Skocz do zawartości

Polecane posty

BukeR    9

Akurat małe łóżko to wg. mnie atut  jeżeli "śpi" się we dwójkę. :rolleyes:

Edytowano przez BukeR

Evolving agriculture - Dutz Fahr




Pomogłem? Kliknij na zieloną strzałkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    243

No penie że tak :) trzeba się bardziej przytulać :) żeby nie spaść oczywiście :)


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jajonasz    36

No elo, dawno nie zaglądałem w te tematy, a tu widzę nowa adoratorka hehe Będzie się z czego pośmiać :lol:

B)

Otrzymane zadanie jest świętym, wykonujesz je do końca za wszelką cenę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Małe łóżko nie za bardzo bo mi mogą nogi wystawać zbytnio pasowało by takie minimum z 2 m długości. W końcu w dwoje sie po przytulać zawsze raźniej a zwłaszcza że ruscy mają kurek z gazem zakręcać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    243

Samemu się przytulać to nie bardzo :) długie może być byle nie szerokie :P


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    375

Akurat małe łóżko to wg. mnie atut  jeżeli "śpi" się we dwójkę. :rolleyes:

A najbardziej   w  lato  jak  w  pokoju  i za oknem  cieplutko   -   wtedy  się przytul  a się przykleisz .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vicia1223    10

Lina jakiego konkretnie dżentelmena szukasz? mozna długi opis i ile masz lat?

 

 

Zbyt często nie wchodzę w temat ale jak dobrze pamiętam to koleżanka lina od zimy szuka tutaj " kolegi" , może jadąc po niku potrzebny jej bat , zamiast kolegi albo kolega z batem ..


wschodni koniec mazowsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

vicia a może na ciebie jest bat potrzebny, sugerujesz że albo nie wie co szuka , chłopie ogarnij się ok bo nie wiesz nic o nikim a dużo zaraz mówisz, zresztą i tak byś się nie nadał ona jest silną dziewczyną a ty byś wiał przed taką kobieta gdzie pieprz rośnie :blink: . Po za tym nie wiesz czy już nie znalazła a się nie droczy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@vicia już sam sobie odpowiedziałeś... ciagle jestem sama bo szukam mężczyzny poważnie myslącym o stabilizacji a nie jakiegoś "kolegi z batem" do spotkań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jajonasz    36

Zbyt często nie wchodzę w temat ale jak dobrze pamiętam to koleżanka lina od zimy szuka tutaj " kolegi" , może jadąc po niku potrzebny jej bat , zamiast kolegi albo kolega z batem ..

 

Przecież każdy prawdziwy mężczyzna ma bata :lol:  Nie wiedzę w tym nic dziwnego :D

 


Otrzymane zadanie jest świętym, wykonujesz je do końca za wszelką cenę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    243

Problem w tym że co u niektórych myślenie jest na dole...


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jajonasz    36

Ale to nie dotyczy tylko mężczyzn, dziewczyny tak samo myślą... dołem :lol:


Otrzymane zadanie jest świętym, wykonujesz je do końca za wszelką cenę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marc    17

Przypomniał mi się kawał odnośnie myślenia :D 

 

Szara komórka przypadkowo znalazła się w mózgu mężczyzny... Wszędzie ciemno, pusto, ani śladu życia.
 - Huhu! - woła komórka.
 Żadnej odpowiedzi.
 - Huhu! - woła ponownie.
 Wtem zjawia się inna szara komórka i pyta:
 - Co tu robisz całkiem sama? Chodź, wszystkie jesteśmy na dole.

:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MalaMalwi    34

 

Przypomniał mi się kawał odnośnie myślenia :D

 

Szara komórka przypadkowo znalazła się w mózgu mężczyzny... Wszędzie ciemno, pusto, ani śladu życia.
 - Huhu! - woła komórka.
 Żadnej odpowiedzi.
 - Huhu! - woła ponownie.
 Wtem zjawia się inna szara komórka i pyta:
 - Co tu robisz całkiem sama? Chodź, wszystkie jesteśmy na dole.

 

Całe szczescie ze nie we wszystkich przypadkach tak jest :)

Edytowano przez MalaMalwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BukeR    9

U wszystkich tak jest, tylko niektórzy potrafią okiełznać naturę. ;)


Evolving agriculture - Dutz Fahr




Pomogłem? Kliknij na zieloną strzałkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BukeR    9

No cóż, jakby patrzeć prymitywni bardzo jesteśmy jeżeli chodzi o nasze potrzeby:-)


Evolving agriculture - Dutz Fahr




Pomogłem? Kliknij na zieloną strzałkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1093

to powiem wam tak (dla zwały bądź nie)

znajomy od dłuższego czasu ma ciche dni z żonką która dość często go op*erdala za zbyt intensywne rozwijanie gospodarstwa i modernizacje parku maszynowego kosztem rodziny

i żona inseminatora współpracującego z gospodarstwem też go opieprzała

to gościu ripostował mówiąc jej że babom powinno się zaszyć usta i tam dużo niżej też

także je*błem nie mogąc powstrzymać śmiechu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol210    12

Oj Lina jakiej stabilizacji ze jesteś sama? Czy ,,stabilizacji" w stylu pełnego portfela,kobiety nie sa głupie:D

hehe dobre :D

hehe dobre :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×