Skocz do zawartości

Polecane posty

daremw    128

Mieciu jakby ci dolało znowu jak u nas wczoraj z 50 litrów na metr :blink: to byśmy pogadali czy się nie śpieszysz, matko jak dobrze że w niedzielę skończyłem, ogónie podobno zapowiadają że cały sierpień ma być taki a na długo terminowej druga połowa ma być mokra jak diabli a ja nic jeszcze słomy nie mam zwiezione :wacko:

Mietek to tam u siebie godzinę po ulewie może wchodzić w pole :)

u nie polało dopiero tej nocy a już było na prawdę sucho bo wcześniej to tak jak kropidłem, zboże i słoma już kilka dni temu sprzątnięte, gnojowica wywieziona, został tylko obornik (ze 2-3 dni) i orka, ogólnie obrobiony jestem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr3p    13

Na polach się u mnie stawy porobiły :D żniwa przesunięte o min 6 dni ;[ już powoli mnie coś trafia z tym koszeniem ;) teraz słoma do zwożenia ale wjechać na pola się nie da a baloty miejscami pływają :lol: takie pytanie z innej beczki po ile u was żyto /tona ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mietek86    4

ja nie mam problemu z tym że ulgnę na polu nawet jak dziś leje jutro mogę swobodnie na pole wchodzić

Żyto sprzedawałem po 450 z VAT za tonę prosto z pola bez badania próby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dobra napatrzyłam się na zdjęcie @mietka to mogę już iśc spać :D Dobranoc piżmaki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zbyt przystojny jesteś zebym miała koszmary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

nie lubicie komplementów to nie :P to idę poczytać dalej harlequina :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Landfarmer    3547

Też napatrzyłeś się na zdjęcie Mietka.?:-D

O nie nic z tych rzeczy ja też sie zgłaszam na romans uprzedzę Twoje kolejne pytanie, nie z mietkiem :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr3p    13

@zetorlublin7341- ja już się nawet nie denerwuję :D pojechałem sobie dzisiaj kosić skosiłem 20 arów przyszła taka ulewa że pod kombajnem leżałem :D a prawdopodobnie już jest koniec z upałami teraz ma się ta pogoda pierniczyć cały czas tak... a w sąsiedniej wiosce Claas Lexion 770 mokre żyto kładzie :lol: komplementy piękna sprawa :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

no teraz już podobno koniec upałów, tylko u jednego sąsiada słoma nie zbelowana leży a tak wszyscy zakończyli żniwa i już za kolejne prace się biorą, współczuję tym którzy jeszcze żniwują, chociaż ze dwa lata temu we wrześniu jęczmień kosiłem he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

a na mazowszu nie ma deszczu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr3p    13

U nas też jak nie było tak nie było a teraz leje praktycznie codziennie :P ale ja tam jestem spokojny chłopak i mnie to nie rusza... jeszcze :D niech sobie pada, sąsiad siano " suszy " :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marecki2922    14

ach co tam żniwa , mam jeszcze trochę do koszenia trochę do zebrania słomy ale widok spoconej pięknej dziewczyny w spodenkach i koszulce to we żniwa lepsze niż kawa :D :wub:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

marecki2922 ja dzisiaj byłam taką dziewczyna na łące w krótkich spodenkach i koszulce :) i jeszcze pod koniec mnie deszcz złapał ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×