się i w ogóle, ale nie ma tez nic niemożliwego, no chyba że ktos z północy ktoś z południa i postawią na kompromis w środku Polski :D

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Święte słowa Tomek że najlepiej od razu ustalic co i jak i nie zmieniać zdania później.... Nie ma chyba nic gorszego niż takie roczarowanie, kiedy juz sie widzi to światełko w tunelu a za chwile się okazuje że zgasło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pajej    52

tak sobie to wszystko czytam i nasuwa mi sie jedno. w teori duzo wiemy jak powinien wygladac zwiazek jak kogos poznać itd ale dlaczego wiekszośc z nas jest sama i to pytanie zadaje zarówno facetom jak dziewczynom. Dlaczego jestesmy sami skoro tak duzo wiemy o zwiazkach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×